Gość Marek z Marek Napisano Marzec 28, 2016 Cały post nie piłem i nawet mi to bez trudu przyszło. Chodziłem codziennie do kościoła,odmawiałem różaniec myślałem że już jest okej,byłem szczęśliwy i czułem się jak normalny dobry człowiek. Wczoraj wziąłem że się upiłem i to tak że prawie się z własnym ojcem nie pobiłem jak mnie nie chciał wypuścić na dopicie się. Dzisiaj od rana słyszę różne epitety odnośnie mojej osoby typu "skur......" i w sumie to jest racja. Ale takie gadanie też mnie wkurza bo ludzie nie znają istoty tej choroby i że to nie jest tak że "nie pije" i już tak jakbym sobie cukierka odmówił. Przecież się staram nie pić i tyle wytrzymałem,a tu od razu od skury...... wyzywają. Szkoda. Życzę wesołych świąt i dużo łask Bożych. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach