Gość slonce0210 Napisano Kwiecień 5, 2016 Jak to jest z tymi facetami, że są tak mściwi??? Zostawił mnie, w bardzo podły sposób... pewnego dnia pokłóciliśmy się, była cisza ok. 3 miesiące, potem podczas jednej z imprez pogodziliśmy się, było obiecywanie i przepraszanie. Uwierzyłam, ale dałam warunek, żeby wszystko wyjaśnić, wtedy będzie szansa. I owszem spotkaliśmy się na kawie, żeby wszystko uporządkować. Wyrzuciliśmy żale. Miało być do przodu. Za dwa dni spotykamy się na piwku i słyszę, że chce zerwać ze mną. Bo nie możemy się dogadać. Ale chce też przyjaźni - bo jednak fajna kumpela ze mnie. Sory, ale nie umiem się przyjaźnić z byłym....to takie głupie. Ale może to ja jestem dziwna. I co się stało....???? Facet najzwyczajniej w świecie się mści na mnie. Pracujemy w jednej firmie - i robi mi koło pióra, ale nie tak wprost tylko podkłada zwyczajnie świnie. Pomija w komunikacji, pomija w mailach, w tematach wspólnych. Normalnie w perfidny sposób uprzykrza mi pracę. Ale przy ludziach udaje uśmiechniętego. Co mam robić? Jak sobie poradzić? Jak się nie dać sprowokować? Miałyście taką sytuację? pomóżcie.... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach