Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rozdarcie wewnętrzne

Polecane posty

Gość gość

Związek nieplanowany, ot spotkałam kolegę po latach. Noc przegadana do rana, kolejne spotkanie za tydzień... Próba związku, ale dzieli nas odległość ponad 1500 km. Trzeba podjąć pewne decyzje. On ma tam pracę nie w zawodzie, zarobki średnie, praca nudna i odbijająca mu się na psychice. Ja mam swoją działalność w Polsce, jestem osobą nie do końca sprawną i odnalezienie się dla mnie na rynku zawodowym kosztowało mnie wiele wyrzeczeń, a nie mam rodziny, wsparcie miałam tylko od przyjaciół. Mam fajną pracę, zgodnie z pasją, pomimo choroby świetnie daje sobie radę. Pracuje z ludźmi i dla ludzi, mimo, że jestem samotna nie spędzam Świąt, weekendów sama. Jest mi tu dobrze, wiodłam spokojne życie, do kiedy nie pojawił się on. Od początku wiedział, że wyjeżdżać nie chce, sam oświadczył, że chce wracać, a teraz ma wątpliwości, namawia mnie na wyjazd... Tam pracować nie będę w ogóle. Będę w domku na wsi, wiem, że nie wytrzymam długo... nawet pomimo moich uczuć do niego, bo zwyczajnie nie będę sobą. Ktoś miał podobną sytuację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jestem osobą nie do końca sprawną.. no wiesz, jestem oburzona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro ma nudną pracę, średnie zarobki, to dlaczego on nie zjedzie tutaj? Jemu będzie łatwiej, Ty masz tutaj firmę, znajomych, nie masz rodziny, masz zostawić to wszystko i żyć w czterech ścianach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maczu piczu
A ja mysle, ze to jest jego wymowka. Moze po powrocie i zastanowieniu sie jego zachwyt i fascynacja w stosunku do twojej osoby bardzo sie zmienily i teraz kreci bo nie wie co ci powiedziec. Jesli sie myle to wystarczy przeciez jak wybierzesz sie do niego w odwiedziny (powiedzmy 2 tyg.) i zobaczysz jak on zyje i jak ty sie tam czujesz i czy w ogole sobie wyobrazasz, ze moglabys tam zyc. Bo chyba w ciemno to sie zadnej decyzji podjac nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam chory kręgosłup i stawy, ale dzięki rehabilitacji funkcjonuje normalnie, muszę regularnie ćwiczyć, odpowiednia dieta, nie mogę dźwigać ciężkich rzeczy. Co w tym oburzającego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiem jak tam się żyje, bo mieszkałam i pracowałam za granicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×