Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

jestem zawiedziona studiami

Polecane posty

Gość gość

i jestem coraz bliżej tego, aby iść do dziekanatu i zabrać swoje papiery, świadectwa i najzwyczajniej w świecie rzucić studia. powodów jest wiele, zawsze wszyscy mówili, że studia to super czas, nie tylko żeby iść się nabimbać, czy żeby imprezować, ale że to czas super przyjaźni, znajomości itd. w moim przypadku jest zupełnie inaczej, mimo że nie należę do snobek, czy nieśmiałych osób. po prostu na moim roku są same zidiociałe panienki, na które szkoda mi czasu i języka. mówimy sobie hej, co tam i sprawy typowo uczelniane, ale nic poza tym. wykładowcy są nadęci, nie wysyłają prezentacji, specjalnie robią je w taki sposób, aby nie sposób nawet zrobić zdjęcia, bo dają czerwone napisy na czarnym tle, także nie widać nic nawet na żywo. obecność obowiązkowa na każdych zajęciach, nie ma żadnej nawet jednej możliwej nieobecnej godziny. poziom uczelni jest słaby, co widać po wykładowcach. nauki jest najwięcej z przedmiotów najmniej ważnych, natomiast podstawy podstaw i to co najistotniejsze leży kompletnie. czy Wy też przechodziliście jakieś zawiedzenia ze strony uczelni, jak rozwiązaliście ten problem? olaliście to, czy odeszliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
i to jest własnie straszne :/ studia tak naprawde to marnacja zycia :/ nie dosc, ze nikogo nie poznasz, nie rozerwiesz sie , nie skorzystasz z mlodosci to niczego cie nie nauczą, dostaniesz papier ktorym mozesz d*pe se podetrzec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko jest iluzją
nie ty jedna zawiedziona, studia to tylko przechowalnia bezrobotnych, w celu chronienia rynku pracy przed zapaścią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
najgorsze w tym wszystkim jest to, że minęło 7 miesięcy prawie, a ja wiem z perspektywy studenta, że nie nauczyli nas niczego praktycznie. mimo, że jeden rok to 1/3 studiów. a umiemy kilka rzeczy. dla mnie jest to chory wycinek z mojego życia i studia nie dały mi nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość korupcja systemu nauki
magister często nie potrafi NIC praktycznego, i tu cały żałosny problem z tym skorumpowanym systemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zgadzam się.. i patrząc na to wszystko dochodzę do wniosku, że pracując w śmiesznym markecie na kasie zarobię tyle samo, co po studiach (nie, nie human), tyle, że bez żadnej większej odpowiedzialności, no najwyżej manko będzie, ale żadnej odpowiedzialności za kogoś, za życie, czy inne. robię swoje i wychodzę. a kasa ta sama..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Piona, u nas jest to samo .Nie da się w żaden sposób dogadać ani z ludźmi ani z wykładowcami pseudo profesorkami. Nie przychodzą na zajęcia, nie dadzą żadnej informacji, człowiek jedzie na złamanie karku, po czym dowiaduje się sorki ale tego pana nie ma dziś od rana, więc macie wolne, ale będziecie musieli odrobić. Super. Oni nie przychodzą a to my musimy odrobić. Pracują jak chcą, spóźniają się, albo w ogóle nie przyjadą. Kontakt mailowy często zachwiany, odpisują z opóźnieniem takim, że w zasadzie odpisanie jest bezsensowne bo już dawno nieważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mnie zastanawia tylko co w takim razie robić w tym życiu..coś konkretnego i sensownego naprawde nie mam ochoty spedzić życia na kasie w biedrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dbamy o studentów
płatne prywatne studia to jeden wielki chłam, i tak jest na całym świecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie jestem na płatnych, a post o biedronce to podszyw. jestem na dziennych, które pochłaniają cały mój dzień, bo zajęcia mam 8-20, 9-21, a w zasadzie nic nie wnoszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kumbaja la la la
gość dziś naucz się grać na gitarze i śpiewaj kumbaja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość studia nie są do nauki
gość dziś po studiach czeka cie kasa w biedrze, chyba że na studiach złapiesz kontakty z ludźmi którzy mają wpływowych członków rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przede wszystkim trzeba wyróżnić dwie kwestie. można albo się uczyć albo studiować. studia nie równają się nauka, ani nauka nie równa się studia. nauka podczas studiowania zazwyczaj odnosi się do przedmiotów z których ciężko jest zaliczyć i siedzieć i medytować nad czymś, co najczęściej jest nam niepotrzebne na zasadzie ZZZ Zakuć Zaliczyć Zapomnieć. na dobrowolne i świadome uczenie się i rozszerzanie wiedzy nie ma czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
btw u mnie też były osoby, które przychodziły w piątki czy czwartki z walizkami torbami i leciały co tydzień do domu na wieś itd, zamiast iść gdzieś sie spotkać.a później w tygodniu strugały przyjaciółki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a post o biedronce to podszyw -jaki podszyw ja pisze za siebie :D pod gościa sie nie da podszyć,nie taki miałam zamiar..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zakończ studia zrób rok przerwy odpocznij idź dorobić i wróć na co innego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×