Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ona jego

Mgę się Wam pożalić?

Polecane posty

Gość Ona jego

Cześć. Byłam z facetem prawie 10 lat. Nie skomentuję mojej głupoty, bo nie chcę się nad nią rozwodzić. W momencie, kiedy byliśmy razem, pożyczył mi kasę (miałam problemy ze zdrowiem i pracą). Następnie powiedział, że mnie kocha i nie muszę jej oddawać, po czym mnie zdradził, zostawił i zażądał jej z powrotem. Oczywiście mu ją oddaję, bo mam swój honor, ale na raty, bo wciąż mam problemy finansowe. Kiedyś zadzwonił i się ze mnie wyśmiewał, że nie oddam jej nigdy. Obecnie nie mam pracy :( Zwykle przelewałam mu pewną kwotę ok. 6-ego. Próbuję zdobyć jakąkolwiek pracę, dorobić, ale sami wiecie, jak jest :( Więc przesunęłam zlecenie na ostatni dzień miesiąca. Dziś napisał do mnie z pretensjami, że już 10, a on nie ma kasy (nigdy nie ustalaliśmy do kiedy ani w jakich ratach mam mu oddawać). Ciężko mi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niech spada na bambus, burak jeden. Dobrze,że się z nim roztałaś. Chłopak bez honoru. Nie przejmuj się! Powiedz jak będziesz miała to mu zwrócisz.Zajmij się swoim życiem a nie myśleniem o nim i o kasie dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona jego
Cieszę się, że rozstałam się z nim. Ech, mam trudny okres, z pracą i nie tylko :( Dobrze, że jest wiosna. Czuję się samotnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma faktury nie ma reklamacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziewczyno mylisz się nie masz honoru i się nie szanujesz jako kobieta. Powiedz temu doopkowi niech spada na drzewo jak masz brata to niech mordę obije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona jego
Macie rację, że się nie szanowałam, bo mam niskie poczucie wartości. Ale już więcej nie pozwolę sobie na bycie z człowiekiem, który o mnie nie dba i z którym nie będę czuła się doskonale. Oczywiście ma to działać w dwie strony - ja też chcę, aby mój przyszły był ze mną szczęśliwy, ale niech potrafi komunikować to, co leży mu na wątrobie. Oddam mu te pieniądze... ale nie wiem kiedy :( To zarazem duża i nieduża suma, ok. 3000, jakieś 2000 mi zostały do zwrotu. Przykro mi też dlatego, że kiedy on miał problemy finansowe, ja mu nie liczyłam prezentów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To teraz je policz, nie bądź frajerką. I opowiedz o nich wspólnym znajomym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ona jego
Jestem honorowa bestia, nie będę mu liczyć niczego, co mu ofiarowałam z miłości. Poza tym to było dawno temu. Teraz skupiam się na zdobyciu pieniędzy. Czuję się dziś wyjątkowo podle, ale walczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oddaj mu kasę i niech spada. ale " kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×