Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Diagnozy mnie załamały :(

Polecane posty

Gość gość

Cześć. Piszę tu, ponieważ chcę się wyżalić, iż w marcu postanowiłam wziąć sie za siebie. Postanowiłam wkoncu zapisać się do lekarzy. pierwszym z nich był oczywiscie lekarz pierwszego kontaktu który skierował mnei na RTG, ponieważ mam rzuty bólowe na plecach na odcinku piersiowym, są uciskające, bardzo bolą i często utrudniają normalne oddychanie. Z RTG zglosilam sie z powrotem do mojego lekarza, ktory skierował mnie do ortopedy i neurologa. Nie wiedziałam co to znaczy niespojenie kręgu L5 a nie chcialam się w to zagłębiać w internecie, bo bym chyba oszalała i wmawiała sobie choroby. Ortopeda wyjasnił mi, że to jest rozszczep kręgu piątego w częsci lędźwiowej. dlatego czuje czasem ucisk w tym obrębie. Zaś Pani neurolog po wstepnym wywiadzie skierowała mnie na rezonans z kontrastem i oczywiscie kazala zglosic się do niej po badaniu. Rezonans wykazał uszkodzenia ukladu nerwowego w obrebie odcinka piersiowego, przepisała leki. Któregoś dnia podkusilo mnie aby przeczytac na co są leki które mi przepisała, 2 rózne nazwy i 2 rozne substancje. Przy pierwszym bylo stwardnienie rozsiane i tzw. "olałam" to bo przeciez jak to pomyslalam "nie moge miec przeciez stwarnienia rozsianego". Później wpisąłam 2 nazwę i ku mojemu zdziwieniu również było na stwardnienie rozsiane. Wtedy zamarłam. Podczas nastepnej wizyty tak z ciekawości zapytałam czy te leki są na stwardnienie rozsiane. Pani doktor się na mnie spojrzała i powiedziała, że nie chciała mi tego mówić.. NIE MOGŁAM UWIERZYĆ W TO CO POWIEDZIAŁA, jej słowa i mina mówiły mi, że jednak co najmniej przez chwile pomyślała, o tej chorobie. Przepisała te same leki i zalecila dokladnie przemyslec opcję pobytu w szpitalu na oddziale neurologicznym, gdzie jest ordynatorem, mój pobyt ma opierać się na szczegółowych badaniach, jak leki się skoncza mam się zglosic i dac jej odpowiedz, wtedy wypisze pilne skierowanie. Jadąc do domu dalej nie dopuszczałam do siebie mysli, ze Pani neurolog choć przez chwile to podejżewała. W domu na szczescie narzeczonego nie było, nie lubie kiedy patrzy gdy mi źle. Usiadłam i się rozpłakałam jak dziecko! Od dziecka mówię mową skandowaną, jąkam się załe życie, zacinam sie, w dziecinstwie mialam ruchy mimowolne twarzy, w sumie to dalej je mam ale teraz tez kończyn. Wiem że nie powinnam o tym myslec, bo się nakręcam ale po słowach lekarza trudno się dziwić, ze o tym myslę. 3 lekarzem do którego zapisałam się w marcu, na prawdziwym spontanie był ginekolog. Chciałam zrobic badania profilaktyczne, ale również mam problem z krwawieniami miedzy miesiączkami, glownie po współzyciu oraz od poronienia 3 lata temu nie zaszłam w ciąze mimo, iż się nie zabezpieczamy (nie powinnam o tym pisać bo to dyskusja ogólna). USG wykazało kilku centymetrowe polipy wewnątrz macicy. Ginekolog wypisął skierowanie na badania ogólne z którymi zgłosiłam się do niego przed wysłaniem mnie na zabieg. Badania wykazały zwiększony poziom TSH 4,65, więc na zabieg mnie nie skierował. Więc poszłam do endokrynologa, który powiedział, że się unormuje i nie trzeba leków. kilka lat temu (chyba 7) mialam robione TSH, juz wtedy bylo powyżej normy. Jestem w kropce, bo mimo wieku pragne dzieci. I tak oto 1 miesiąc zmienił wszystko! :'( ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktoś mi przyblokował topik. uważam to za obrazę najwyższej rangi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wszystko bedzie dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×