Gość gość Napisano Kwiecień 30, 2016 W styczniu na szkoleniu poznałam faceta, coś tam zaiskrzyło i nudząc się umilaliśmy sobie czas rozmawiając, często też flirtując. Nie przekroczyliśmy jednak wtedy zadnych granic. Gdy szkolenie dobiegło końca zostaliśmy w kontakcie, często rozmawialiśmy na fb,w dalszym ciągu gdzieś tam flirtując. Oficjalnie oboje byliś,my singlami i ja nadal jestem.Spotkalismy się po tym dwa razy na kawie. No i ten kontakt na fb, casami tez smsowy był. Cały czas poruszaliśmy się na obszarze flirtu. Pisząc często nawiązywaliśmy do tego że będą kolejne spotkania, jakoś tylko nie wychdodziło ale jesteśmy zapracowani.Fakt jednak że w kwietniu żadne spotkanie się nie odbyło bo zawsze coś. Ostatnio rzucił że czas się spotkać i żartował czy ja nadal sama jestem, jestem sama byłam na tak jeśli chodzi o spotkanie i następnego dnia zaptalam go kiedy się spotkamy. Nie sądzę że to było coś złego bo przecież ciągle o tym wspominaliśmy. Na co on napisał, że nie wie bo nie ma czasu wolnego. Trochę nie fajnie się poczułam bo tu sam zabiegał o niby spotkanie a nagle czasu nie ma. Dodatkowo dzisiaj w nocy ustawił sobie status, że jest w związku. No i czuję się teraz niezbyt miło i komfortowo. Generalnie między nami jeszcze nic nie bylo oprócz wspomnianego flirtowania. Nie ukrywam jednak, że liczyłam że spotkań będzie więcej i moze coś z tego wyjdzie bo ogólnie mi się spoobał. I teraz sobie myslę o ja głupia. Chyba najlepiej go olać ? ewentualnie pozostać na stopie koleżenskiej i raz do roku zapytać co słychać czy wyslac zyczenia na swięta :/W sumie nie wiem po co to pisze, chyba chcę się wygadać po prostu bo jak wspomnałam mimo wszystko nie poczułam się miło. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach