Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość QueenOfSerengeti

ciąża a ojciec dziecka

Polecane posty

Gość QueenOfSerengeti

Sprawa wygląda tak, że jestem w ciąży, z facetem, który nie jest moim partnerem, mężem, chłopakiem - po prostu nie jesteśmy w żaden sposób związani. Nie powiedziałam mu jeszcze i zastanawiam się, czy w ogóle warto. Ciąża jest zagrożona, lekarz nie daje mi wielkich szans na jej utrzymanie. Wprost powiedział, że nie ma sensu jej podtrzymywać i lepiej, żeby organizm sam sobie z tym poradził. Póki co, jestem w tej ciąży, ale w każdej chwili mogę poronić. Pytanie: czy jest sens mówić ojcu dziecka o tym fakcie? Czy lepiej zostawić go w nieświadomości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jakie macie w tej chwili stosunki? On jest zajęty? Wolny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie mow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
W sumie, to nie mammy żadnych. Nie utrzymujemy kontaktu. On jest wolny, nie ma rodziny, żadnych zobowiązań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
A co ma jedno z drugim wspólnego, bo nie rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
Nikt nikomu nic nie chce wmawiać. Nie rozumiem o co Ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A tak w ogole, to jestes zwykla lewacka d****** ktora poszla do wyra z byle kim bez slubu i zaciazyla, szkoda, ze poronisz bo zyczylbym ci, zebys w biedzie i nedzy wychowywala tego bekarta!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
hahahahaha trza było się ****ać z kim popadnie? obyś zdechła razem z tym benartem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
Na pewno nie żyłabym w biedzie, biorąc pod uwagę moje zarobki. Ale widzę, że nie ma tu z kim dyskutować, bo poziom koszmarny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba zadać sobie pytanie, czemu nie chcesz mu powiedzieć. Bo to chyba kluczowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
Nie chcę nic mówić, bo on się przejmie. Wiem, że chce mieć dzieci i na pewno będzie mu przykro, że nie donoszę. A nie chcę, żeby niepotrzebnie cierpiał. Jeśli nie będzie wiedział, to nie będzie problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
trochę tego nie rozumiem, ale ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja uważam, że powinnaś mu powiedzieć. A co jeśli jednak okaże się, że ciążę można utrzymać? Chcesz jej? Może warto iść do innego lekarza... Poza tym tak czy inaczej powiedzenie facetowi o tym byłoby uczciwe. Nawet jeśli będzie cierpiał, to nie będzie wtedy sam, przejdziecie przez to razem - nawet jeśli nie jesteście w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja j e b i e dała d**y obcemu, zrobiła dziecko, dziecko umrze a ta się martwi bardziej czy powiedzieć jakiemuś przypadkowemu gościowi... Daj mu spokój i nie psuj psychiki tym faktem. Juz i tak będziesz miała na sumieniu dziecko i puszczanie się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na razie nie masz żadnego interesu mu mówić. Skoro lekarz nie wie co dalej, to chyba lepiej poczekać. Jak się okaże, że wszystko w porządku, to przed porodem zdecydujesz czy mu mówić, czy chcesz żeby potem ojciec wtrącał się w wychowanie i płacił parę groszy alimentów, czy chcesz sama wychowywać i mieć spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
Nie uda się jej utrzymać, bo od początku komórka źle sie dzieli i nie jest prawidłowo zagnieżdżona. Byłam juz na konsultacji i 2 lekarzy. Nie ma opcji. Poza tym, ja się tez nie palę do tej ciąży - mam dobrą pracę i nie chcę przerywać. A ja właśnie chciałabym mu oszczędzić rozczarowania, wiem, że ciąża by go uszczęśliwiła, a potem byłby nieszczęśliwy. A to jest świetny facet i nie chce mu dokładać zmartwień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość QueenOfSerengeti
gość dziś - nic nie będę miała na sumieniu. Masz jakiś popieprzony światopogląd. Dziecko na sumieniu to bym mogła mieć, jakbym urodziła i utopiła, a nie w sytuacji w której organizm sam odrzuca ciążę, bo jest nieprawidłowa. Co do puszczania się - moje dupa i moja sprawa. Nie każdy musi być konserwatystą. Ja nie jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×