Gość kama 1996 Napisano Maj 26, 2016 Witam wszystkich chcialbym tutaj poruszyc pewne tematy psychlogiczne dotyczace materializmu i alkoholizmu ze strony rodziny . Otoz spotkala mnie pewna nieprzyjemnosc ze strony rodziny taka ktora nigdy nie mialo zajsc miejsca a jednak ale istniala od urodzenia jednak jako niedoswiadczony dzieciak nie mialemtakiego szerokiego pojecia o zyciu i dalem sie manipulowac przez wlasna rodzine . Otoz kiedys jako dzieciak bylem bd towarzyski lubilem spotykac sie z bliskimi i cieszylem sie z tego i bylem szczesliwy . Jednak odebrala mi to szczescie moja wlasna matka ktora poklocila sie z rodzina i niepodobalo jej sie ze sie z nimi dobrze bawie . Ona czesto zabraniala mi wychodzic na imprezy i krewnym nie podobalo sie ze sie zmienilem . Czesto bliscy spedzaja czas przy alkoholu i sa strasznymi materialistami . Oddalili sie ode mnie czesto mi wmawiaja ze sie zmienia i ze ja bym tez musial ale najbardziej doluje mnie fakt ze lubia sie znecac na de mna . Nigdy nie spedzaja ze mna czasu przyjaciol jedynych mam daleko . Z ktorymi warto byc jednak czesto sa ponizani i wstawiam sie za nimi . Co sadzicie o takiej rodzinie czy warto byc dla nich innym nawet gdy sami nie sa soba czy warto miec swoje wartosci i bliskich i byc samemu . Chcialbym dodac ze z przyjaciolmi mam kontakt fb kowy . Spotykamy sie raz na jakis czas . Prosze o pomoc bo ja juz nie daje rady . Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach