Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Siostry męża i mamusia

Polecane posty

Gość gość

Jestem dwa lata po ślubie i moje małżeństwo zaczyna się sypać. Problemem jest teściowa i jej córki. Jedna to dziewczyna po 30-tce, która wcześniej nigdy nie miała chłopaka, więc kiedy udało jej się z jakimś związać, to zakochała się miłością gimnazjalistki. Od razu się wyprowadziła i postanowili wziąć ślub, a przedtem zaszła w ciążę. I sytuacja jest taka, że całkiem odwróciła się od swojej rodziny na rzecz rodziny swojego narzeczonego. Do swoich rodziców przyjeżdża tylko kiedyś czegoś potrzebuje, po mojego męża dzwoni kiedy trzeba naprawić komputer itp. i zawsze przy okazji chce żeby zrobil jej zakupy, bo jej nie chce się wychodzić z domu. Ogólnie swoją rodzinę traktuj***ardzo źle, a oni i tak jej cały czas nadskakują i obchodzą się z nią jak z jajkiem. A ja nie. I tu pojawił się problem. Nie daje się wykorzystywać tak jak oni i to jest wielki problem dla mojej teściowej. Bo przecież jej córeczka taka biedna i trzeba jej wszystko podać na tacy. Mój mąż oczywiście stoi po jej stronie, zawsze twierdzi, że przesadzam i, że powinnam odpuścić. Przykład: Umowilam się z nią na spotkanie, bo chciała ze mną coś załatwić (coś dotyczącego jej ślubu). 10 minut przed spotkaniem wysłała sms, że jednak nie może (co wiedziała juz 2 dni wcześniej), po czym przysłała kolejnego żebyśmy się spotkały w przyszłym tygodniu bo ona ma wolne, z wyjątkiem środy rano, czwartku popołudniu i soboty wieczór. Błagam! Ja studiuję, pracuję i jeszcze mam dostosować swój grafik pod nią. Teściowa oczywiście obraza majestatu, bo jak to nie chcę swojego planu układać pod jej córeczkę. Mój mąż oczywiście trzyma stronę swojej rodzinki. Druga siostra z braku zajecia żyje naszym życiem. Mój ślubny wraca z pracy, siostrzyczka pisze sms: zrobiłam xxx na obiad, przyjdź. I nieważne, że ja stałam pół dnia przy garach, on leci do siostry. Ostatnio pokłóciłam się z mężem, to jego siostra przestała się do mnie odzywać. Nie poważna kobieta, a wydawałoby się, że w wieku bliskim 30-dziestki nie powinna się zachowywać jak bachor. No i teściowa. Jak to stwierdziła ostatnio, boi się do mnie odezwać, bo jestem dla wszystkich niemiła i ona boi się, że na nią nakrzyczę. Halo! Przysięgam, nigdy nie byłam dla niej niemiła. Czasami wołami męża do niej zaciągałam, bo na przykład nie pojawiał się u niej przez miesiąc. Ale i tak to ja jestem zła. Sama córki nie potrafiła wychować. Kiedy tylko się do niej odzywa, to córka autentycznie od razu zaczyna drzeć na nią mordę. A mnie będzie próbowała wychowywać. To sytuacje przykładowe. Ogólnie przy mężu nie mogę nic powiedzieć na temat jego rodziny, bo od razu na mnie naskakuje, ale on na moich rodziców bardzo chętnie nadaje i ja nie mam prawa zareagować. Jestem wykończona psychicznie. Mój mąż stoi po stronie swojej rodziny. One cały czas są nade mną. Ja nie czuję się w ogóle jak jego rodzina, bo mam wrażenie, że jego rodziną na zawsze będą tylko jego siostry i mamusia. Czy taki stan przemija? Ja nie mówię, że ma za mną ślepo stać, ale kiedy ewidentnie mam rację, a one mnie obrażają to powinien stać po mojej stronie, a on nie robi kompletnie nic. Co mam zrobić? Wszelkie rozmowy kończą się kłótnią... On nie rozumie, że mnie to boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Brochów – wieś w Polsce położona w województwie mazowieckim, w powiecie sochaczewskim, w gminie Brochów. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie warszawskim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat i problem stary jak świat. Uważaj, to nie jest błahy problem. Skąd wynika? Z braku dojrzałości do małżeństwa, ta zaś wynika z nieładnych cech osobowiści, które trudno będzie zmienić, ale trzeba walczyć. Z własnego doświadczenia: ja i mąż ludzie wykształceni, dwa, a nawet trzy kierunki studiów. Jedynacy. Mąż nie został zaakceptowany przez moich rodziców, ja wróg numer jeden teściowej. Kiedy braliśmy ślub byłam grzeczną dziewczyną, proszę, przepraszam, zapraszam, nic nie szkodzi, ależ nie jest mi przykro... Mąż wychowany tylko przez matkę, władczą panią pedagog, zwracał się do niej w trzeciej osobie. Była wielka miłość, namiętność, a potem problemy typowe dla młodych małżeństw. Swoich rodziców nie utrzymałam krótko, bywało że byłam pod ich wływem, mąż nie słuchał, że jego matka degraduje nasze małżeństwo. Po 6 latach rozpętało się piekło. Dwa obozy, mąż zaczął pocieszać się z równie nieszczęśliwą koleżanką w pracy. Papiery rozwodowe i ból, bo jednak nie umieliśmy się rozstać. Budowa od nowa, moi rodzice przeszli na drugą stonę, zaczęli szanować nas jako związek. Mamusia męża nie. Pogoniłam babę, bo nie mogłam wciąż łykać psychotropów i płakać całymi dniami. Zerwała z nami kontakt. Mąż cierpi, ale stanął za mną. Finał? Jest dobrze, ale są rany. Nasze błędy? Od początku trzeba stawiać granice, konsekwentnie je respektować. Dużo rozmawiać, również z teściową, zawsze na argumenty. Mówić wprost, nie jest tak jak mówisz Mamo, nie jestem niegrzeczna, bronię swojej godności. Ty z mężem tworzycie rodzinę, jeśli on tego nie zrozumie, trzeba go porządnie nastraszyć. Rodziców musicie szanować, ale tylko wtedy, kiedy oni będą szanować Was i ,kiedy będą traktować Was jako jedno. Powodzenia. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Namysłów to miasto powiatowe w województwie opolskim w powiecie namysłowskim ma 16 tysięcy mieszkańców i tablice rejestracyjne ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oj Namysłów? Ale informacje, dziękujemy Ci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×