Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy to ja jestem dziwna czy mój facet?

Polecane posty

Gość gość

Wiec tak, spotykam się jakiś czas z facetem z którym nie bardzo mogę się dogadać. Jest ta chemia, podoba mi się itd, al czasem nie rozumiem jego stylu bycia i nie wiem czy cos jest nie tak ze mną czy z nim. Podam przykłady. Np. on generalnie mało mówi. Jeśli porusza jakieś tematy to głównie o jego problemach w pracy albo jego hobby czyli żeglowaniu. Poza tym pyta co u mnie w pracy. A tak to raczej nie porusza innych tematów. Ja próbuję np. opowiadać, że oglądałam ostatnio taki ,a taki film, to on się do tego nie odniesie tylko powie mhm czy coś takiego. Albo zaczynam mówić o swoich zainteresowaniach to on nie zadaje żadnych pytań o nie tylko wysłucha co mam do powiedzenia. Np. ja powiem, że odkryłam nową stadninę i musze tam kiedyś pojść pojeździć, że znowu chcę powrócić poza tym do fotografowania to on się nie odniesie do tego, nie zada dodatkowych pytań ani nic. poza tym mówi do mnie (wiem, że zartobliwie wiec sie nie obrazam, ale nie rozumiem kontekstu) "ty głuptasku", "czesć ty moja nędzo z rozpaczą"...Jakby to miało jakieś odniesienie bo np. nie wiem zamarwtiałabym się jakąs głupotą to by mógł powiedzieć " choć ty mój głuptasku" i to by było całkiem miłe, ale to tak powiedziane bez sensu dla mnie... Sama już nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak czy z nim... A wy jak uważacie? WIem, ze dziwne pytanie, ale zaczynam sie nad tym zastnawiac bo ciezko mi czasem znaleźć z nim wspolny język, a są taki osoby co mogę z nimi przegadac godzinami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc wy praktycznie nei rozmawiacie? Bo Ty coś mówisz on 'mhm', potem on opowiada o pracy, jak w starym, nudnym malżeństwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niby rozmawiamy, ale czasem ta rozmowa się w miare klei, a czasem jest na siłę :O Najgorzej, że on jest małomówny dość i ja w wiekszości musze zaczynac jakiś temat, a on też nie zawsze go pociagnie dalej.... A on to jak pisałam głównie jeśli mówi to o swojej pracy np.... Np bo np. jak ja zaczynam mówić, ze widziałam fajny film taki ,a taki to on by mógł wtedy się o niego cos zapytać, albo powiedzieć jaki on oglądał , albo jakie lubi filmy czy cokowiek... A może ja przesadzam? Bo już czasem nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sorry za literówki i powtorzenia wyrazów ale pisze z telefonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trochę nudą zawiewa. Często się to zdarza, bo jak rzadko, to można przełknąć,mógł mieć cięzki dzień w pracy i nie chce za bardzo gadać. Ale jak wasze 'rozmowy' wyglądają tak cały czas, to nie za fajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tzn. cały czas to przesada bo przedostatnio było całkiem nieźle, śmialiśmy się i żartowaliśmy... A ostatnio to jakaś porażka, ja próbowałam zaczynac jakiś temat to on go wcale nie rozwijał, to co miałam robić, nawijać cały czas? W sumie na wczęśniejszych spotkaniach też bywało różnie, czasem lepiej, a czasem ciężko mi się z nim dogadać, a próbuję... A on jak juz pisałam najchetniej rozmawia o swoich problemach i swojej pracy bo ma w niej klopoty teraz , ale generalnie on jest dosc małomowny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×