Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Problem alkoholowy

Polecane posty

Gość gość

Witam, otóż chciałbym poradzić się was gdyż obecnie nie ma nikogo w koło kto mógł by mi doradzić. Otóż mam niecałe 21 lat, jestem żona i matka dwu letniego dziecka. Nigdy nie nawidzilam alkoholu, źle się po nim czułam, wymiotowalam, więc po prostu rzetelny przeciwnik. Po pewnym czasie urodziłam córkę i tu oto zaczynają się moje problemy. Córka dawała mi bardzo ale to bardzo popalić, temperament zdecydowanie po tacie :) do tego mąż dobijal mnie wieczne że siedzę w domu nic nie robię, wogole się niczym nie zmęcze i tak o to gdy córcia zasypiala wieczorami, dla relaksu jedno piwo, czipsy i film. Raz za kiedy się należało, ale ani nie zdałam sobie sprawy jak z raz za kiedy Stalo się to rytuałem wieczornym. Po piwie nie czuje się nawalona, nie zataczam się, ale zauważyłam że bez tego jednego piwa dziennie na noc nie umie. Odczuwam wewnetrzny lek, niepokój, nie umie zasnąć. Nie wiem co poradzić już, chce by było tak jak dawniej. Wiem że jedno piwo wieczorem to nic złego, ale odczuwam już teraz skutki przyzwyczajenia do tego jednego dziennie i nie umie przestać. Co robić? Dodam że piwo wypijam na szybko przed snem i kładę się od razu spać. Nie chcę dojść do takiego etapu w którym jedno nie wystarczy. Bardzo was proszę bez hejtow. Ja wiem ze mam rodzinę, ale naprawdę nie sądziłam że od jednego piwa dziennie mogę się tak szybko uzależnić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no niby jedno piwo dziennie jest dopuszczalne, Niemcy i Czesi pija do obiadu, ale niewykluczone ze po jednym przyjdą 2, potem 3 i z górki...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sonia 1
Witam!Uzależnienie,a zwłaszcza u nas kobiet nie zależy od ilości wypijanego alkoholu.Wszystko skupia się właśnie na tym co on dla Ciebie robi.Odstaw to piwo natychmiast,bez żadnego tylko teraz.To jest Twoje być albo nie być.Mnie udało się wyjść z tego ale nie wszyscy mają takie szczęście.Wiem,będzie ciężko.Polecam serię książek Anny Dodziuk albo świadectwa kobiet na youtube/wykłady też są np.dr,Woronowicz/.Możesz też wybrać się na grupę AA ale myślę,że to nie ten etap u Ciebie jeszcze.Jest taki topik ,,Nowe życie po.....,,jest nas tam kilkoro na stałe,wspieramy się.Zapraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję bardzo za odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko nie moeimy nie umie tylko nie umiem..jedno pifkoh na sali...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małagonia_
Dokładnie, nie liczy się to, ile się pije, ale jakie emocje ten alkohol wzbudza. Jeśli ktoś pije jedno piwko, ale czuje, że bez tego jednego piwka się nie obędzie, albo wręcz czuje podenerwowanie, jak faktycznie go nie wypije, to wtedy już jest problem. Wg mnie warto zastanowić się nad terapią. Z uzależnieniami nie ma żartów, a wśród młodych osób ten problem jest niestety coraz większy... Ostatnio czytałam o jakimś ośrodku na Mazurach, który oferuje m.in. wakacyjną terapię. To chyba ten był http://rehab-terapia.pl/wakacyjna-terapia-uzaleznien/ . Jak ktoś czuje, że ma problem, nie warto tego bagatelizować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×