Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość On 1984

Miłość na odleglosc: czyli żołnierz i jego wybranka w Polsce.

Polecane posty

Gość On 1984

Witam serdecznie. Zdecydowałem się za pośrednictwem tego miejsca napisać ten post, ciekawy Państwa opinii. Otóż jestem żołnierzem w służbie zagranicznej armii. Żyjemy w dość dużej izolacji, a ja na dodatek nie jestem zbyt rozrywkowa osoba. W związku z tym mam nie wiele okazji by poznać jakąś ciekawą kobietę. Zdecydowałem się więc jakiś czas temu za pośrednictwem popularnego portalu randkowego spróbować swoich sił na tym gruncie. Udało mi się poznać bardzo fajna, młoda kobietę w Polsce. Pomimo dzielącej nas 8 letniej różnicy wieku rozmawia nam się bardzo fajnie właściwie każdego dnia na skypie. Piszemy, dzwonimy do siebie. Nigdy nie kończą nam się tematy. Zdazyło się między nami kilka drobnych nieporozumień. Jednak poradzilismy sobie z tym oboje z bardzo fajnym skutkiem. Być może dla kogoś wydawać się to może śmieszne...jednak żołnierz też człowiek i ma serce oraz uczucia :) Staram się najczęściej jak potrafię pomimo dzielącej nas odległości blisko 2000 kilometrów dawać jej do zrozumienia,że jest dla mnie wazna i myślę o niej poważnie. Kupuje kwiaty, upominki, rozmawiam... Jakiś czas temu zdobyłem się nawet na zakup mikrofali do Niej do pracy by mogła jeść sobie ciepłe obiady. Wszystko to z mojej inicjatywy w formie zaskoczenia i niespodzianki aby sprawić jej radość i przyjemność. Jej uśmiech na skypie jest dla mnie największą przyjemnością  Niebawem przyjeżdżam do Polski na urlop. Planujemy wspólne wakacje by spędzić ze sobą trochę czasu sam na sam. Zdaje sobie sprawę,że to nie jest łatwa relacja. Prawie 300 dni w roku poza domem. Do końca kontraktu pozostało ponad tysiąc dni. Skype pozwala nam widzieć się praktycznie codziennie. Wiem,że to nie wszystko. Dla kogoś być może nawet mało. Ale jest jak jest i przynajmniej się staramy oboje. Osiągamy z sytuacją w której się oboje znaleźliśmy. Czy Państwa zdaniem te i podobne relacje we współczesnym świecie mają szansę przetrwać i zakończyć się happy endem? Być może znane Wam są podobne historie, które zakończyły się pomyślnie lub które może nadal trwają? Świat ma dziś taki kształt jaki ma. Miliony ludzi migruja po całym świecie z wielu przyczyn. Pomimo to w całej tej zawierusze i gonitwie wciąż są ludzie, którzy szukają miłości. Chcą kochać i być kochanymi :) Zachęcam do konstruktywnej i ciekawej wymiany zdań i poglądów :) Będzie mi bardzo miło. Bardzo też dziękuję wszystkim za poświęcony mi czas. Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×