Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Kkiniaa84

IUI IVF komu się udało? Kontynuacja cz. 3

Polecane posty

Morela15 tak wiem ja tez zrobie bete bo wiem ze testy domowe to tylko zwykłe testy. Dziekuje za podpowiedz bo tam gdzie robiłam najwidoczniej nie ma czegos takiego bynajmniej doktor nie wspominał o wykupieniu weryfikacji a moze i dlatego ze mieszkam daleko. Człowiek uczy sie całe życie..P)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morela15 bedziesz pierwsza wiedziała jak zrobie bete..napewno napisze..:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morela15 u ciebie sie udało przy jednej blastocysta..5 dniowej..? to Gratuluje ...:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia ja po pozytywnej bhcg następnego dnia czyli 7dpt zrobiłam test sikany i gdybym nie wiedziała że powinien wyjść pozytywny to bym nie zobaczyła drugiej kreski. 11dpt tez kreska była jeszcze dość jasna, dopiero 14dpt wyszła od razu gruba krecha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a_gusia88 przyznaje ze wczoraj czylo 9dpt zrobiłam sikany test wyszła klapa..:( czekam do weekendu i jak bedzie wszystko ok to w poniedziałek robie beta i czekam na mój CUD..:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia powodzenia! Kinia nie wiem niestety czy na cyklu naturalnym jest to tak bardzo istotne, na sztucznym wiem ze 1 dzień nie robi różnicy np. W sytuacji nie pracujacej niedzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczynki..;)) TRZYMAM KCIUKI ZA WAS WSZYSTKIE piszcie i piszcie mi tez jest lżej jak są takie osoby jak i wy zawsze lepiej na serduszku dziekuje...:)))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Szmacioszka
Kkinia powodzenia! X Gonia ja również robiłam bhcg w 7dpt i wynik to 62, a potem sprawdzałam przyrost co 2dni, więc jutro idź na badanie i wszystko będzie jasne, po co się katować. Trzymam kciuki. X A tak poza tym ciekawe co u dziewczyn, które drugi raz były w ciąży? Milita, Azzurro, Griszanka? X Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, niektóre mnie tutaj kojarza bardziej inne mniej, staram sie w miare udzielac na forum, choc moj niespelna 9 miesieczny synek zabiera duzo czasu:) moja historie kazda moze przypomnieć sobie czyrajac stopke:) spóźnia mi sie okres, zrobilam dwa testy domowe- negatywne. Dzisiaj poszlam na beta hcg z krwi i wynik 1076. Trzymajcie kciuki, wierzcie i nigdy nie traccie nadziei.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny uznacie że zwarjowalam, sfiksowalam,zglupiałam ale odwołałam transfer, przeplakalam noc myśląc nad tym co napisała nadzieja, no przecież my na wizycie jesteśmy jak dwie kukly które praktycznie o nic nie pytają i nie walczą o swoje. Nadzieję dzięki za kopa w ď...pe Masz rację jestem w swojej procedurze jak zagubione dziecko tak być nie może!!!!! Przecież płace za to ciężko zarobione a nawet pożyczone gigantyczne pieniądze i wszystko musi być robione na 100 % dobrze. Fakt ten cykl był dość dziwny w 6 dc pęchol już 13 mm, później choroba brałam antybiotyk, później te pęknięcie pęchola nie określone w którym dniu, poniedziałek, niedziela a może sobota wieczorem po wizycie :-/ Gdybym podeszła i byłoby niepowodzenie plułabym sobie w brodę że dopuściłam do transferu którego nie byłam pewna i ze została mi już tylko jedna szansa. Zresztą podchodzilabym do niego z negatywnym nastawieniem. Zocha82 - moje nastawienie na powodzenie tego kriotransferu było zerowe, dziękuję za twój wpis a_ gusia przy naturalnym też jest dopuszczalny błąd 1 dnia, z tym że u mnie moment pęknięcia to mogła być sobota ( tego dnia najbardziej się bałam że pękł) , niedziela lub poniedziałek Morela serdecznie Ci gratuluję to jest dowód na to jaka rolę w staraniach stanowi nasza głowa i spinanie się ( tak jak ja teraz) Trzymam kciuki Ostatnie dwa dni to był dla mnie horror psychiczny, po telefonie w jednej chwili wszystko że mnie zeszło, całe napięcie. Czekam już tyle lat więc te cztery tygodnie oczekiwania mnie nie zbawia, a teraz będę pytała o wszystko!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Morela gratuluje i trzymam kciuki. Juz masz 1000 to pecherzyk powinno już widac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ucielo mi posta . Powyzej to ja golf. Ja omijam lukiem bo chce wracac po mrozaczki. Kinia jak juz przymyslalas i odwolalas to spoko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmartuskaa1985
Kkiniaa ja tez uważam, że dobrze zrobiłaś. Bo jak w coś "wchodzić " to tak na 100%, a skoro miałaś wątpliwości i tego nie czułaś to mogłaś podjąć tylko jedną decyzję. Powiem Wam tak chwilowo mam "wolne" od wszystkiego, leków, badań itp. Wizyte mam w 3 dc. Postanowiłam to wykorzystać i spiłam się winem ;) do sobotniego obiadku wiec kaca miałam już wieczorem. Teraz czekam na @

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadzieja78
Kinia :-) przepraszam może zbyt dosadnie napisałam ..ale jestem bezpośrednią osobą. Serce mnie boli jak czytam, jak Ty się miotasz ..Dobrze zrobiłaś. Usiądź(nie na stojąco :D) i spisz na kartce wszystkie pytania i to co jest dla Ciebie nie jasne. Powiedz sobie, ze nie wyjdziesz z gabinetu póki wszystkiego nie zrozumiesz...co, po co, kiedy i dlaczego. Uwierz mi Twój lekarz jak i każdy inny juz widział kobiety z kartkami formatu A4. Płacisz ogromne pieniądze i wymagasz. Trzymam kciuki nieustannie. Uda się! PS.mój m. tez siedział jak kukła ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kkiniaa84
Nadziejko był mi potrzebny taki wstrząs, jestem tak zła na samą siebie ze nie masz pojęcia, dlaczego nie zapytałam jej" a co jeśli pecherzyk pękł w sobotę po wizycie, przecież już był wtedy spory"??? Teraz nie mam co gdybac, zamykam ten rozdział, musze wyluzowac i odpocząć do kolejnego podejścia. Martuska dziś idę w twoje ślady i jutro też będę miała kaca :-) Gonia kciuki za pozytywne wieści.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość Szmacioszka Dzieki za rade ale to nie takie proste mieszkam za granicą a tu muszę sie umówić na takie badania wieć beta mam w poniedziałek ale... na chwile obecna czuje sie ok poza dzisijeszym dniem gdyż troche mój brzuszek wariował na prawo i lewo więc myśle ze dzieje się tam coś na DUŻY PLUS...:))) okresu nie widac..więc mam nadzieje że opije to z wami na forum... DOBRĄ HERBATKĄ..:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morela15 No to mnie zaskoczyłaś..:))) Przeczytałam twoją stópke i...normalnie jestem ooo..cholircia ale fajowo...TRZYMAM KCIUKI KOCHANA..:))))))))))) ja bete na poniedziałek dopiero tutaj u mnie to nie tak odrazu jak w POLSCE takze jestem dobrej myśli....:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadzieja78 Witam Cie również i ciesze się że jest nas tu więcej..:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kkiniaa84 Głowa do góry..tak najwidoczniej musiało być. Gdy podchodziłam do punkcji 30.11.16 doktor nie powiedział mi że mój progesteron jest za wysoki powiedział mi dopiero po punkcji by oszczędzić mi stresu. Pobrał to co trzeba i pózniej na wizycie powiedział muszę odroczyć transwer....zwaliło nas to z nóg..:( do kliniki dojezdzam 1300 km..nie zawsze moge przyjechac do pl czas zorganizowany i zaplanowany a tu klapa...trzeba wracac Płakałam rozmyślałam wydziwiałam kosmate myśli..no ale cóż tak najwidoczniej miało być Najgorszy był dla mnie okres Świąt..ale jakoś to przeszłam choć nastawienie moje było całkiem inne..i w styczniu gdy już miałam podchodzić do transweru dostłam grype dwa tygodnie przed.. gorączka katar kaszel oskrzela...załamałam się..:( dzień przed wyjazdem do pl wszytsko odeszło jak ręką odjął..cieszyłam się myśląc no super..:) i w dzien transweru dostałam znów grype..chcąc niechcąc musiałam się przyznać że smarkam kicham itd..zapytali gorączka jest a ja że nie...to ok robimy transwer...:)))) wtedy moje serce się rozłynęlo a teraz czekam z nadzieją..:) Powodzenia i do przodu...damy rade przejść razem przez to wszystko..:))))))))))))))))))))))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Dziewczynki...:)) Nie wytrzymałam 12 dpt dzis i zrobiłam dzis bete...wyniki odbieram o 17 ze szpitala. TRZYMAJCIE KCIUKI...:)))) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia trzymam kciuki!!!!! Daj odrazu znac! Ja tez dzisiaj powtarzam bete, ale wynik dopiero okolo 20.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I cała młodość nastawiona na poczęcie dziecka, najpierw jedno, zaraz drugie i kolejne potem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Morela w niezły hardcore sie wpakowałas. Jeszcze nie poczułaś smaku dziecka a juz kolejne :-( niezbyt to rozsądne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gonia nie zalamuj sie tylko! Poplacz jak masz ochote, napij sie wina czy czegokolwiek i przygotuj do dalszej walki! Gosciu widzę, że teraz sie o mnie martwisz..ehh no cóż zapewniam Cię, że jeśli ta ciąża bedzie sie dobrze rozwijać i zakonczy urodzenien drugiego dziecka to sobie poradze;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćmartuskaa1985
Morela super moje gratulacje!!! Gość może Ci zazdrości bo jego życie jest zgoszkniale, nie ma żadnych celów w życiu, pasji, przyjaciół itp. Nie ma co się przejmować takim gadaniem. Trzeba robić swoje i chwytać życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×