Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy można kochać dwóch na raz?

Polecane posty

Gość gość

Jak w temacie. Jakie jest wasze zdanie? Jestem w rozterce i potrzebuję osądu z zewnątrz. Mam wieloletniego partnera, którego kocham. Pomagamy sobie, wspieramy się, cieszymy się nawzajem swoim szczęściem i smucimy, gdy ta druga osoba jest smutna, przedkładamy wygodę drugiej osoby nad naszą, kosztem różnych wyrzeczeń, spędzamy wspólnie czas, dyskutujemy, naprawdę wiele nas łączy. Ale. Zawsze jest jakieś ale. Staliśmy się dla siebie bardziej przyjaciółmi. Choć mój partner twierdzi, że nadal go pociągam, ja już nie interesuję się nim jak mężczyzną. Oczywiście, że jestem dla niego dobra, czuła, wysłucham, doradzę, pójdę na spacer za rękę, pośmieję się, przytulę, pocałuję, ale nie mam ochoty na seks. Nie podniecam się już przy nim w ogóle. Jakiś czas temu mieliśmy nawet sprzeczkę na ten temat. Tłumaczę mu, że to nie ma znaczenia, mówi się trudno, nie będzie mi nic wpychał na siłę i sprawiał mi tym ból, po prostu się przytulmy i już :/ Uważam, że do kocham. Kochałam przecież tyle lat. Rozpisałam się, a tu czas na tego drugiego. Pojawił się znienacka, spodobał mi się fizycznie (choć mój stały partner również jest bardzo przystojny, kobiety się za nim oglądają, więc mój brak pożądania nie jest spowodowany tym, że się roztył i stracił wszystkie zęby, a czas spędza z piwem przed TV. O nie, to człowiek na wysokim poziomie!), na początku tylko zabawiałam się z nim w flirt, bo od wielu lat tego nie robiłam, sprawiało mi to przyjemność, podniecało. Z czasem zaczęliśmy się angażować w tę znajomość. Na chwilę obecną mogę chyba powiedzieć, że zaczynam czuć coś więcej. Zaczynają mi krążyć po głowie myśli "jak to by było z nim?". Nie w głowie mi sam seks, chodzi o zaangażowanie emocjonalne, być może jakieś kiełkujące uczucie. Jak uważacie? Czy to tylko przelotne zauroczenie? Czy można pokochać kogoś, będąc już samemu w stałym, ustabilizowanym związku? Mówić codziennie partnerowi "będę z Tobą na zawsze", a jednocześnie myśleć to samo o kimś innym? Proszę o opinie i dyskusję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chyba ten stary jest dla ciebie za dobry i w główce ci się od tego popieprzyło :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie razem pracujecie i też coś tam was zbliżyło do siebie, minie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U kobiet "kochanie" kilku facetów to przecież norma, dlatego kobiety nie nadają się do poważnych związków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maczu piczu
Podobno mozna ale nigdy po rowno :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty nie kochasz tego drugiego tylko masz na niego zwykłą chcicę i to wszystko, skoro nie masz już ochoty na swojego męża, to powiedz mu o tym i odejdź, bo marnujesz mu życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej autorko! Mam identyczną sytuacje. Tyle ze trwa juz 3 rok. Mam coraz więcej wątpliwości do mojego wieloletniego zwiazku.. Patrząc z boku i ogolnie to jest to b Dobry związek. Rozumiemy sie super.. Fizycznie również moj parter mnie nie pociaga.. Ale poznałam kogoś kto , no działa na mnie całym sobą.. mamy kontakt ( właściwie to teraz go ograniczam- za duza huśtawka emocjonalna) jest flirt. I jeden "szczegół" On jest zajety bardziej niz ja. I tak to sie kula ta znajomosc od kilku lat Zaczynam chyba rozumiec swoje uczucia, przyznam ze zaczynam sie bac.. dlatego uciekam przed nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:50 to napisała stara panna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szma.ty!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.52 Jak bardzo się mylisz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Masz naturę k***y autorko i związki nie są dla ciebie, nadajesz się jedynie do rozrywki i nigdy w życiu nie powinnaś wiązać się z nikim na stałe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam nadzieję że coś nie wypali wam i zostaniecie same a teraz refren hu.j ci teraz w du.pe za to k****o d****** piz.do szma.to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
eh... wcześniejsze pokolenie w wieku 40-50 lat to były rozklapane stare torby i zapijaczone podstarzałe dziady, dziś wygląda to trochę inaczej, zadbane kobiety z ciągle pięknym ciałem i atrakcyjni faceci, dzieci powoli wychodzą z domu same i nie trzeba poświęcać im już tyle uwagi, dwadzieścia albo i więcej wspólnie spędzonych lat, bez szaleństwa zdrad i innych sprzeniewierzeń, ale jeszcze za młodzi na sen więc nie za starzy na grzech, to coś co było przez te lata wypala się nie ma się co oszukiwać wspólne życie problemy radości smutki, sprawy które łączą i które dzielą, i nagle dostrzegamy że istnieje ten ktoś, zbliżamy się do tej osoby w różnych okolicznościach i sami nie wiemy kiedy zaczyna nam na niej zależeć, nie planowaliśmy tego, ale to wypełnia tą pustą przestrzeń która pojawia się w naszym życiu, rozumiem Cię doskonale autorko, co z tym zrobisz? co do tego nikt nie powinien Ci doradzać sama musisz zdecydować, gra na dwa fronty to nie tylko ryzyko że się wyda, to również Twoje wewnętrzne rozdarcie i wątpliwości które pojawiają się wcześniej czy później, potrafisz korzystać w pełni z życia wchodź w to jeżeli masz wątpliwości uciekaj póki nie jest za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorka Ktoś mi zarzucił, że nie kocham tego drugiego, tylko mam na niego "chcice". Chciałam zaznaczyć, że choć mnie pociąga, umiałabym się powstrzymać i nie poszłabym z nim do łóżka. Problem w tym, że nawiązała się między nami więź duchowa. Boję się, że się w sobie zakochamy. Co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćalkaaapa
szmata i k***a bo po iluś latach zauroczyła sie w kimś?dlaczego ją obrażacie?są kobiety które dają komu popadnie a ona nawet jesźcze z nim w łóżku nie była a juz została potępiona i opluta przez was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Grubymi nićmi to szyte. Sama w tym jesteś to chyba wiesz co czujesz? Chyba że nie jesteś, tylko jesteś przydupasem zazdrosnym o męża kochanki, którego ona nie chce zostawić. Co tak się starasz nieuprzedmiotowić tego drugiego? Nie martw się. Nie da się kochać dwóch naraz. Będzie / bedziesz musiała wybrać. Jak znam życie to o ile facet jest dobry w łóżku to romans może się ciągnąć latami i zakończyć rozwodem, a jak gorszy od męża to wróci do męża proste. Jeszcze im lepiej będzie bo kobieta doceni co miala. Nie ma w tym co szukać innej ideologii. Ludzie łączą się w pary żeby się rozmnazac i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karolina zzz
Oczywiście ze można tym bardziej jeśli przyciągają Cię 2 czy 3 sprzeczne typy facetów. Wtedy ten jeden jest ideałem ale ten drugi jest czymś innym czymś co odmienne ale i ciekawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy się kogoś kocha to nie czuje się potrzeby szukania kogoś na boku i nawet nie zwraca się uwagi na inne osoby, to jest chcica a przed zdradą powstrzymuje cię zwykły strach że rozpieprzysz to co już masz, że to się wyda, itd... a nie pójściem z tym drugim do łóżka sama się jeszcze bardziej nakręcasz i zaczynasz bredzić o więzi duchowej, której nie ma i nie będzie, bo ludzie łączą się w pary nie z miłości tylko zwykłej naturalnej i instynktownej potrzeby rozrodu, to seks sprawia że w ogóle chcemy rozmawiać z płcią przeciwną i że osoby przeciwnej płci się nam podobają, czego sama jesteś najlepszym przykładem, bo z obecnym facetem łączy cię wszystko poza seksem i podświadomie tego właśnie szukasz, łudząc się że to coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdy kobieta ma dobrego, ciepłego i kochającego faceta, niemal zawsze ciągnie ją do innych. Przeważnie ma kisiel na widok kogoś z pracy. Ale kobieta która jest z chamem, prostakiem albo innym menelem, nie podkochuje się w innych i jest do faceta mocno przywiązana. Kto je zrozumie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
można ale tylko w bardzo specyficznej sytuacji,zawodu miłosnego,Ty masz teraz chcice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×