Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Odpowiecie?

Polecane posty

Gość gość

Czy wy byście pozwolili 16 latce z depresją, myślami samobójczymi, najprawdopodobniej zaburzeniami odżywiania, wyprowadzić się z domu? Pozwolilibyście? Szczerze? Wymyśliłam to, że chce się wyprowadzić, żeby sprawdzić czy mamie na mnie chociaż trochę zależy... Ściemniłam, że jakaś koleżanka z Wrocławia chce żebym się do niej wyprowadziła... Najpierw się zgodziła, a później powiedziałam, że musiałabym płacić jej 200 zł.. Mama parsknęła, a ja powiedziałam, że zapłaciłaby mi tylko za dwa miesiące, a we wrześniu pójdę sobie do pracy, mama mi powiedziała "no to we wrześniu się wyprowadzisz".. Załamałam się... że gdyby nie pieniądze, które musiałabym płacić niby tej koleżance, to mama jeszcze dziś by mnie spakowała.. Co ja robię źle?!?! Dlaczego ona mnie tak nie nawidzi?!?! To nie jest mój jedyny problem, bo kto ich nie ma, ale załamałam się tym poraz kolejny... Szczerze? Chciałabym się wyprowadzić... Odciąć się od niej i od tego wszystkiego, ale gdzie mam się wyprowadzić mając 16 lat? W prawdzie to rocznikowo mam 17, ale i tak nie mam ani skończonej szkoły ani nie mam pracy, która pozwoli mi się utrzymać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to przykre co piszesz,żaden rodzic nie powinien się zgodzić na wyprowadzkę swojego dziecka przed pełnoletnością, wychowujesz się w pełnej rodzinie? masz rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam tylko mamę, tato nie żyje. Zmarł jaj miałam 3 latka.. A rodzeństwo mam pelnoletnie (6 sióstr i 1 brat), mają swoje rodziny, domy, dzieci. Jedna siostra nie ma dzieci.. Nie dogadujemy się nawzajem... Siebie nawzajem obgadują, uprzykrzają.. To chore...Kilka (3razy) prawie wylądowałam w domu dziecka. Za trzecim razem, bo uciekłam od tego wszystkiego i nie chciałam wrócić w ogóle do domu... ale wiedziałam, że jeszcze bardziej zawiode mamę.. Żałuję tego, że w tedy wróciłam do domu... Policja mnie namawiała, żebym szła do tego domu dziecka, ale nie, ja musze opiekować się mamą, która i tak ma mnie gdzieś.. nie potrafię jej zostawić... ale wiem, że jeżeli chce żyć i wrócić na właściwe tory, musze się stąd wynieść.. Jak widać mojej mamie to nie przeszkadza... Z jednej strony mnie to cieszy, ale z drugiej... Skoro mnie nie chce to po co mnie urodziła? Dlaczego mnie nie oddała? Jeszcze w żywe oczy mnie kłamie, że mnie kocha tylko po to, żeby przed wszystkimi wyjść za dobrą matkę, która ma ciężkie życie... A ktoś jej kazał robić sobie dzieci na "stare" lata? Nie przewidziała tego, że minimum przez 18 lat będę musiała być w domu? Dostałam życie... Nie powiem, że było łatwo.. Ale im jestem starsza tym coraz większe mam przekonanie, że to życie należy do mnie i to ja podejmuje decyzję... Tylko co z tego? Tracę nadzieje z każdą chwilą... Szczerze? Chciałabym mieć raka i umrzeć bynajmniej z powodu choroby... To okropne... To okropne, że tak myślę! Widziałam tyle osób z rakiem.. Współczuję im, ale i zazdroszczę tego, że umierają... To chore! Co Do wyprowadzki to pytałam sie na forum prawniczym czy mogłabym się jakoś wyprowadzić, ale nie ma takiej opcji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pasa na du, Pie Ci brakuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
13:40 Po czym tak sądzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×