Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćkochanyprzyjaciel

Zakochała się we mnie na umór

Polecane posty

Gość gośćkochanyprzyjaciel

Myślałem, że jej przejdzie, ale gdzie tam, wczoraj minęły 2 lata (słownie: dwa lata) jak mi to powiedziała i wiecie co ? Nie potrafię już bez niej żyć, szkoda tylko, że to przyzwyczajenie, wciąż mi się marzy ta wielka, jedyna miłość. Czy ją jeszcze spotkam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście. Prawdziwa miłość się zdarza naprawdę (również mężczyzną). Ani się obejrzysz, a będziesz zakochany. Trzymam kciuki !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćkochanyprzyjaciel
A co wtedy z nią ? Nie mam sumienia ją tak samą zostawić. Dlaczego nie mogę jej tak pokochać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie gdyby od ciebie odeszła to byś ja pokochał. Ten typ (taki jak ty) tak ma - zawsze chce tego, czego mieć nie moze, a ktoś kto kocha, jest stabilny i pewny jest dla ciebie nieatrakcyjny. Poczekaj, aż od ciebie odejdzie, gwarantuje, ze wtedy bedziesz za nią szalał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×