Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Źle mi z tym

Polecane posty

Gość gość

Poznalam faceta, jakiś czas temu. Coś zaiskrzylo, bylo milo. Ja wolna, on twierdzil że też nikogo nie ma. Było kilka spotkań, spacerów, pelno wiadomości na fb. Flirtowanie szlo w najlepsze. Znajoma( poznana w tym samym czasie i miejscu co on) powiedziala mi ze jak się poznawalismy to mowil jej że ma kogoś. Gdy zapytałam to się wyparl i twierdził że nic jej nie mowil takiego. Uwierzylam a niedlugo pozniej wyszlo na jaw że owszem, ma kogos, zamieszkali nawet razem. Szczęście że między nami jeszcze nie wydarzylo się wtedy więcej i poważniej ale zdążylam się zauroczyć. Poznając prawde natychmiast się wycofalam, zerwalam kontakt. Chociaz w emocjach korcilo mnie rozwalic mu tez związek ale ochlonelam i olalam go. Bylo mi przykro. Ale wracajac jeszcze do naszej relacji to sądząc, że on nikogo nie ma nie czekałam tylko na jego inicjatywę, sama też czasami proponowalam spotkania i pokazywalam że zalezy mi na tym. Np. on proponowal dwa spotkania pod rząd to ja jedno kolejne. I dzisiaj to mi nadal ciąży. Dalej mi głupio i czuję zażenowanie. Chociaż wiem, że to mie moja wina, raz, że oszukiwal mnie i nie wiedziałam że kogoś ma a dwa, że ja bylam wolna i mogłam liczyć na rozwój nowej relacji. Ja nikogo świadomie nie krzywdzilam. Ale miesiąc po tym mi jest głupio że bylam naiwna, że miałam czasami inicjatywę. Nie powinnam się tym przejmowac ale tak się czuję. I nie wiem po co to piszę, po prostu chyba się wygadać chciałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale chuyek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie obwiniaj sie,nie masz o co,to on zawalil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×