Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

JAMs

Instynk macierzyński w wieku 16 lat.

Polecane posty

W sumie 16 kończę za kilka miesięcy. Moja sytuacja wygląda tak, że pochodzę z przemocowej rodziny i obecnie mieszkam z babcią, gdyż do tego zmusiła mnie sytuacja. Tu też nie jest najlepiej, ponieważ z przemocy fizycznej wpadłam wprost w przemoc psychiczną. Jak to mówią z deszczu pod rynnę. Mój chłopak, z którym jestem już drugi rok jakiś czas temu wyskoczył z tematem ślubu i okazało się to świetnym rozwiązaniem. Nasz prawnik powiedział, że mamy spore szanse. On zarabia 4800 netto, ja się uczę i odnoszę wielkie sukcesy. No i nagle włącza mi się instynkt macierzyński. Co widzę kobiete w ciąży czy z maluch to się wzruszam, a potem płaczę po nocy, bo ja też chcę, choć właściwie muszę, a nie mogę. Przestaje sobie z tym radzić... Na głowę mi siada. Co robić?!?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie niszczyć sobie w takim wieku życia ciążą, macierzyństwem. Mam sąsiadkę, która urodziła mając właśnie 17 lat. Nie skonczyla studiow, mąż ją zostawił dla innej. Nie udzwignął ciężaru związanego z dzieckiem. Nie bądz głupia. Ja mam 25 i ani ni się śni. Dopiero rok temu studia skończylam, teraz prace fajną znalazlam. Podrozuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najgorszy pomysł, dziecko posiadające dziecko. Zrób i zobaczysz. Mówi Ci to mamusia. Urodziłam z wpadki w wieku 24 i za wcześnie na pewno. Musiałam kombinować co z dzieckiem zrobić jak ja byłam w pracy i mąż to samo. Dziewczyno to nie jest normalne. Laski w tym wieku chcą się bawić, spotykać a nie dzieci robić. Nie popieram. Zobaczysz jak jest ciężko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz może i laski w moim wieku wolą szaleć, ale wychowanie trójki rodzeństwa i siebie samej, bo w domu koszmar robi swoje. Uznajmy, że jestem spory etap za laskami w moim wieku, a dziecka nie mam zamiaru rodzić teraz. Nie chcę skrzywdzić niewinnej istotki, bo mimo, że są pieniądze i że ślubne to jednak mogłoby to mieć rzut na jego przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pytam co zrobić z tą chęcią posiadania dziecka.. To jest już na prawdę bardzo zaawansowane stadium i na głowę dostaję. Śni mi się ciąża, marzy mi się ciąża...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co lepsze mój przyszły mąż, też chciałby dziecka, ale tak jak ja boi się, że coś pójdzie jeszcze nie tak i nie zapewnimy mu tego ile byśmy chcieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno zapomnij i tyle. Po co Ci problemy. Skończ spokojnie studia, znajdz dobra lrace, badz niezalezna..ta moja sąsiadka siedzi na kasie..doszło jej jeszcze 4 innych dzieciaków, tzn ona jest sasiadka moich rodzicow..ja mam juz swoj dom. To nie ma znaczenia ile zarabia Twoj facet. Znam mnostwo przypadkow gdzie jest wielka milosc a potem sie ulatnia..zostaniesz sama z dzieckiem i alimentami. To, ze teraz jestes zakochana to nie znaczy, ze za pare lat nie bedziess sie z tej milosci smiala. Wybacz, ale jeszcze gowniara jestes. Ja w Twoim wieku tez mialam rozne dziwne pomysly i chwala Bogu, ze wyroslam z tego mam dobra prace i fajnego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś za młoda. Masz jeszcze 15 lat. Tyle. Jak zapomnieć? Skup się na kierunku studiów. Jakim cudem chłopak tyle zarabia? Ile on ma lat? Jeśli jest po 20, to prawie pedofil z niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok dziecko to nie jest przypadkiem tak, ze wcale dziecka nie chcesz tylko usidlic faceta, bo sie boisz, ze nedziesz musiala wracac do rodzinnego domu? To błedne kolo. Ty jeszcze nieletnia jestes. Zrobisz jak uwazasz..zrob dziecko i zobacz jak to jest wesolo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
masz 16 lat, jestes gołodupcem który nie ma niczego, ani kasy, ani domu, ani jakiejkolwiek pomocy od rodziny i zamiast dążyć zeby jak naszybciej zdobyc jakies wykształcenie, możliwości pracy zeby sie uniezależnic to ty planujesz dzieciaka? Zeby sie udupic na kolejne lata i byc na łasce i utrzymaniu faceta? A jak za 3 lata mu sie znudzi i znajdzie kolejną 16-tkę? Oczywiscie, powiesz ze on taki nie jest i on jest cudowny i bedziecie do grobowej deski. Wybacz, jako nastolatka g****o wiesz o związkach, ty bardziej ze zadnych wzorców to ty z domu nie wyniosłas. A facet, który proponuje 16-latce slub i małżenswto jest ostro p******y i nie ma to nic wspolnego z miłosci i dam sobie wrecz reke uciąć ze zwiazek z kims takim sie rozpadnie albo bedzie patologią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, poczekaj kilka lat. Jesteś bardzo młoda. Dziecko daje wiele radości, ale też mnóstwo obowiązków, nieprzespanych nocy, obaw, czy będzie ono zdrowe, jak się będzie rozwijać, i tak dalej. Dziecko, to przecież człowiek, nie-zabawka. Jeśli Ty lub ktoś z rodziny Twojego chłopaka ma dziecko, zapytajcie, czy moglibyście zaopiekować się nim przez kilka godzin lub dni. Przeprowadźcie taki "eksperyment". Potraktujcie je jak "własne". Chodzenie z lalką nie wydaje mi się dojrzałym rozwiązaniem. Lalka jest plastikiem/gumą. A kobieta przecież nie rodzi plastiku/gumy. Chodzi mi o to, że lepiej, byście przekonali się na własne oczy, co oznacza opieka nad dzieckiem, istotą żywą. Jeśli, jednak, Ty i Twój partner nadal będziecie obstawać przy ślubie i założeniu rodziny-poczekaj, chociaż, do pełnoletności. Jesteście bardzo młodzi, a życie nie jest codziennie usłane różami. Co, jeśli za rok takie dorosłe i odpowiedzialne życie przytłoczy kogoś z Was? Teraz jesteście w sobie zakochani, zauroczeni, Wasze życie się rozwija..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jprd jedziecie po mnie a kuwa czytac nawet nie umiecie czy wy do kuwy nedzy nie rozumiecie ze pytam sie kuwa skad mi sie to wzielo i jak sie tego pozbyc?!?! Czy to nie dociera kuwa ze nie vedr teraz dzieci robic jakbym sie nie czula to nie skrydedze dizecka tylko ze wzgledu na moje zachcianki?! Pytam jak sie tej checi wyzbyc a nie czy rodzic dziecko czy nie! Tacy dorosli a kuwa czytac nie potrafia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawiczy Mam jednego stalego partnera i bede z nim brala slub i cywilny i koscielny jestem dziewica zyj poboznie i podobnie jak moj partner. I ty mnie nazywasz d****a?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosc 10:59 ja to wszystko wiem. Staram sie wydostac z tej patologii w ktorej zyje choc tego zyciem niemozna nazwac ja po slubie kontynuuje nauke i robie studia. To mam zapewnione a moj przyszly maz sam zaproponowalintercyze w ktorej zawarte bedzie ze musi mnie utrzymywac do mojego 26 roku zycia. I nie na zasadzie alimenty. To wszystko bylo juz rozwazane pod kazdym katem pomaga nam w tym nasz miejscowy ksiadz i bardzo nas wspiera. Tylko jak to bywa przy udanym zwiazku nagle to pragnienie dziecka :/ po prostu ciezko mi z tym i chce sie z tego wyleczyc przynajmniej na razie. Po studiach owszem ale teraz boje sie a z drugiej strony ciagle mysle o dziecku ciazy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ok. Teraz pomyśl sobie że twój partner nagle umiera i pozostajesz sama z dzieckiem. Jestam ciekawy jak wtedy poradzisz sobie w życiu. Nie sztuka zostać utrzymanką dużo starszego faceta który leci na twoje młodziutkie ciałko. Trzeba po pierwsze być niezależną finansowo, a tak to zawsze będziesz cudzą - teraz rodziców, a potem faceta. Niczym się nie będziesz różniła od niewolnicy w krajach arabskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
JaMs miałam tak samo, z moim już mężem byliśmy raz od 5 lat, zaczęliśmy jak ja miałam 17 :) zawsze chciałam mieć dzieci, gadałam mu ciągle. Wiedziałam, że to za wcześnie, szkoła itd, nie ma czasu na dobre zajęcie się dzieckiem. Ja na Twoim miejscu poczekałabym ze skończeniem szkoły - nie masz też osób, które wrazie czego pomogliby CI. Ja chęć posiadania dzieci zaspokajałam poprzez zajmowanie się cudzymi :) najpierw sąsiadek itd, teraz od 4 lat pracuję w żłobku :) Pomaga! Ale moim zdaniem posiadanie instynktu macierzyńskiego od najmłodszych lat to nic złego, a tym bardziej nic związanego z psychiką :) Raczej z sercem i miłością :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×