Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mirror1994

Matka jego dziecka ...

Polecane posty

Gość mirror1994

Witam, może któraś z Was była, bądź jest w podobnej sytuacji - mianowicie : Jestem w związku z chłopakiem , który ma 5 letniego syna, mieszka on z nim, jest prawnym opiekunem. Mama chłopca ich zostawiła i znalazła sobie nowego mężczyznę i ma z nim teraz dziecko. PROBLEM TKWI W TYM, że dzwoniąc do mojego partnera i pytając się o syna rozmowa z jej strony się na tym nie kończy...Pyta się co robi, czy był na zakupach, że się ona źle czuje, że jest w szpitalu itp. Jestem może nie słusznie zirytowana tym faktem, lecz nie są z sobą dwa lata, teraz ja jestem jego partnerką...Jak ona dzwoni to mój partner mówi czasem "szybko bo jestem ze znajomymi", a jest ze mną... czuję się nie pewnie przez to, doprowadza mnie to do łez ... Gdy mu mówię o swoich obawach to w odpowiedzi słyszę "mam już dość, że znów sobie coś wymyślasz" . Jak mam z tym sobie radzić ? Strasznie mi to przeszkadza, gdyż jest ona non stop obecna w życiu mojego partnera ( dzwoni min. 2 razy w tygodniu ), a z synem widuje się raz na 2 miesiące... Po prostu nie umiem już tego emocjonalnie wytrzymać. Powoli nie jestem w stanie już tego ukrywać przed ukochanym, a nie chcę sprzeczek, że "sobie coś ubzdurałam".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirror1994
Chciałabym, aby ich kontakty dotyczyły tylko i wyłącznie syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślę, że nie przesadzasz. Mój narzeczony ma dziecko z byłą partnerką. Nie interesuje go 'co u niej', omawiają tylko sprawy córki, nie ma innych wspólnych tematów. Ona próbuje się dopytywac co u niego, ale on ją zbywa. To nie jej sprawa. Była wyobrażała sobie, że będziemy 'patchworkowa' rodzinką, ale kazałam jej przekazać, że chyba ją pogrzalo. Ja mam swoją rodzinę, nie potrzebuję obcych ludzi w niej. Oczywiście, że to nie dotyczy córki narzeczonego, póki co jest tylko jego córką, ale przecież kiedyś będzie siostrą moich dzieci. Postaw sprawę jasno. To TY jesteś najważniejszą osobą w życiu swojego faceta (oczywiście, pod warunkiem, że wasz związek jest dojrzały). Pytanie ile ze sobą jesteście. Bo jeśli kilka miesięcy to póki co nie przeginaj, może twój chłopak nie traktuje cie jeszcze poważnie. Chociaż miło by było gdyby cię nie ranił. Nie wiem czemu służy nazywanie cie znajoma. Czy nie chce wprowadzać byłej w swoje życie czy może nie chce palić mostów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
.Jak ona dzwoni to mój partner mówi czasem "szybko bo jestem ze znajomymi", a jest ze mną... czuję się nie pewnie przez to, doprowadza mnie to do łez ... Gdy mu mówię o swoich obawach to w odpowiedzi słyszę "mam już dość, że znów sobie coś wymyślasz" . xxx ty nie masz problemów z nią tylko ze swoim facetem facet po prostu wstydzi się przed byłą przyznać że jest z tobą i to cię wkurza a nie ich rozmowy o du/pie maryni, pogodzie czy jak kto się czuje i czy był na zakupach dobrze wiesz że jesteś tylko jego materacem a ich łączy dziecko, są i zawsze będą RODZINĄ - a ty to zwykła dziura do opróżniania jego jaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mirror1994
Jesteśmy ze sobą od 20 miesięcy , razem mieszkamy w trójkę (ja, on i jego syn) . Ja nie mam pojęcia co sobie wyobraża jego była dziewczyna zaszła w ciążę mieli po 17 lat, syn się urodził po ich 18... teraz mają 23 lata i każdy inne życie...lecz wiem, że ona była miłością jego życia, byli zaręczeni. Tak, nasz związek jest dojrzały, a mój partner traktuje mnie bardzo dobrze, umie powiedzieć kolegom "dziś nie wychodzę, chcę spędzić wolny czas z Moniką", nawet gdy ja go na siłę próbuję wysłać. Rzecz oczywista nie mam problemu z jego synem, z którym zostaje nie raz sama na noc , przez dzień - zależy od zmiany w pracy partnera. On sam powiedział że mnie kocha, że jesteśmy jego rodzicami - sam od siebie . Dlatego nie rozumiem fenomenu zachowania względem byłej partnerki ... od poniedziałku do pt obaj pracujemy, zajmuje się domem, dużo pomagam mu przy dziecku weekendy spędzamy zawsze w trójkę - basen, góry, zakupy. Normalne życie , lecz pośród tego jest jego była, która zbytnio się interesuje Naszym życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to jeśli tak wygląda wasz związek to stanowczo powinien się ogarnąć. Powiedz, że to cie zasmuca. Niech się nad tym zastanowiil. Niby to drobnostka, ale potrafi nastrój zepsuć. Brzmi jakby traktował cie jak niezobowiązująca randke. 10:25 o, już się pojawiła jakaś była z bólem tyłka, że eksio ma nową kobietę i nie tęskni za żmiją 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×