Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jak wspomnacie swoich byłych facetów ?

Polecane posty

Gość gość

Nie mam z nimi zlych relacji , jestesmy na stopie koleżeńskiej ,ale jak patrze na moich byłych to się zastanawim gdzie ja miałam oczy i się zastanawiam jak ja mogłam wgl zwrócić na nich uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam tylko jednego byłego. Był moim pierwszym chłopakiem i poleciałam na niego, bo jako jedyny okazywał mi zainteresowanie kiedy jeszcze byłam brzydkim kaczątkiem. Z wyglądu słabo, z charakteru jeszcze gorzej. Nie dość że ciamajda życiowa, to jeszcze okazało się, że alkoholik. Okłamywał mnie, wyłudzał kasę. Po tym związku zaczęłam się realizować, poszłam na studia, zakochałam się i jest dobrze, a on gnije w rozpadającej się chałupinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wspominamy bylych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a gdy go widzicie w sklepie llub mijacie na ulicy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylu ich bylo...nie pamietam:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja czasem wspominam mojego byłego. I akurat żałuje. Był naprawdę spoko facet, przystojny i nie żaden alkoholik tylko dobrze ustawiony. Cóż bójki tez lubił i tak go niestety wspominam czasem. Raz jak na mnie patrzy a raz widze go kilka razy w ''akcji''. Spotkalam go właśnie ze dwa miesiące temu. Pierwszy raz od paru lat. Ja mam rodzinę i on ma zone i syna. Tylko ze żona to taka Barbie choć pewnie nie głupia skoro ma niezły zawod. Ja w 3 miesiącu ciąży z drugim synem za rękę z pierwszym i lecimy zęby zdążył do przedszkola a on taki przystojny, nonszalancki. Ehh życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Żałuję wszystkich moich związkow,były beznadziejne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponieważ sie wybił to patrzę na niego jakoś zazdrośnie -:) ale mi tez nie ułożyło sie zle. Niemniej jak sobie pomyśle jak mi było z nim a jak jest z moim mężem to dzisiaj jest mi lepiej mimo ze nudniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze mówiąc było miło, ale nie tak do końca. Czasem sobie wysyłamy życzenia świąteczne, urodzinowe. Spotykałam się z trzema chłopakami, zanim poznałam męża. Nie ze wszystkimi naraz, po kolei. Poznawałam kogoś i po pewnym czasie rozczarowanie, więc nie miało sensu dalej się spotykać, za dużo róznic w poglądach na różne sprawy i ogólnie, sposób życia, zainteresowania, poziom intelektualny. Nie wszystko widać od razu, poza tym czy jest przystojny ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc 20.37 ,,Poznawałam kogoś i po pewnym czasie rozczarowanie, za duzo rozcnic" Czy nie uwazasz, ze tak sie konzy wiele zwiazkow przez to ,ze ludzie nie zdaza sie jeszcze dobrze poznac ,a juz sa para. Np po miesiacu czy dwuch znajomosci sa juz para,a po z czasem wychodza te roznice w pogladach na rozne sprawy wynikajace wlasnie z tego ze nie zdazyli sie wczesniej dobrze poznac tylko taktroche na chybil trafil ,, albo nam sie uda albo nie " ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wspominam, to było straszne. Byłam młoda i głupia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
podoba mi sie dziewczyna ,ma 22 lata i maila 5 chlopakow w tym 4 przed 20 i ciekawi mnie czy ona tez tak podchodzi jak panie piszace powyzej, jesli tak to super. Nie oczekuje od was odp ale wasze relacje sa budujace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze ten po jest lepszy od tego co przed,bo się rozwijam i wymagam więcej ,zaczynałam od prymitywnego głupka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tzn w moim drastycznym przekonaniu głupka bo pewnie już zmądrzał m.in.po szkole ze mną,każdego starałam się czegoś nauczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gość 20:54 wiedziałam, że się ktoś przyczepi. Parą po pierwszej randce zostaje się w gimbazie i ogłasza ten radosny fakt na fb. Potrzeba czasu, żeby kogoś poznać na tyle, żeby to było poważne i trwałe. Ktoś lubi podróże, narty, deskę, a pozna kogoś kto nie lubi i nie zamierza tego zmieniać. Tak samo w kwestii relgii, posiadania zwierząt , dzieci trzeba się zgadzać, bo inaczej będzie problem. Czym mniej różnic, tym lepiej. Rodzina też różnie reaguje i to nie są proste sprawy, do opisania w kilku zdaniach. Brat poznał dziewczynę, która nie uprawia sportów, nie lubi wycieczek, wyjazdów w góry, nie ma potrzeby bywania na koncertach, interesują ją głównie ciuchy i dbanie o wygląd. Teraz jest pełno takich, z którymi nawet nie ma o czym rozmawiać i niby pary łączy tylko wspólne robienie głupot po alkoholu, włóczenie się po klubach i za chwilę znudzą się sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc 13.49 tez masz racje. Ale ja miałam na myśli związki, które ludziom wydają się poważne, a okazuje się tak nie było. Moja kumpela miała 4 facetów i z każdym wchodiła w związek p max 2 miesiącach znajomości i na poczatku kazdy taki super , dogadywali sie itd do czasu gdy pojawialy sie jakies kwestie zyciowe to nagle nieporozumienia bo okazywalo sie ze oboje maja inne oczekiwania i potrzeby. To sa konsekwencje zbyt szybkiego wchodzenia w zwiazek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I co do końca życia będziesz wymyślać jakieś zajęcia bo inaczej związek się rozpadnie? Związek to coś więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właśnie związek na tym polega, że coś się stale wspólnie robi, inaczej totalna klapa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie o seks chodzi, ale o rożne inne sprawy. Nudni ludzie, bez zainteresowań i pasji zostają sami, ich życie to porażka. Trzeba normalnie żyć i coś robić razem, przecież nie da się nic nie robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam koleżankę, którą wszyscy rzucają, bo ewentualny kandydat na partnera zawsze spotyka ciekawszą jego zdaniem dziewczynę i koniec spotkań, albo koleżeńskie relacje. Ona już bardzo chce mieć rodzinę, dziecko, a tu pech. Szkoda mi jej, bo zawsze liczy, że to ten i coś z tego będzie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja też się zastanawiam co ja w nich widziałam... z jednym byłam kilka lat, brzydki, nic specjalnego a uważał się za księcia jakiegoś. Teraz wydaje mi sie taki oślizgły, na sama myśl o nim jest mi niedobrze. I nie utrzymuję z nim kontaktu, choć on długo mnie molestował, alew końcu dał sobie spokój. Obleśny typ, wspólczuję każdej jego kolejnej dziewczynie. Choć koleś jest taki beznadziejny, że żadna fajna i mądra na niego nie poleci. Ja na niego poleciałam bo myślałam, że to moja bratnia dusza... niestety myliłam się. Wyjątkowo obrzydliwy typ. Niski, chudy, garbaty, głowa jak u konia, wąska i długa, okulary, pryszcze, słaby, nawet na ręce cię nie weźmie bo zaraz się przewróci, do tego strasznie zarozumiały. O jezu co ja w nim widzialam, serio nie wiem... miłośc jest ślepa, to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak chcesz wiedziec o tak naprawdę myślał i czuł do Ciebie Twój były napisz do wrózki Sofii. szystko Ci o nim powie.Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciekawe co zrobisz kiedy partnerka zachoruje i nie będzie mogła kontynuować tych pasji. Co ci zostanie kiedy będziesz musiał się nią tylko opiekować. Jesteś z człowiekiem a nie z tym co robi lub ma. W życiu może wszystko zmienić się w jednej chwili. Bez fundamentu zostawisz ją albo będziesz musiał skakać jak pajac przez lata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
w życiu wszystko może się zmienić, także pasje na inne. Człowiek się starzeje i normalnie da się wszystko dopasować do wieku i stanu zdrowia. Pewne sytuacje wymagają poświęcenia, zrezygnowania z czegoś, ale prosty człowiek tego nie ogarnia, rozumiem. Nie ma to jak leżeć i patrzeć w sufit ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moi rodzice na przykład. Ojciec ma wywalić narty i rower, bo mama aktualnie nie pojedzie z nim? Mama ma problem zdrowotny, ale od czego są dzieci, rodzina, znajomi. Z nimi może jechać przecież

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość Gosia
pozostaliśmy w przyjaźni, bez obrazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zaszlachtowałabym ich jak psów. durne konowały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z wszystkimi moimi byłymi jestem w przyjacielskich kontaktach. In byliśmy ze sobą bliżej w przeszłości, tym serdeczniej teraz. Ale były i pomyłki, rozczarowania. Takie znajomości poucinałam, nie wspominam, bo żałuję, że zmarnowałam na nich czas. Za to mam takie szkolne i młodzieńcze miłości to wspominamy to bardzo ciepło. Piszemy do siebie, rzadko się spotykamy ale bardzo się wspieramy i szanujemy nasze rodziny, cieszymy się że nam się udało. Te uczucia ewoluowaly w przyjaźń to jest fajne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×