Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nieszczesliwy???

Polecane posty

Gość gość

Witajcie forumowicze i forumowiczki. Jestem mężczyzną więc nie wiem jak odbierzecie drogie Panie moja historie. Wiem że Internet to niekoniecznie dobre miejsce do takich "rozmów" ale czuję potrzebę podzielenia się moim problemem. Jestem mężczyzną w wieku 24 lat, z lekkim kompleksem na punkcie swojego wzrostu(ale nie wyglądu) ;) cieszącym się z zycia, z perspektywami na przyszłość, ze stabilną praca, a przede wszystkim kochający i stały w uczuciach. Niestety tkwie od prawie 2 lat w bardzo niepewnym związku. Podejrzewam że toksycznym ale może się mylę. Staram się aby moja partnerka z która staram się zbudować stabilny, silny zwiazek, miała wszystko czego potrzebuje, poczucie bezpieczenstwa, stabilność finansowa, dużo milosci, kwiatów, pocalunkow i wszystkiego co najlepsze. Niestety chyba tylko ja się staram gdyż nie widać żadnych starań z drugiej strony. Pracuje, wracam do domu, robię pranie sprzątanie, gotuje obiad i staram się zapewnić jakieś przyjemności w postaci spaceru, wyjścia do sklepu, miłego filmu we dwoje... co spotyka się z wiecznym marudzeniem i narzekaniem "nie nie chcę mi się nie mam sily". Zaczynijmy od tego ze moją polowka nie pracuje. Jeżeli chodzi o sprawy intymne są one bliskie zeru. Mimo że bardzo chce, staram się aranzowac coś milego, spotyka się to z nagminna odmowa. Ciągłe przesiadywanie na Facebooku w poszukiwaniu szczescia, granie w gry. To jeszcze nie jest najgorsze... Zrywanie, obarczanie wina, mówienie jaki to ja nie jestem beznadziejny i jak bardzo żałuję że zaczęła ze mną chodzić. Wykańczanie psychiczne. A jak tylko coś nie jest posprzatane albo zrobione bo już zwyczajnie jestem wykończony ciągła pracą, przycodzi zrobi to i... krzyk ze wszystko musi robić. Ja też potrafie wyrazić swoje zdanie ale zawsze kończy się to tym samym. Związek to kwestia kompromisów na które muszę iść tylko Ja. Kocham Ją, pragnę jej, staram się walczyć o ten zwiazek, wybaczam, ale to nie wygląda jak powinno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
,,Kocham Ją, pragnę jej, staram się walczyć o ten zwiazek, wybaczam" przeciwienstwo uczuc twojej kobiety .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Najwyrazniej ona nie oczekuje tego co jej dajesz skoro nic jej nie pasuje. Może zbyt nudny dla niej jestes i nudzi ją takie ,,małżeńskie życie" typu zakupy i film wieczorem. Każda dziewczyna jest inna. Niejedna by sie cieszyła zetego co ona ma tylko, że takie siedzenie w domu bez zajecia sprawia,że człowiek na głowe dostaje,po prostu nuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Pracuje, wracam do domu, robię pranie sprzątanie, gotuje obiad i staram się zapewnić jakieś przyjemności w postaci spaceru, wyjścia do sklepu" i do tego: "Zaczynijmy od tego ze moją polowka nie pracuje. Jeżeli chodzi o sprawy intymne są one bliskie zeru." chłopie żal mi cie, gdzie ty masz godność, zostałeś pantoflem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jesteś jakiś nied***bany, masz problemy typowo kobiece i do tego dałeś się sponiewierać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
na pewno slyszales powiedzenie, ze mozna zaglaskac kota na smierc, tak samo robisz ze swoja kobieta. Jesli ty pracujesz a ona siedzi w domu to logiczne ,ze ona powinna dbac o porzadek, ja wogole tego nie rozumiem dlaczego ty wszystko robisz a ona nic Ok kochasz ja i troszczysz sie o nia ale to nie jest metoda na udany zwiazek. Piszesz o kompromisie, ale jaki tu jest kompromis skoro wy nie dzielicie sie obowiazkamitlko ty robisz wszystko, a ona nic tylko jak dziewuszka z podstawowki na fb w gry sobie gra. Dla mnie to wyglada jakbys byl pod pantoflem i traktujesz jak jakas boginie i zrobisz wszystko zeby tylko od ciebie nie odchodzila. W ten sposob pokazujesz,ze ona wgl nie musi sie starac zeby zatrzymac cie przy tobie bo wie ze nie musi nic robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozumiem że kobieta może być leniwa niezdecydowanych i krzyczaca. Ale to co ona robi z Tobą to jest zwykle wykorzystywanie . Jeśli by Cię kochała to by Ci to okazywala . Myślę że jest z Tobą tylko dlatego że jest jej wygodnie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Okej rozumiem to wszystko. Ale wiedziała jaki jestem to po co wchodziła w taki związek? Dla wygody? Ok sprzątam i pracuje a co kur.. Mam żyć w syfie?czy wyj***c z domu... Takie są właśnie dzisiejsze czasy"jak coś się psuje to się to się to wypierdlaa nie naprawia. Właśnie dlatego 1/3 malzenst się rozpada... A co do nudy... impreza, zle, wyjście ze znajomymi, zle... Jak można być tak życiowym pesymista...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Okej rozumiem to wszystko. Ale wiedziała jaki jestem to po co wchodziła w taki związek? Dla wygody? Ok sprzątam i pracuje a co kur.. Mam żyć w syfie?czy wyj***c z domu... Takie są właśnie dzisiejsze czasy"jak coś się psuje to się to się to wypierdlaa nie naprawia. Właśnie dlatego 1/3 malzenst się rozpada... A co do nudy... impreza, zle, wyjście ze znajomymi, zle... Jak można być tak życiowym pesymista...? I tak podłe traktować drugą osobę?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosc 22.11 właśnie miałem to samo napisać. Jest z tobą bo ją utrzymujesz a tak naprawde to czeka aż ktoś nowy się pojawi. Może ona na fb kogoś szuka albo z kimś pisze ,a o tych grach to tylko ci bajke wkręciła bo nie chce mi sie wierzyc, żeby dorosła dziewczyna w gry grała , no chyba że jest do tego stopnia znudzona wszystkim, że naprawdę nie ma co robić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaglaskanie? Hym tutaj zupełnie nie chodzi o to...bo i ja staje się obojętny powoli. kazalem iść do pracy to się zwyczajnie nie chce. A główną wymówka jest taka ze pracy nie ma. No ludzie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosciu rozumiemy ze nie chcesz mieszkac w syfie jak wiekszisc ludzi, ale skoro dwoje ludzi mieszka razem to chyba jakis podzial obowiazkow jest, chyba wiekszosc tutaj sie ze mna zgodzi. A to nie jest az tak ciezko pozmywac naczynia, poscierac kurze i odkurzyc. Moze zamiast proponowac jej rozrywki to zapytaj na co ona ma ochote. A co do ratowaia czegos co sie rozpada to potrzebne sa checi obojga osob ,a nie tylko jednej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie szuka i nie pisze tego akurat jestem pewny. Po prostu znudzenie zyciem. Szkoda tylko ze żadne podzce nie działają żeby to zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak pytam na co ma ochotę to wychodzi na to ze na nic. "Zostanmy w domu"... Od znajomych sama kontakty pourywala bo ta jest głupia a ten taki a ten siaki i bądź tu. Człowieku mondry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
niechec do wszystkiego to moze jakis stan depresyjny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Problem polega na tym że ze mną wszystko ok. Kwestia problemu który tkwi w psychice mojej kobiety lub w jej wyrachowaniu... nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ciężka sprawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×