Gość gość Napisano Sierpień 14, 2016 Witam wszystkich, od niedawna jestem żoną i matką. Gdy na świecie pojawiło się Nasze dziecko nagle teściowa ma roszczenia do tego, gdzie spędzamy czas. Mieszkamy daleko od nich, jest Nam tu dobrze, ale gdy tylko pojawia się wizja urlopu, teściowa jest w stanie wydzwaniać kilka razy dziennie, aby wypytać, co zamierzamy robić w tym czasie i sugerować, że powinniśmy przyjechać do nich. Już nie wspomnę o tym, że próbuje ustawiac Nasze zycie i dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie na moje "nie" w jakiejkolwiek sprawie dotyczącej mojego dziecka ona powtarza w kółko jak zacięta płyta "tak". Zaczynam się kłócić o to z mężem, bo nie jestem osobą, która daje sobie w kaszę dmuchać i nie będę tańczyć jak ktoś mi zagra. Jak sobie radziliście z teściami, dzieleniem świąt pomiędzy dwie rodziny etc.? Ja mam już dość, bo wiem, że za dwa miesiące zacznie się gadanie o tym, gdzie spędzimy święta. A na myśl o urlopie na który czekaliśmy cały rok robi mi się niedobrze, bo wiem, że zamiast nacieszyć się swoja małą własną rodziną, to znowu będziemy w rozjazdach, wszystko na szybko i zero odpoczynku, bo potem ktoś się obrazi. "Mieliscie wolne, a nie przyjechaliście!" Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach