Gość gość Napisano Sierpień 24, 2016 W gimnazjum i podstawówce nikt mnie nie lubił. Od zerówki miałam przylepiona łatką ,, płaczka" która ciągnęła się za mną do końca gimnazjum. Teraz idę do 1 LO, miałam już pierwsze spotkanie klasowe. Starałam się w końcu być sobą, ale się strasznie zestesowałam bo nikogo nie znałam i nic z tego nie wyszło. Na spotkaniu poformowały się towarzyskie grupki i próbowałam się doczepić do jednej ale wypadłam beznadziejnie. Co robić? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach