Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość romance

Nie umiem podrywać kobiet

Polecane posty

Gość romance

Mogę liczyć tylko na to, że mnie polubią, zyskam ich zaufanie i mnie zaakceptują. W większości przypadków kończy się to jednak friendzonem. Staje się kolegą i tylko kolegą. Ewentualnie dobrym kolegą. Przykre bo też mam spragnione serce, żywe emocje, krew nie woda. Powiedzcie mi drogie kobiety, czy spokojny, nieco nieśmiały(na początku) i skryty facet jest tylko dla Was potencjalnym kolegą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tez nie umiem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to sieeee naucz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem facetem, ale Ci odpowiem. To ta niesmialosc i brak zdecydowania powoduja, ze ladujesz w friendzone. Przypuszczalnie te dziewczyny mysla, ze jestes malo meski, niezaradny, lub, ze Ci sie nie podobaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tez sie nigdy nie uczylem samo jakos wychodzi:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ktoś ma racje,zbytnia niesmiałosc,wstydliwosc,brak zdecydowania mogą zniszczyć relacje z kobieta która ci się podoba albo od razu ustawić cie w roli kumpla przyjaciela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romance
19:33 25 lat mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A pić od związek, prędzej czy później to same problemy. A no tak zapomniałam. Seks!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romance
20:10 Chciałbym mieć takie problemy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A po co ci związek*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Romance_Oj nie chciałabyś, rozczarowanie i złamane serce to straszny ból

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romance
Bylem w zwiazku, wiem co to rozczarowanie, bol i cierpienie. Mimo to, nie zgorzknialem i nie stalem sie cynicznym pesymista. Chce miec kogos bliskiego co w tym zlego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze ale co to za parcie na związek za wszelką cenę? Nawiązujesz znajomości z kobietami tylko po to aby one zostały twoimi dziewczynami? Traktuj je jak koleżanki, nie rozmyślaj od razu jak to z nimi będzie w związku. W końcu znajdziesz kogoś dla siebie ale nie bądź aż tak zdesperowany. Serio wolisz pierwszą lepszą koleżankę tylko po to aby być w związku? Pomyśl, że jakaś z nich rzeczywiście zostanie twoją dziewczyną, potem weźmiecie ślub, następnie stwierdzicie iż już czas na dzieci i nagle... spotkasz kobietę do której naprawdę coś poczujesz i to ze wzajemnością :P. Co wtedy zrobisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzeczywiście trudna sztuka. Główny czynnik twoja mowa, sposob mówienia, prezentacji. Do tego dobry ubiór ( nie ze wszystko z innej parafii tj. Kolory z dupy, nic nie pasuje ze sobą) ogarnięta fryzura i uśmiech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romance
20:45 Spotykam się z różnymi kobietami. Generalnie jestem osobą kontaktową, komunikatywną i wydaje mi się, że mam w sobie to coś. Jestem zadbany, szczupły, staram się ubierać zawsze czysto i elegancko. Nie chodzi o to, że brakuje mi towarzystwa kobiet w życiu, chodzi o to, że nie potrafię znaleźć sobie kobiety, która zechce ze mną być. I to właśnie jest to o czym pisałeś/pisałaś pod koniec. Wzajemność i właściwa osoba. Poza tym związek jest po to, żeby ludzie się też poznali. Ślub to długa droga jeszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romance
Może kobiety zabiorą głos i odpowiedzą wreszcie na pytanie obiektywnie i szczerze: -Powiedzcie mi drogie kobiety, czy spokojny, nieco nieśmiały(na początku) i skryty facet jest tylko dla Was potencjalnym kolegą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dla mnie nie. lubię takich cichych (na początku), co nie oznacza, że cały czas mam odkrywać jego myśli, mówić za niego, i spełniać jego zachcianki. ;) odkrywamy na początku spotkań siebie i wcale to nie musi wiązać się ze stadem galopujących koni bo jak wiadomo, co odbywa się za szybko , nie zawsze dobrze wpływa na przyszłość. dlatego, ja bym ciebie brała i odkrywała powoli, to dodaje pikanterii takiej znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lubisz takich? To ilu już takich odkryłaś, wykorzystałaś i ... zakryłaś, co?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
może cię zdziwi, ale żadnego. mam 19 lat i nie byłam jeszcze w żadnym związku bo nie potrafię brać wszystkiego, co się rusza. nie tedy droga. współczesna moda na rżnięcie mnie nie odpowiada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla mnie jest potencjalnym kolegą. Nie dlatego, że uważam to za wadę albo nie lubię takich - ale jego zainteresowanie odbieram tak, że jest po prostu mną nie zainteresowany. Jest mi przykro i zaczynam odpuszczać sobie tę znajomość, zaczynam się też spotykać z innymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Romance, być może w tym tkwi Twój błąd, że spotykasz się z różnymi kobietami a nie z takimi, które Tobie się po prostu podobają? To nie Tobie ma się wydawać, że masz w sobie to "coś", to wybrana przez Ciebie kobieta ma w Tobie to dostrzec i docenić. I jeszcze jedno, błąd w kolejności: 1) wybrana (właściwa) osoba 2) poznawanie i wzajemność 3) wspólna decyzja o związku 4) ewentualny ślub ;) Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Babki pewnie swoje...a nie od dzisiaj wiadomo, że na kobiety trzeba wpływać poprzez emocje, bo tym się kierują a nie logiką. Facet niezdecydowany o naturze introwertyka nie działa na nie pod względem seksualnym. Więcej napiszę, nawet gość szorstki i naturze chama/buca sobie znajdzie partnerkę, bo wzbudza emocje, nieważne jakie, to się nie liczy.Ci ułożeni są nijacy. Ja bym cie radził gromadzić zasoby- pracować na sobą, praca, zarobki, sylwetka. To są atuty, które zawsze procentują. Zauważalnie wskoczysz na wyższy poziom zainteresowania u kobiet im twoja wypłata będzie wyższa. W podryw jaki taki nie wierzę. W cudowne techniki, itd to bzdura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×