Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość DZIKI KONIOBIJCA

ZGNIŁ MI NAPLET, FOTO

Polecane posty

Gość DZIKI KONIOBIJCA

5409b7a34

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pozdro mordo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam taki problem- moze trochę dziwny, ale... aż mnie strach bierze, gdy przyjaciółka ma mnie odwiedzic ze swoim 8 letnim dzieckiem. Chodzi o to, ze po tych wizytach mam zawsze bardzo dużo roboty. Nie chodzi o to, ze mała nakruszy na dywan itp. bo to wystarczy odkurzyć, ale np. mała kładzie się na fotelu, który stoi przy ścianie, a zawsze ma brudne nogi, ponieważ wpadaja do mnie prosto z placu zabaw, gdzie biega w sandałkach, no i nogami mi po białej ścianie kopie i zostawia to ślady, albo np. rozwala pomarańcze, które daję na stół lub mandarynki, niby chce je zjeść, a ja po prostu rozdrabnia, sok leci z nich na kanapę, albo rączkami takimi brudnymi ścian lub kanap dotyka, wszystko od soku upaćkane i klejące. Ona nie potrafi uśiąść na kanapie jak mama, a wala się po kanapie, po fotelach, nogami po ścianach na leżąco kopie. Po ich wyjściu serwetka ze stołu do prania, bo cała zapaćkana, fotele sofy też czyścić muszę, by plam nie było, ścian natomiast nie da sie doczyścić, bo to zwykła farba emulsyjna i nie zmywalna. Przyjaciółka jej uwagę zwraca, ale mało jej słucha, w sumie, to byśmy nawet porozmawiac nie mogły, bo cały czas byłoby tylko zwracanie uwagi. Przyjaciółka ma w domu straszny brud przez córkę, ściany umazane farbami, czekoladkami, dywan pozalewany zupą, herbatą itp- już go nawet nie czyści bo sensu nie ma, ale jej to w ogóle nie przeszkadza. Nie wiem, może ja jestem jakas dziwna, ze mi to przeszkadza? Co o tym sądzicie? W sumie to dziecko i ja to rozumiem, ale zawsze sie boję, gdy ona przychodzi, bo jest nieprzewidywalna i nie wiem, czy za chwilę nie będę miała czegoś na ścianie lub zapaćkanej sofy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jarosłafff
zapomiałes o macierewiczu Podczas studiów należał do rady wydziałowej Zrzeszenia Studentów Polskich, zaangażował się w działalność opozycyjną, był założycielem Ligi Niepodległościowej, był uczestnikiem strajków studenckich w marcu 1968, za co był tymczasowo aresztowany o wydarzeniach grudniowych na Wybrzeżu w 1970 zorganizował akcję pomocy, polegającą na oddawaniu krwi dla ofiar. W związku z działalnością opozycyjną w latach 70. był rozpracowywany i inwigilowany przez służby bezpieczeństwa PRL, m.in. sześć razy karany przez kolegia ds. wykroczeń, od 1976 do 1980 co najmniej 23 razy zatrzymywany na 48 godzin, stosowano wobec niego przeszukania mieszkania. Od września 1980 kierował Ośrodkiem Badań Społecznych NSZZ „Solidarność” (formalnie na stanowisku sekretarza naukowego) i rozpoczął wydawanie w Warszawie niezależnego dziennika „Wiadomości Dnia”. Od października 1980 był członkiem zespołu doradców Krajowej Komisji Porozumiewawczej, a później Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. 27 września 1981 był jednym z sygnatariuszy deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości. Jesienią 1981 został wykładowcą na Uniwersytecie Jagiellońskim, a jednocześnie na terenie całego kraju prowadził wykłady z zakresu historii najnowszej. Stanisław Lewek (drugi z lewej), lekarz, który w 1982 miał umożliwić Antoniemu Macierewiczowi w czasie internowania ucieczkę ze szpitala powiatowego w Sanoku (2014) Po wprowadzeniu stanu wojennego z 13 grudnia 1981 wchodził w skład komitetu strajkowego w Stoczni Gdańskiej. Po pacyfikacji tego protestu z 16 grudnia 1981 został internowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
maciarewicz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
HEJ DAJCIE JAKIES FOTOSY NAPLETOOW

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja znam nauczyciela, który pokazuje młodzieży filmy z aborcji na lekcjach i każe im patrzeć. Uczy w gimnazjum. jak odwracają głowy, bo nie chca patrzec, to mówi im, jakie to okrucieństwo i że po tym raz na zawsze odechce im sie popierać zabijanie. To dobre metody. Trzeba walczyć o nienarodzonych ludzi, bo każde życie jest na wagę złota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×