Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Maliibu

Niesmiala zakochana

Polecane posty

Gość Maliibu

Chciałabym się podzielić z wami swoją sytuacją i proszę o jakąś podpowiedź co mam robić :clap2: Słuchajcie, z 2-3 miesiące temu zobaczyłam pewnego chłopaka. Od razu wpadł mi w oko. Pracujemy bardzo blisko siebie, z mojej pracy przez cały czas go widze, a on mnie. Przez pierwszy miesiąc nic nie kombinowałam bo jesten strasznie nieśmiała. Poprostu spoglądaliśmy na siebie od czasu do czasu i tyle. Później koleżanka z pracy powiedziała, żebym poprosiła naszego wspólnego kolege (naszego i jego) wyciągnąć jak ma na imie ten mój "wybranek" noi czy ma dziewczyne. Jak wspominałam jestem nieśmiała do takiej potęgi, że nawet tego nie zrobiłam. Ale moja wspaniała koleżanka mnie wyręczyła. Kolega poszedł do niego i powiedział, prosto z mostu że pytam sie o niego i zadał tamte pytania. Moj "wybranek" powiedział mu jak ma na imie, ale także że ma dziewczyne. Noi od tego czasu sie wszystko zmieniło. Od ponad miesiąca zerka w moją stronę jeszcze częściej niż przed tym jak sie dowiedział, ze wpadl mi w oko noi z reguły te nasze spojrzenia zawsze na siebie trafiaja (haha) jakies 2 tyg temu gdy siedziałam przed pracą, a on szedł - to do mnie zagadał. Nastepnego dnia pomachał gdy jechał do domu, a potem przez tydzień nic mimo, że "widzieliśmy" sie przez cały czas tak samo jak wczesniej. Wczoraj gdy przyszłam do pracy to usłyszałam, że ktoś krzyczy za plecami 'cześć' odwróciłam się , a to on stał w drzwiach swojej pracy i mi machał. Wiadomo, odmachałam i również krzyknełam "cześć". On kończy pracę godzinkę szybciej niz ja więc widzę jak jedzie do domu. Przywitać sie przywitał, ale juz nie pożegnał. Spojrzał tylko w moją stronę i pojechał.p Koleżanka mi ciągle powtarza, że po coś w moją stronę zerka, że nie jestem mu chyba aż taka obojętna.... noi żebym podeszła do niego i spytała czy miałby ochote gdzieś ze mną wyskoczyć. Ale... skoro temu koledze powiedział, że ma dziewczynę to co ja mam o tym wszystkim mysleć? Był zaskoczony pytaniem i tak odpowiedział? To tylko facet wiec rożnie to bywa haha :) no ale rodzi sie tez drugi problem. Jestem cholernie nieśmiała. Nie wiem co by sie musiało stać żebym podeszła do faceta i zagadała, a co dopiero zaprosila go na randke. Co mi radzicie? I co myślicie o tej DZIECINNEJ sytuacji.... Moze mi podsuniecie jak i czy w ogóle mam do niego podejść. Bo chyba nie wypada z mojej strony podejść i spytać prosto z mostu czy ma dziewczyne skoro teoretycznie wiem od kolegi ze ma dzoewczyne. Noi trochę też nie wiem jak mu zaproponować spotkanie. POMOCY! :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Odpuść sobie zajętego faceta, bo potem będziesz ryczeć jak wszystkie :P Chłopak już wie, ze ci się podoba więc wykorzystuje tą sytuację, może tylko na niewinny flirt, a może chce skorzystać z okazji i zaliczyć napaloną na niego panienkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maliibu
Nie naleze do tych ktore rycza po facecie wiec nie martw sie :p dzieki za rade, wezme ja pod uwage ale zaczekam na wiecej opinii . Pozdrawiam cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No to skoro ty nie z tych co ryczą, to korzystaj z okazji :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Dziewczyna to nie żona i dzieci więc zawsze można z czystym sumieniem odbić. Skąd wiesz że nie jest zołzą i z tobą nie będzie szczęśliwszy. Zapytaj się go czemu ciebie zaczepia skoro ma dziewczynę a potem trochę go po ignoruj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Nie pisz że jesteś zakochana bo nigdy z nim nie rozmawiałaś i może się okazać że po kilku zdaniach czar pryśnie. Myślę że jemu ta sytuacja bardzo się podoba i schlebia. Jakbyś była śmiałą nie porządną dziewczyną to mogłabyś go zabić do łóżka i może byłby twój a jak nie to ognisty romans też jest fajny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zawsze można z czystym sumieniem odbić x Jeśli ktoś daje się odbić, to i kolejna da radę to zrobić, to tylko kwestia czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maliibu
prawikzewsi, a jak twoim zdaniem zaczac taka propozycje spotkania? Na piwo, drinka , kawe czy co? Pytam bo nigdy nie mialam takiej sytuacji i zupelnie nie wiem jak sie zabrac do tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Jeśli ktoś daje się odbić, to i kolejna da radę to zrobić, to tylko kwestia czasu. X Nie ma takiej reguły bo to zależy od tego jaki jest stan związku bo może ten akurat jest już i tak w rozkładzie. Autorka mam nadzieję że będziesz tu pisać bo temat może być ciekawy w rozwoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawikzewsi
Malibu też jestem niedoświadczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maliibu
prawikzewsi, na pewno bede dawala znac czy cos sie zmienilo w tej "znajomosci" ! no to czekam na dalsze rady skoro tez nie jestes doswiadczony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maliibu
zastanawia mnie tez to dlaczego on raz mi pomacha , potem dlugo nie i potem znow sie wita... dziwne to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mężczyźni robią to na co mają ochote i raz machają, a raz nie w zależności od tego jaki mają aktulnie humor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bawi się tym i tobą, ma dziewczynę, wie że ty na niego lecisz, więc sobie flirtuje. Nie licz na coś poważnego, gdyby chciał to sam już dawno ruszyłby do działania, a skoro tego nie robi, to znaczy że nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maliibu
Kurde, nie wiem co myslec. wydaje mi sie ze jest zbyt powazna osoba na takie gierki. jest wyksztalcony i ma umyslowa prace. Czyli waszym zdaniem mam nie podchodzic i nie proponowac spotkania tak??? Ewentualnie gdybym za jakis czas stwierdzila ze sie mna nie bawi i jednak odwazyla sie podejsc to jak zaproponowac spotkanie? Jakies przyklady podajcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wydaje mi sie ze jest zbyt powazna osoba na takie gierki. jest wyksztalcony i ma umyslowa prace x Dziecko dorośnij, co ma wykształcenie do praw natury? Taniec godowy dotyczy wszystkich, gdy człowiek czuje że się komuś podoba i ta druga strona przy okazji podoba się nam, to flirt jest w zasadzie nieunikniony. Nie powinnaś w tym przypadku wychodzić z inicjatywą, bo on podobno jest zajęty... no chyba że lubisz wpieprzać się w związki innych i je rujnować, albo nie przeszkadza ci rola tej trzeciej służącej do rozrywki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byc moze masz racje. Juz jutro poniedzialek. zobaczymy co postanowie... czy odwaze sie podejdc i zaproponowac spotkanie czy bedzie dzien jak codzien - wpatrywanie sie w siebie i nic wiecej... podziele sie z wami jutro informacjami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie lepiej zdobyć jego numer i napisać (np. podczas przerwy w pracy, gdy go masz w zasięgu wzroku)? Ja bym się bała na Twoim miejscu podchodzić do niego i prosto z mostu coś w 4 oczy proponować. Zbyt duże ryzyko że przeliczyłaś się z tymi jego sygnałami. Ja już wolałabym dostać odmowę przez sms niż podczas rozmowy twarzą w twarz. Ale jak uważasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A który facet odmówi jeśli zobaczy napaloną niego laskę? Zdecydowana większość skorzysta z okazji i przeleci taką dziewczynę, pytanie czy autorka właśnie tego chce, bo jak na razie zachowuje się jak 5 letnia dziewczynka i zakochała się w obcym facecie o którym nic tak naprawdę nie wie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale zawsze jest taka ewentualność że może odmówić, może on akurat z tych wiernych jest. Może w domu czeka na niego dużo ładniejsza i zgrabniejsza a autorka tylko się przed nim ośmieszy. Jej życie, jej decyzja. Ja bym się chyba zapadła pod ziemię gdyby mi facet wprost w rozmowie dał kosza. Już wolałabym spławienie mnie przez sms zawsze można popłakać sobie w samotności a nie z miejsca przy nim wybiec z płaczem;) W każdym razie Autorko, jakąkolwiek decyzję podejmiesz, nie narób sobie obciachu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli facet jest z tych wiernych, to nawet jeśli jej odmówi to zrobi to delikatnie, nie ma powodu podcinać sobie żył tylko dlatego że ktoś dał kosza, bo to normalne. Lepiej od razu wiedzieć na czym się stoi niż łudzić się że może coś z tego będzie. Autorka jak to kobieta już się strasznie nakręciła na obcego faceta, zapewne w jej marzeniach już są razem, tworzą szczęśliwą parę, mają rewelacyjny seks :P Zamiast marzyć trzeba działać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jak mam zdobyc jego numer telefonu? Poza tym, odmowi to odmowi. Przeciez nie rozplacze cie z tego powodu. Nie zalezy mi na tym zeby mnie przelecial (jak wiekszosc z was uwaza). Chce sie z nim spotkac i lepiej poznac. Moze akurat to ten 'jedyny'. Nie wyobrazam sobie bog wie czego. Jesli powie mi "sorry ale mam dziewczyne" albo " sorry ale nie jestem zainteresowany" to go przeprosze za zamieszanie i tyle. Mysle ze to jest dosc szczeniackie zachowanie, aby wysmiac druga osobe, ktora proponuje ci spotkanie, a do nastolatkow nie nalezymy wiec jak juz to kuluralnie odmowi. Osmiesze sie to pech, posmieja sie ze mnie z kolegami ale po pewnym czasie zapomna. Biore wszystkie wasze uwagi do serca, przemyslalam juz chyba kazda wersje ktora przedstawiliscie mi. 99% rad jest takich abym sie odczepila od niego bo sie tylko wyglupie. Ja tez tak uwazam, ze jak podejde to beda ze mnie niesamowite jaja. Ale to mowi mi rozum, a serce mowi mi zeby sprobowala bo moze nam sie uda spotkac i poznac. Nie wiem co zrobie, gdybym byla odwazna i nie bala sie opini innych to podeszla bym do niego pierwszego dnia jak go tylko zobaczylam. Bo co w tym zlego ze ktos ci sie podoba i chcesz go poznac. ( Sama mialam taka sytuacje ze chlopak wybiegl za mna z autobusu i spytal czy podam mu swoj numer - nie zabilam go smiechem... bo jak mowilam to nic zlego)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×