Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czekać czy spróbować z drugim?

Polecane posty

Gość gość

Poznałam chłopaka X.Cztery spotkania w ciągu miesiąca, przytulanie, pocałunki (genialnie całuje), chodzenie za rękę (jak mnie wziął za rękę to było mega uczucie, takie spełnienie marzenia), u mnie motylki w brzuchu, ogromna radość ze wszystkiego co on zrobi w moim kierunku, ale praktycznie nie pisaliśmy za bardzo, głównie rozmowy w realu raz na tydzień. Potem nagła zmiana frontu z jego strony, zaczął mnie traktować jak koleżankę i zarywać do innych dziewczyn i tak już od 2 tygodni. Tylko, że problem w tym, że ja coś do niego czuję, zależy mi na nim i to bardzo. On nawet nie wie jak bardzo mnie rani jak podrywa inne dziewczyny,ale nie chcę z nim o tym gadać, bo przecież niczego mi nie obiecywał, nie mam do niego żadnych praw. Ostatnio poszedł po imprezie do jakichś dziewczyn, wiem to od jego brata, no i ten jego brat mi powiedział, że im obu to pasuje, że tak sobie żyjemy we trójkę (a w takim sensie,że razem imprezujemy i potem spędzamy czas u mnie: ja,chłopak X i jego brat). On ma 19 lat. Teraz poznałam chłopaka Y. Fajny, stara się, ma poczucie humoru, piszemy dużo, podoba mi się, całuje tak w miarę, ale podczas pocałunków nie czuję raczej motylków. Ma 20 lat. Widzieliśmy się dopiero raz, ma coś w sobie fajnego, ale jak wziął mnie za rękę to nawet nie zwróciłam na to uwagi, później zauważyłam i było mi to dosyć obojętne, chociaż raczej na plus. Normalnie bym się w niego wkręcała, ale nie daję rady, bo bujam się w tamtym. Nie chcę zaprzepaścić szansy na fajnego chłopaka, który jest mną na serio zainteresowany, ale też nie chcę tak szybko odpuszczać chłopaka, na którym tak mi zależy, chciałabym jeszcze o niego powalczyć, żeby nie żałować, że nie próbowałam. No ale przecież Y nie będzie na mnie czekał jeszcze parę tygodni aż ja się zdecyduję.. Y widział X, ale powiedziałam Y, że X to tylko mój kolega, także nie wie co do niego czuję. Już nie wiem co robić.. próbować z tym nowym chłopakiem czy walczyć o tamtego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie lataj za facetem, a ten drugi to jakiś towar zastępczy, też lepiej go olej, by nie łamać mu serca i poczekaj na kolejnego, z którym będzie odzwajemnione uczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie chcę za nim latać, ale nasze relacje trudno określić i tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać.On i jego brat są moimi kolegami, spędzamy co weekend czas w tym samym miejscu (nasza ulubiona miejscówka) i nie pozbędę się go z życia ot tak, bo będę go ciągle widywać i mi nie przejdzie tak po prostu. A jak żyję ponad 20 wiosen to drugi raz dopiero czuję takie emocje do chłopaka. Do tej pory trafiałam praktycznie na takich, którzy chcieli mnie tylko zaliczyć, a jak się nie dało to uciekali gdzie pieprz rośnie. A on jest normalny, tylko nie wiem co mu tak nagle w drugą stronę odwaliło. Mam nadzieję, że odwali mu znowu w drugą stronę, heh. A jeśli chodzi o pana Y to sama nie wiem czy odpuszczać, bo jest fajny i kręci mnie, jest w nim coś intrygującego, tyle, że jak na razie wiadomo, że nic do niego nie czuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś coś jeszcze doradzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
skoro nie wie co do niego czujesz to skad masz wiedziec, ze nic miedzy wami wiecej nie bedzie? albo to jakis frajer, ze po takich sytuacjach zaczal cie traktowac jak kolezanke i cie olewac albo serio ma gdzies to co miedzy wami bylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nie wie co do niego czuję,ale mi się wydawało,że na początku on też coś poczuł,a wygląda na to,że dla niego takie całowanie się czy trzymanie za rękę nic nie znaczy,chyba traktuje to jako zabawę.Co prawda nie olewa mnie całkowicie,wita się ze mną radośnie ("rzuca się na mnie",przytula) ale dawniej tańczyliśmy w klubie przy jakichś romantycznych piosenkach,byliśmy blisko i potrafiliśmy raz nawet całą noc przetańczyć tylko we dwoje,całowaliśmy się,a teraz na romantycznych tańczy z innymi dziewczynami,a ze mną zatańczy na techno i to takie "kumpelskie skakanie" i to tak przez kilka sekund,ewentualnie kilka minut i idzie dalej.Mógłby pomyśleć jak ja się czuję kiedy on klei się do innych.Może myśli,że dla mnie to też była tylko zabawa.Jestem o niego tak zazdrosna,że już nie daję rady,ale przecież nie wyznam mu uczuć po 6 spotkaniach,zwłaszcza,że jak widać dla niego jestem już tylko koleżanką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miałam rok temu identyczną sytuację, zaczęłam spotykać się regularnie z "y" i jestesmy obecnie bardzo szczęśliwi. Jemu zależało szczerze. Dla "x" bylam tylko kimś na podniesienie ego i juz więcej go nie obchodziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zostaw X i Y. Bier się za brata:) jak będzie kiepsko, to za kuzyna brata od strony matki, którego chrzestną jest ciotka X-a, która była adoptowana przez dziadka tego brata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No niestety na to wygląda. Ale o co chodzi i jednemu i drugiemu to pojęcia nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bzykaj się z każdym, zobaczysz ktory najlepszy i do niego startuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak serio ma ktoś jakieś pomysły o co im może chodzić? Bo podobno faceci są "prości w obsłudze", a oni obaj tak dziwacznie się zachowują, że nie mogę ich wcale zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To mi wyglada na zaklad miedzy kolesiami.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, oni się nie znają na pewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×