Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mana0909

Nieszczęśliwa w związku

Polecane posty

Jestem z moim facetem od 3 lat. W tym czasie rozstawaliśmy się setki razy, wchodziliśmy w nowe związki, ale zawsze wracaliśmy do siebie. Jestem przywiązana psychicznie do niego i ślepo wierze, że się zmieni. Jest arogancki, pracuje w duzej korporacji, zarabia ładne pieniądze i innych, którzy są niżej od niego uważa za nic. Nie moge przy nim żartować bo każdy moj zart jest dla niego żenujący. Nie mogę słuchać przy nim mojej ulubionej muzyki. Kiedyś strasznie sie kłócilismy i leciały mocne słowa, lecz po ostatnim razie poszłam do psychiatry i przez rok leczyłam sie. Teraz wiem, że nie muszę używać mocnych słów. Jestem spokojniejsza. Lecz on nadal w kłotniach krzyczy żebym wypier***, obraża mnie, moich znajomych, bliskich, pozniej płacze i przeprasza. Od 2 miesięcy mieszkamy razem, nie mam pracy poki co, lecz wzorowo zajmuję się domem. Każdego dnia jest obiad, posprzątane i poprasowane. Lecz jemu to za malo, każe wstawać mi o 7;30 razem z nim by robic mu sniadanie. Moich rodziców traktuje z takim dystansem, jakby nie wiem kim byli. Ciągle mi wmawia, ze ze mną jest cos nie tak. Przestałam wychodzic ze znajomymi. Wyprowadziliśmy sie do innego miasta, to przestalam wychodzić z domu. Nie chce mi się o siebie dbać. Czuję się bezwartościowa. Największą radość jaką czuje to wtedy, kiedy razem oglądamy film, przytula mnie w nocy, je jedzenie zrobione przeze mnie i chwali. To mnie utrzymuje przy nim. Kocham go nad życie i czuje, ze jak go zostawie to bede sama do konca zycia, lub z kims kogo nie bede kochac. Żyje z dnia na dzień, dla takich małych chwil kiedy jest między nami super. To mnie napędza. Każdy mi mówi, że mam go zostawić, ale łatwo powiedziec trudniej wykonać. Co mi poradzicie. Błagam o radę. I przepraszam za rozpisanie się, lecz krócej nie potrafiłam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
On jest toksyczny, nie widzisz tego? Jesteś uzależniona od niego! Terapia i to już!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zostawiaj go! Siedz z nim i cierp! Glupota musi byc ukarana ciezko dotkliwie i dlugotrwale?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesteś z nim, bo jest ci tak wygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale jakiej rady od nas oczekujesz? Jak zmienić misia żeby był słodki i kochany? Czy on Cię kocha? Może, w jakiś swój chory sposób. Za to na pewno Cię nie szanuje. A Ty nie szanujesz siebie. A jak mawiała mama mojej koleżanki: szanujcie się dziewczyny, bo jak same się nie uszanujecie, to nikt Was nie poszanuje...Prawda stara jak świat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Często czuje się winna, bo nie daję mu tyle czułości intymnej ile on by chciał. Ma ogromne libido. Ja po prostu nie moge czesto tego robic z powodow zdrowotnych i nie potrzebuje. Ostatnimi czasy w ogole mi się nie chce, wrecz zmuszam się kiedy do czegoś dochodzi. Często tlumacze sobie, ze przez to slabe zycie seksualne jest tak podenerwowany. Kiedy jest między nami dobrze, to serio, jest najlepiej, jest cudownie. Lecz wystarczy chwila by zmienił mu sie nastrój, by z anioła zmienił się w demona. Może mam zmienić swoje zachowanie?? Znajome doradzają, że mam przestac zajmowac się domem itp, niech sobie sam wszystko robi. Lecz ja, poki nie pracuje, czuje, ze musze to robic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
on sie nie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czy ty go kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mojedwieglowy kropka blogspot kropka com Pisane jak adres internetowy Czytaj I myśl, używaj rozumu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
spieprzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×