Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ilona1992

Czy mu na mnie zależy?

Polecane posty

Gość Ilona1992

Cześć dziewczyny! Pisze tutaj bo już sama nie wiem co mam myśleć... Jakieś dwa miesiące temu poznałam chłopaka przez internet.. Po tygodniu się spotkaliśmy, spacerek, rozmowy, wszystko super, pocałunki i wiecie no iskrzylo między nami od razu. Problem w tym ze ten chłopak pracuje na stałe w Holandii :( po tym spotkaniu za parę dni musiał wracać do pracy. Codziennie piszemy ze sobą, padają wymowne teksty, nawet zdjęcia mniej lub bardziej grzeczne... Kilka dni temu wrócił na tydzień do Polski ogarnąć parę spraw, wynajelismy apartament żeby móc spędzić ze sobą trochę czasu, wiadomo też noc.. Chcieliśmy tego oboje. A na prywatność w naszych domach nie mamy co liczyć więc nie było wyjścia. Było fajnie, ale seks o którym tyle rozmawialiśmy i oboje nawzajem się nakrecalismy na niego nie był wcale taki cudowny.. Były małe problemy z utrzymaniem jego wzwodu jak tylko przwstawalismy się piescic żeby np założyć prezerwatywe on zaraz opadal, chłopak się stresowal, ja trochę też ale bardziej dlatego żeby jemu nie było z tego powodu głupio, w końcu się udało doszło do zbliżenia ale nie za długiego bo szybko w sumie doszedł a ja nie zdążyłam choć mu o tym nie mówiłam :( ... I teraz do rzeczy. Nie wiem co mam myśleć, od tamtego spotkania między nami jakoś jest dziwnie on jest taki jakby oschly dla mnie, nigdy nie był specjalnie wylewny raczej rzadko prawil komplementy ale teraz to czuję się ze za każdym razem jak gadamy to tak jakbym mu się narzucala :( bo ja podtrzymuje rozmowę a on niby rozmawia normalnie alr bez entuzjazmu :( dwa dni po tym naszym spotkaniu w apartamencie sama zaproponowałam spotkanie bo na samą myśl że zaraz wyjedzie i zobaczę go dopiero w grudniu mam łzy w oczach... On na to że nie wie czy ds radę bo ma do załatwienia sprawy itd itd koniec końców spotkania nie było. Czuję się źle, zależy mi na nim a z jego strony nie wiem co jest :( jutro wyjeżdża... Boję się go zapytać wprost jak mam to odbierać żeby go nie wystraszyc jakimiś deklaracjami itd.. Nie wiem też czy ta jego oschlosc w stosunku do mnie jest spowodowana tym ze mu może wstyd że do końca nie było takiego seksu jak chcieliśmy, czy on po prostu mnie już nie chce? :( zapewnia mnie ze będziemy gadać zr sobą jak pojedzie ale boję się że to wszystko zgaśnie przez te 3 msc do następnego spotkania. Co mam zrobić? Fakt jest taki że trochę chyba przesadzalam z czułością dla niego, ciągle chciałam się całować tulic itd, często też do niego pisze, myślicie że się narzucam i dlatego on tak stopuje? Że może to wszystko zbyt szybko idzie i on się boi? Pomóżcie!!! Strasznie mnie to doluje, a na prawdę chłopak warty uwagi, porządny nie jakiś typ lowelasa... 3 spotkania a ja się zakochałam chyba już :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sama widzisz że cię nie chce i ucieka od ciebie - więc po co pytasz nas czy mu zależy? NIE ZALEŻY!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ilona1992
Wyjazd nie jest ucieczka ode mnie, tylko jest spowodowany praca.... Chodzi mi o jego zachowanie a nie kwestie wyjazdu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×