Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Juz tak dalej nie moge

co sie dzieje z moim zyciem...slepy zaulek

Polecane posty

Gość Juz tak dalej nie moge

Jestem w slepej, ciemnej i beznadziejnej uliczce jesli chodzi o prace. Pracuje w administracji. Nienawidze tego. Wykancza mnie to psychicznie boje sie ze jak nic nie zmienie to bedzie ze mna bardzo zle, ze sie zalamie lub wpadne w depresje. Robie to bo mnie zycie do tego zmusilo i tu gdzie mieszkam (mala miejscowosc na zadupiu) nic innego nie ma, a i taka prace trudno dostac. Z mojej fimy co tydzien ktos odchodzi, nikt tego nie wytrzymuje, atmosfera jest straszna. Ludzie chodza jak zombie. Jestem zdesperowana, ale to daje mi sile. Chce postawic wszystko na jedna karte i znalazc prace w duzym miescie, moze w stolicy. NA PRZESZKODZIE stoj to ze mam doswiadczenie tylko w administracji, boje sie ze sie nie przebije do innej pracy, ale musze sprobowac..... Jest jeszcze cos....jakbym jakims cudem zdobyla nowa prace musialabym dojezdzac- 1.5 godziny do stolicy plus dotarcie do firmy. Takze nie mialabym zycia przez 5 dni w tygodniu, tylko praca i dojazdy. Mam umowe na mieszkanie (wynajmuje) jeszcze na 8 miesiecy. Moze bylaby mozliwosc zerwania wczesniej? Musialabym zobaczyc. Lubie moje mieszkanie, ale niecierpie tej miesciny, zasciankowosci, braku perspektyw, to ludzie przyjezdzaja umierac. Nie mam wsparcia zadnego. Rodziny nie obchodzi czy jestem szczesliwa czy nie. Moja przyjaciolka wyjechala, a ze znajomymi moge porozmawiac o pogodzie najwyzej. Takze jestem sama, zdowlowana, zdesperowana... i gotowa na zmiany. Jest mi juz wszystko jedno byle sie z tego piekla wyrwac jak najszybciej! Powinnam juz to zrobic lata temu, ale z powodow osobistych nie moglam i tez balam sie tak duzej zmiany, ale teraz z kazdym tygodniem jest coraz gorzej!!! mam nadzieje, ze ktos mi cos doradzi. Jak sie ukierunkowac? Czy powinnam szukac tylko w stolicy? Czy szukac w administacji byle sie zaczepic do firmy a potem moze jakies drzwi sie otworza? ale nie cierpie pracy z komputerem :( lubie kontakt z ludzmi. JEST TEZ problem: mam tylko 4 dni urlopu.... cholera...to malo jak na rozmowe o prace, musze brac caly dzien wolnego. Czyli tylko 4 szanse. Myslam ze moze zgodzili by sie na interview przez skype....ale chyba to glupi pomysl, to bylby dla nich klopot... Takze taka jest sytuacja :(:( doradzicie, bardzo prosze, jak mam sie do tego wszystkiego zabrac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
współczuje :( sama mam problem jak się ukierunkować więc nie wiem jak Ci pomóc, ale jeśli jesteś tam aż tak stłamszona i czujesz, że cię niszczy takie życie to próbuj, nie musisz patrzeć tylko na Warszawę, skoro i tak musiałabyś dojeżdżać... a czemu tam jest aż tak strasznie? myślisz, że gdzie indziej ale na podobnym stanowisku będzie lepiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
och bosze bosze jakież to ludzie w administracji mają dramat dosłownie nawet nie porównywalne zapiep/rz/aniem 10 godzin na polu u ogrodnika za 60 zł dniówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam juz dosc
Jak nie masz zielonego pojecia o czym mowisz I nic sensownego to powiedzenia to sie nie wypowiadaj!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam juz dosc
Najlatwiej oceniac? Prawda? Pijac kawe w domu zbijanac baki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ty co taki wkurzony?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mam juz dosc
Wkurzona :-) tak troche. Wkurza mnie to ze Ktos nic madrego nie doradzi, a ocenia, nie majac podjecia przez co przechodze. Moj bald nie powinnam szukac pomocy na forum :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja Cię nie oceniłam, napisałam, że współczuję bo współczuję spytałam co jest konkretnie nie tak ale nie napisałaś.. zwróciłaś tylko uwagę na ten negatywny post, jakby mojego nie było. A to tamten powinnaś zignorować, bo skoro ktoś tak pisze i ocenia, to niech spada. Też mnie zdenerwował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojej, biedna polska kuhwa ma takie ciezkie zycie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
następny :O:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, wspołczuję. To się nazywa wypalenie. Trudno tak na odległość coś doradzić zwłąszcza gdy człowiek jest przybity. Ja uważam,że życie jest jedno i gdy ono nas uwiera warto podjąć jeszcze jeden wysiłek na drodze do własnego szczęscia. Często strach ma duże oczy, a gdy rzucamy się na głęboką wodę okazuje się, ze dalismy radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja od lat nie mam zycia !!! Bo tylko praca i dojazdy! Calymi dniami mnie nie ma w domu Ciesz sie ze pracujesz ! Wszedzie ludzie psychicznie wykanczaja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli chcesz wiedziec co dla Ciebie byłoby dobre, jak się ukierunkowac napisz do mojej wróżki Sofii, jest świetna. Jej adres to tarocistkasofii@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Darujcie sobie wylewanie swoich frustracji ci wszyscy, którzy są nieszczęsliwi, dojeżdżają ( też dojezdzalam latami do szkoły), pracują u ogrodnika, czy kopią rowy.. Proszę założyć osobny temat i opowiedzieć o swojej historii, a nie podważać pragnień czy odczuć Autorki. Droga Autorko, z pełną powagą i zrozumieniem podchodzę do Twego problemu. Doradzę Ci to, co często w swoim życiu stosowałam, i przynosiło efekty. Każdą zmianę trzeba przeprowadzić etapami. Jeżeli praca w stolicy, to dojazdy przez kilka miesięcy, póki nie okrzepniesz w nowej pracy, nie obliczysz się finansowo, nie zawrzesz nowych znajomości i kontaktów. Wysyłaj CV i wykorzystuj wolne dni na rozmowy kwalifikacyjne. Przysługują Ci 2 dni w roku bezpłatnego urlopu na źądanie. To razem 6 dni. Na swoją "miescinę" spojrzysz innym okiem, jeśli potraktujesz spokojne miasteczko jako miejsce czasowego zamieszkania. Najpierw załatw sprawę pracy. Potem dopiero mieszkanie . Pierwsza praca w stolicy tez nie musi być szczytem marzeń, to dopiero początek, ale otwierasz nowe perspektywy. Życie podpowie Ci o kolejnych etapach, gdy zrealizujesz ten pierwszy, najważniejszy. Wspieram Cię całym sercem i dodaję odwagi. Musisz zmienić swoje życie i środowisko, bo popadniesz w depresję, a to groźna choroba. Z nerwów i frustracji można popaść w różne choroby, tak miała moja koleżanka, posypało jej siè zdrowie. Temat wrzucam do zakładek, bèdę zaglądać. Przytulam i pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×