Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy zdrade emocjonalna da sie wybaczyc?

Polecane posty

Gość gość

Odkrylam niedawno, ze moj maz poznał na wyjeździe służbowym nowa kolezanke, z którą intensywnie smsowal, skrupulanie kasujac to c***isał. Intensywnie to przez cale szkolenie dniami i nocami. I przez kolejne 25 dni codziennie. *plus kilka rozmow tel(widzialam bilingi-dziennie ok 15smsow. Czasem 3 czasem 33.. Pozniej nagle wszystko sie urwało. Po miesiacu ciszy jeden tel i spokoj. Do tego kilka razy szukal w necie jej zdjec (a ma tam kilka w bikini i z jakiejs sesji , bo brala udział w wyborach miss ). Oczywiście twierdzi ze to nic. Szczerze watpie. A ja nie moge sobie z tym poradzić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie wybaczylam. Wzięłam rozwód

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zdrady emocjonalnej sie nie wybacza wybaczyc mozna tylko ciupcianie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wybaczylam,choc moj powiedzial wprost,ze ma dylemat. Bardzo mnie boli jak o niej opowiadal,jak opisywal,ale mamy dziecko wiec nie widzialam innego wyjscia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
no nie bo do końca życia bym myślała ze to ona go olala i dlatego nie było dalszego ciągu i ze trafi się następna która da dupsko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja próbuje i nie moge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlugo walczylam, ale w koncu sie rozwiodlam. Moj byly maz chyba do konca nie zdawał sobie sprawy jaka krzywde mi wyrzadzil. Po rozwodzie jeszcze dlugo go kochalam... On zniszczyl we mnie cala kobiecosc, pewnosc siebie i nie rozumual co zlego zrobil. Niby przepraszal, ale to mnie obwinial, ze sprawdzilam mu telefon.dla niego to bylo nic, bo nie byli seksu. Na szczescie sad mial odmiene zdanie. Dostalam rozwod z orzeczeniem jego winie. Nie związał sie z tamtą babą. Byla mlodsza i miała go gdzies. Poznal inna, pobrali sie i rozwiedli, bo tym razem ona go puscila kantem. A ja dopiero po 5 latach zaczęłam sie z kims umawiać. Długo dochodziłam do siebie. Niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×