Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Potrzebuje rady...

Polecane posty

Gość gość

Jestem w 3 liceum mam chłopaka w moim wieku od 2 i pół roku ale ostatnie pół roku było dla mnie bardzo ciężkie on ogólnie jest świetnym chlopakiem ale co tydzien mniej wiecej ma "gorsze dni" wtedy nie slucha tego co mam do powiedzenia nie jestem laska typu "domysl sie" mowie to co mysle ale oczywiscie w taki sposob zeby go nie urazić nawet jak jest ewidentnie jego wina przestawi cala historie tak ze wyjdzie ze to moja wina narzeka ze nie jestem taka jak kiedys ze bylam lepsza ale ja nie potrafie mu juz "dogodzic" mowi mi np ze mam byc pewna siebie stanowcza kobieta i decydowac o tym gdzie idziemy co jemy staralam sie taka byc ale z umiarem ale po 2 dniach mial dosyc oskarzyl mnie ze nie ma zdania i nie moge taka byc a po tygodniu znowu mial pretensje ze nie decyduje o niczym ja rozumiem gdybym popadala w skrajnosci ale naprawde staram sie nie... ponad to nie akceptuje praktycznie nic co ja lubie... muzyki zainteresowan... nic... i zawsze to jest z mojej winy bo ja jestem taka i taka wiec on nie lubi... nie wiem czy ten zwiazek ma przyszlosc i nie wiem co mam zrobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim to strasznie dziwne, że on jest z kimś, kogo nie akceptuje. Każdy z nas ma way mniejsze lub większe i oczywiście mamy różne gusta. A partnerstwo polega na tym, żeby akceptować te różnice i na tym by rozmawiać o swoich wadach i próbować je eliminować. Myślę, że powinnaś dowiedzieć się z czego wynikają takie skrajności w jego zachowaniu. Na pewno musisz też postawić sprawę jasno, że nie jesteś w stanie zmienić swoich wszystkich zachowań tylko dlatego, że on tak chce. I to jeszcze w zależności od jego humorów. Szczera rozmowa powinna wiele między wami wyjaśnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Weź go p*****lnij w ten pusty łeb i powiedz mu że albo niech sie ogarnie albo niech s*******a. Typ jest jakis porysowany. To nie tamtego nie to co to k***a jest? Cyrk a ty jego małpka? Kopnij go w d**e bo pozniej moze byc tylko gorzej. Sorry ze pytam ale czy ty jesteś z nim z przymusu czy moze boisz sie ze nie znajdzie sie następny? Bo moim zdaniem to albo Ty jestes j******a ze z nim jestes albo jestes despratka. Bo to ze on jest p*****lniety to nawet nie trzeba mówić. To widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo subtelnie :D Ale sporo racji w tym jest. Chociaż i tak jestem zdania, że watro najpierw porozmawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poprostu strasznie mocno go kocham nie mialabym problemu ze znalezieniem innego chlopaka bo raczej sporo pisalo do mnie czy probowalo zagadac nie jest tak tez caly czas ze jest zle bo sa tez dobre chwile potrafimy sie razem smiac i wszystko jest w porzaku ja jestem zwolenniczka szczerych rozmow i rozmawialam z nim milion razy i spokojnie i krzykiem ale jest albo moja wina albo jak robi sie powazniej zaczynam plakac to on mieknie i obiecuje m i ze wszystko bedzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie potraficie rozmawiać tak żeby rozwiązać jakikolwiek problem. Nie poznaliscie się dobrze w tej kwestii albo po prostu kazde jest uparte lub on jest tepy i nie potrafi przyznać sie do błędu. Jedno jest pewne. Ty masz zawsze po d***e i zmienia sie to nigdy. Ja tego nie widze zeby wam sie udalo dogadać. Ale cuda sie zdarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×