Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Skomplikowana przyjaźń. Pomocy!

Polecane posty

Gość gość

Jest w moim życiu chłopak, znamy się od kilku dobrych lat(nastoletnie czasy). Teraz mamy po 24 lata. Nigdy nic więcej nas nie łączyło. Ja byłam w jednym dłuższym związku, w którym nie byłam szanowana i brakowało mi czułości. Po zerwaniu mój przyjaciel bardzo mnie wspierał, imprezowaliśmy w szerszym gronie. Po jednej z takich imprez całowaliśmy się. Wtedy uznaliśmy to za incydent i nie wracaliśmy do tematu. To było jakieś dwa lata temu. Przez ten czas zdarzało nam się chodzić na te same imprezy i po alkoholu coś nas do siebie ciągnęło. Natomiast na trzeźwo raczej się nie widujemy, a gdy rozmawiamy o pijackich wybrykach, on twierdzi, że na trzeźwo do mnie nie 'podbija', bo zawsze byłam dla niego niemal jak siostra i ciężko mu zmienić punkt widzenia. Tak czy siak jest bardzo uczuciowy,delikatny, czuły i wyrozumiały. Kiedy już jesteśmy gdzieś razem dba o moje bezpieczeństwo, całuje mnie nie tylko w usta, ale czoło, policzek, dłonie. Głaszczę, uważnie słucha, razem się śmiejemy. Kilka razy nawet zdarzyło nam się ze sobą przespać i bardzo dobrze to wspominam. Rzecz w tym, że wszystko tłumaczy alkoholem, a całkiem niedawno, po moich urodzinach doszło między nami do czegoś mimo że nie wypił ani grama alkoholu. Jest świetnym chłopakiem, ale gdy pomyślę, że moglibyśmy być parą, wariuję, bo jesteśmy zupełnie inni. Ostatnio każda próba wyjaśnienia tego dziwnego układu spełza na niczym, bo brakuje nam czasu. Mam wrażenie, że on tego unika i chociaż nie chcę dopuścić do siebie myśli, że zwyczajnie się mną zabawił - może tak być. Z drugiej strony jeśli z jakiegoś powodu boi się powiedzieć o moich uczuciach, nie chciałabym go spłoszyć. Nie chcę odkrywać przed nim tego, że mi na nim zależy trochę bardziej dopóki nie będę miała pewności że on też coś czuje, bo zrobię z siebie idiotkę.Co myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co to za przyjaźń i traktowanie jak siostrę, kiedy całuje Cię w usta a po pijaku całujecie się, bzykacie i nie po pijaku też. Zwykła relacja friends with benefits na dobrą sprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem, już została przekroczona granica przyjaźni. Nie wyjdziesz na żadną idotkę bo niby dlaczego? Przecież do tanga potrzeba dwojga. A przyjaźń wymaga szczerości. Więc po prostu się go zapytaj czy byłaś dla niego zabawką czy kimś więcej. W imię przyjaźni, należy Ci się szczera odpowiedź. I jak to jest że na przyjaźń zawsze był/jest czas a na rozmowy już teraz nie? To bardzo słabe wytłumaczenie. Jeśli ta przyjaźń nie jest taką o jakiej myślałaś to nie ma sensu jej kontynuować. Jeśli Ty myślisz o miłości a on nie, to nie ma sensu tegogo także kontynuować. Przyjaźnie umierają śmiercią naturalną albo trwają do końca życia kiedy OBYDWIE strony o to dbają i chcą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×