Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

co znaczy takie zachowanie mężczyzny?

Polecane posty

Gość gość

uważam że on jest przystojny ale niepewny siebie, jasne że może mieć masę kompleksów. otóż nigdy nie był do mnie odważny, myślałam wręcz że mnie nie lubi, gdy nagle zauważyłam zmianę w zachowaniu. stał się głośny, jakby się popisywał, nawet mnie to wkurzało. potem seria ciągłych spoglądań, gdy wchodził do pomieszczenia albo ja wchodziłam itp. jednocześnie nie zagadywał do mnie, ale widziałam ukradkowe spojrzenia. częściej o ciś prosił, takie króciutkie interakcje grzecznościowe. a jak zostawaliśmy sami w pomieszczeniu, to .... zwiewał. ja się wysztywniłam, odkąd zaczęło mi się wydawać że coś jest na rzeczy i potem zobaczyłam, że jest jakby zły i wkurzony, sama niczego nie inicjowałam. teraz to jest takie pomieszanie. i gdy siedzimy nieraz naprzeciwko, to praktycznie jakby nie patrzy, a gdy ja spuszczam wzrok, to potem przyłapuje go na patrzeniu na mnie. ja się w miarę oficjalnie na niego patrzę, ale też często udaję że nie widzę że się patrzy (przez wstyd). więc czemu on się złości na mnie? faktem jest że często mam śmiertelnie poważną minę, ale on też ma poważną. ostatnio wyświadczył mi bardzo miłą przysługę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podobasz mu się, ale nie ma śmiałości. A ty zachowujesz się jak królowa lodu, więc jest ciężko. Zejdź trochę z tej lodowej góry, uśmiechnij się. Chyba że korona z głowy spadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie noszę korony. uśmiechałam się normalnie na początku naszej znajomości i to zupełnie bez podtekstów, ale jak mieliśmy wspólne sprawy do załatwiania, to on zachowywał się tak, że myślałam że mnie nie lubi, tzn. szybko uciekał, a z innymi normalnie rozmawiał. zaczęłam sobie wkręcać że może to JA jestem jakaś dziwna i może nawet popadłabym w paranoję, ale w końcu pomysłałam "skoro tak szybko uciekasz ode mnie, to spadaj". ale siłą rzeczy musieliśmy od czasu do czasu komunikować się ze sobą. i potem zauważyłam takie zachowanie jak powyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×