Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Agama1958

Moj mezczyzna ciagle sie obraza

Polecane posty

Gość Agama1958

Oboje jestesmy ludzmi dojrzalymi i oboje szukalismy drugiej polowki .Poznalismy sie przez internet i na poczatku naszej znajomosci Zbyszek wydal mi sie troche lekkoduchem,ale im czesciej rozmawialismy ,tym bardziej mu ufalam .Nie znamy sie dlugo,bo zaledwie 3 miesiace .Od miesiaca mieszkamy razem (u Zbyszka)i wiem juz ,ze jest osoba odpowiedzialna,ale niestety wystapil inny problem .Potrafi sie na mnie obrazic i nie rozmawiac ze mna calymi dniami.Nie ma zadnej przyczyny,ale on ja zawsze znajdzie Staram sie omijac duzy lukiem sytuacje ,ktore mnie raza i nie mowic mu o tym ,ale on bardzo czesto sprawy ,ktore dotycza nas ,ustala ze swoimi znajomymi czy rodzina,nie zwracajac uwagi ,ze ja tez jestem obok i chcialabym wiedziec jakie plany mamy np na swieta .Nie moge niczego zawetowac,bo przypisze mi tyle win,ze nie moge tego udzwignac.Jestem zalamana ,bo snujemy plany na przyszlosc,ale co bedzie dalej ,skoro juz teraz sa takie problemy .Ja staram sie za kazdym razem zartami i calusami "udobr****c" go,bo przeciez nie ma przyczyny dla ktorej kaze nas milczeniem ,ale niestety,nie przyjmuje i tylko na chwile sie usmiechnie ,po czym od nowa sie dasa .Jak juz jakos przekonam go i zacznie rozmawiac,to musze wysluchac dziesiatek zarzutow jak ja ciagle sie czepiam i ze mam zrozumiec ,ze on ma taki charakter i final .Kocham go i on pewnie mnie tez kocha,ale jest mi trudno zniesc jego milczenie,a potem dzwignac sie spod tej sterty win i "zla",ktore mu wyrzadzilam :-( Niekiedy mam naprawde chwile zwatpienia i zastanawiam co tak naprawde powinnam zrobic.Czuje,ze uchodza ze mnie sily ... pozdrawiam. Zofia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×