Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość annamaria26

Beznadziejna sytuacja. Co zrobić? Help...

Polecane posty

Gość annamaria26

Witam. Mieszkam z mezem i dzieckiem u rodzicow na pietrze. Drugie dziecko w drodze. Na pietrze mamy swoj pokoj i dziecko ma osobny pokoj, mamy osobna kuchnie, lazienke . Pietro nie jest na nikogo zapisane, ani tym bardziej caly dom. Mam dwóch braci: jeden jest kawalerem a drugi wlasnie sie ozenil no i mieszka z nami jego zona a moja bratowa. I tu jest problem. Na tym pietrze wszystkie meble i sprzet agd w kuchni, telewizor,pralka itd wszystko jest moje i meza. Moi rodzice sami pozwolili zebysmy sobie tu wszystko powstawiali bo czemu pietro ma stac puste. Było ok ale teraz brat sie ozenil i chce, zebysmy sie dzielili na pietrze lazienka, kuchnia itd. Ma prawo tego chciec, ale dlaczego maja korzystac z naszych mebli, garnkow itd? Przeciez wszystko szybciej sie zuzyje a my za to zaplacilismy. Bratowa nie chce gotowac na dole, gdzie moja mama. W dodatku jestem w ciazy i zrobilam sie bardziej drazliwa. Jak my to zniesiemy? Brat nie chce isc mieszkac do swojej zony i dlatego ona przychodzi tu. Jak dojsc do kompromisu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
up up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
to nie jest smieszne...oczekuje sensownej odpowiedzi. drugie dziecko w drodze to dojdzie wiecej rzeczy typu lozeczko itd. kiedy mowie do mamy ze sie wyprowadze ona nie chce o tym slyszec. jak to wszystko pogodzic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczerze mówiąc wydaje mi się, że w tym przypadku Twoja "oszczędność" jest aż niemiła. Rozumiem że wprowadziliście się nie biorąc pod uwagę Twojego brata. Jak Ty sobie to wyobrażasz? Podzielicie kuchnię na dwie części? W jednej postawicie ich, w drugiej Wasze meble? Nie wyobrażasz sobie, by bratowa zużyła Wam garnki, a Twojej mamie może zużyć? Jeśli faktycznie chcesz to rozwiązać polubownie, to proponuję by kiedy pojawi się potrzeba dokupienia czegoś albo naprawy, brat z bratową to zrobili w zamian za możliwość korzystania z tego, co kupiliście. Ale szczerze mówiąc uważam, że jesteś skąpa i nieżyczliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak jak wyżej napisane. Albo podzielcie piętro na dwa mniejsze mieszkania. A tego, że Twoja matka nie zgadza się na wyprowadzkę a Ty (żona i matka, która ma swoją rodzinę) na to przystajesz to nawet nie skomentuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja bym nie chciala zeby obca baba korzystala z moich garnkow , niech chociaz gary swoje kupi , a z lazienka , to calkiem przerypane bo beda sie myc , prac itp , i trzeba bedzie w kolejce czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
nie szukam osądów tylko rozwiazania. nikt nie lubi, kiedy ktos zuzywa jego rzeczy i przestawia wszystko po swojemu, w dodatku kiedy te rzeczy do tanich nie nalezaly i za niedlugo dojdzie do tego wszystkiego male dziecko. nie dosc ze trzeba bedzie skakac wokol wlasnych dzieci to jeszcze dojdzie do tego bratowa. po 1 porodzie mialam depresje, nie mowie ze tak bedzie teraz ale jesli w ktoryms momencie nerwy mi puszcza? czlowiek ma lepsze i gorsze dni. nie chce psuc relacji z bratowa bo sama mam juz doswiadczenie w tym temacie, mieszkalam z tesciowa i jej corkami 4 lata i przezylam tam totalne pieklo, wszystkie z pozoru drobne i nie znaczace rzeczy nalozyly sie na siebie i musialam uciekac. kto mial podobna sytuacje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A dlaczego nie wyprowadzicie się na swoje? Ty, mąż i Wasze dzieci. Nie będzie problemu, że ten używa moich garów, czekania w kolejce do kibla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
matka nie chce mojej wyprowadzki bo liczy ze zostane w domu a ja tez jej nie chce w obecnej sytuacji, chyba ze naprawde zostane zmuszona uciekac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tiaaaa, przecież oni tez będą musieli w kolejce czekać az autorka ze swoją już 4-osobowa rodziną sobie dupska obrobią w łazience. A prawa do domu mają wszyscy takie same. A jest jeszcze drugi brat, który tez się ożeni, hahaha...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisałaś wyraźnie, że dom nie jest na nikogo zapisany, czyli wszystkie dzieci maja do niego takie sama prawa. To niby dlaczego uzurpujesz sobie więcej, niż twój brat? Samolubny, wredny, obrzydliwy i skąpy babiszon z ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
przez swoje doswiadczenia odbieram to tak, ze szwagierki mnie brzydko mowiac wygryzly, nie zycze nikomu, ucieklam do domu mimo ze maz zaciekle mnie bronil i nie chcial mojej wyprowadzki, a teraz zeby nie bylo nudno przychodzi kolej na bratową, bo i w domu rodzinnym nie moge zaznac spokoju... na mieszkanie mnie i meza nie za bardzo stac, podczas gdy bratowa ma zapisany dom swoich rodzicow na siebie a moj brat nie chce isc do niej mieszkac. czuje sie delikatnie mowiac przybita tym wszystkim. maz mowi ze nie trzeba bylo sie wyprowadzac od jego rodzicow ale tam z kolei szwagierki nie dawaly mi zyc. tam wszystko bylo wspolne doslownie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość annamaria26
gdybym wygrala w lotto nie byloby tego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tam ci nie pasowały szwagierki, tutaj ci nie pasuje bratowa... nie pasuje ci, że bratowa ma zapisany dom... nie pasuje ci, że brat nie chce iść mieszkać do bratowej... nie pasuje ci, że coś może być w rodzinie wspólne... x a co ci w ogóle pasuje? idź się leczyć na nogi, bo na głowę już za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak ktoś nie ma kasy na własne mieszkanie, to nie stawia warunków. Tyle powiem. Jak ci nie pasuje to się wyprowadź. A jak nie to siedź cicho i nie rzucaj się bo to nie twoje. Koniec, kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przeczytaj uważnie co pisze inaccessible, bo bardziej uczciwie postawić sprawy się nie da. Chciałabyś, żeby ktoś napisał 'a to wredna p.. z tej bratowej, chce smażyć naleśniki na Twojej patelni! Niedoczekanie! Ukryj patelnię a w szafkach wstaw zamki!':D Twoja małostkowość jest żenująca i tylko współczuć tej bratowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dotarło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
taki kapitalizm wprowadzil wam Wałęsa, ludzie dorsatają, chca założyć rodzinę, dzieci a na mieszkanie zarobić w Polsce ciężko przy takich śmiesznych zarobkach a życie i opłaty większe niż na zachodzie. Ludzie nie mają swojego kąta przez co powstają konflikty i kłótnie w rodzinach , bo nawet jeśli już ktos się zadłuży w kredycie na mieszkanie to potrzebuje też pomocy od rodziców. I powstaje 1000 problemów do omówienia, co robić bo brat a bo siostra albo jest za ciasno a jestem w ciąży albo teściowa się wtrąca. "O tekem Polske żem walczył", macie nowoczesność durnie ,myśleliście że będzie raj a jest bida i zalewajka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sama bylas w dokladnie takiej samej sytuacji jak twoja bratowa teraz i naprawde nie ma w tobie ani odrobiny empatii? Jak tak ci wszystko przeszkadza, to idzcie na swoje. Poza tym mozesz tez odrazu powiedziec, ze nie chcesz zeby uzywali wasze garnki/naczynia. Jakos sie moze dotrzecie. A bratowa moze okazac sie fajna baka i jak bedziesz potrzebowala zeby przypilnowala na chwile dziecka, to nie bedzie problemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×