Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy mam skłonność do alkoholizmu?

Polecane posty

Gość gość

Jestem młoda osoba, w mojej rodzinie problem alkoholizmu jest powszechny, tata jest uzależniony i to przyczyniło się do rozpadu małżeństwa rodziców. Ja alkoholu nie piję od prawie półtora roku. Mimo wszystko zastanawiam się czy mam skłonność do uzależnienia się. Pamiętam kiedy po raz pierwszy wypiłam alkohol, spodobało mi się. Piłam by poczuć się pewniejsza siebie, na dobry nastrój, odwagę, mogłabym wymieniać bez końca. Kiedy zaczynałam nie mogłam przestać, kończyło się przeważnie po 3-4 dniach, w okresie wakacyjnym nawet trwało to 1-2 miesiące, praktycznie dzień w dzień picie. Wykańczało mnie to jak się trzęsłam, drgawki. Znajomi już mieli mnie dosyć, ale mimo wszystko raczej nikt nie posądził by mnie o alkoholizm, tak mi się wydaje. Nie piłam kiedy wiedziałam, że mam do wykonania jakieś obowiązki, kiedy ktoś częstował alkoholem nie miałam problemu żeby odmówić. Ale z drugiej strony kiedy zaczynałam pić wpadałam w ciągu. Nie piję teraz ponieważ dostałam ataku epilepsji, pod wpływem też "łapały" mnie ataki paniki, jakieś dziwne stany więc zrezygnowałam z picia. Mam ochotę upić się po prostu w momentach kiedy jestem zdołowana, ale powstrzymuje się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alkoholik nie piję pięć lat
Raczej jesteś alkoholiczką, sądząc po ciągach alkoholowych. Nie możesz pić nic! Nawet łyka piwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Boję się mimo wszystko ze mogę skończyć jak tata. Chciałabym się napić np. lampkę wina od czasu do czasu, ale nie wiem czy mi wolno, nie chciałabym znów wpaść w jakoś ciąg czy przeżywać jakieś dziwne stany.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
już dawno jesteś alkoholiczką, masz wszystkie objawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
alkoholik nie piję pięć lat Tak myślisz? Ja czuję właśnie że raczej nie wolno mi pić, ale od pewnego czasu mam tak wielka ochotę, trudno mi się powstrzymać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale czy wtedy nie miałabym problemu odmawiać? Ja bez problemu odmawiałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Więc jesteś alkoholiczką. To nieuleczalne jedyny sposób by z tym sobie radzić to absolutna abstynencja. Nawet łyka piwa! Do końca życia albo będą ciągi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
idź do poradni uzależnień bo zx tobą jest już baaaardzo źle. Za parę lat będzie już faza chroniczna i kaplica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już jesteś alkoholiczką. Sama piszesz, że jak zaczęlaś, nie mogłaś przestać. I te ciągi, powtarzające się stale. Jak jesteś zdolowana, pobiegaj, idź szybkim krokiem na spacer, szoruj podłogi, zmęcz się fizycznie, rób wszystko, by nie pić. Jak sięgniesz po alkohol, możesz dostać delirii i nie odratują Cię. Ataki epilepsji, paniki, stany lękowe t sygnały od organizmu, że system nerwowy masz zatruty (alkoholem).Potrzeba 2-3 lat, by się odkryć. Nie pij w ogóle, jeśli Ci życie miłe. Piszę powaźnie, bliska osoba przeróbiła wszystko i żyje w pełnej abstynencji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też często odmawiałem i częst miałem ciągi. Alkoholik nie musi wyglądać jak żul ani tak się zachowywać. Większość alkoholików niczym się nie wyróżnia. Każde napicie się grozi nawrotem choroby i nowym ciągiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*by się odtruć. Każdy łyk piwa, wina to początek ciągu. Ja nie mam problemu alkoholowego, a nie piję już całe lata, nawet kieliszka. Za dużo widziałam tragedii , upodlenia, i jestem dobrowolnym abstynentem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale ja nie piję półtora roku. A co jest najgorsze... Na spotkaniach czy "zjazdach" rodzinnych jest mi wciskany alkohol, odmawiam za każdym razem, ale ile to jest gadania ze jak to tak, dlaczego, jaka to ja "sztywna" jestem :( a ja jakoś czuje podświadomie, że nie mogę. Kiedy wcześniej piłam miałam często wyrzuty sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję za rady, postaram się nie pić choćby nie wiem co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak w Polsce jest problem z całkowitą abstynencją jest "podejrzana". Trudno się mówi, jestem alkoholikiem i nie mogę pić. Zero alkoholu to jedyny sposób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość 23.32 Wiem, że nie każdy alkoholik wygląda jak żul. Ale tak ciężko mi przyswoić myśl ze ja też jestem alkoholiczka, że to mnie też dotyczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz że bierzesz stałe jakieś leki i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cóż zrobić tego nie da się cofnąć i alkoholiczką będziesz już do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
23.44 dobry pomysł. I cieszę się że ktoś mnie uświadomił, chciałam iść do nocnego po wino żeby wypić lampkę na dobry sen bo ostatnio mam problem z bezsennościa. Ale pomyślałam żeby wcześniej może poradzić się na forum i dobrze zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet kafe czasem się przydaje :) Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeżeli umiesz się pohamować to jakaś iskierka szansy dla ciebie jest. Tylko nie zmarnuj tego i nie pij alkoholu. Najlepiej dla ciebie by było iść do poradni uzależnień i umówić się z terapeutą na rozmowę, zobaczysz jak wiele w twojej głowie się rozjaśni po takiej rozmowie. Wszystko zależy od ciebie, musisz zrozumieć, że przez alkohol możesz sobie zniszczyć życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale to jest sens umawiać się na terapię jeśli taki czas nie piję? Ja czuję mam mieszane uczucia bo rzeczywiście mam problem, ale jeśli nie piję tyle czasu to może mam kontrolę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wierzę w Ciebie, choć byc może upadniesz nie raz. Ale się podźwigniesz. Rodzina namawia do picia, bo jak wszyscy równo piją, to...nikt nie jest alkoholikiem. Tak myślą. Najlepiej zwalić na stałe leki , które trzeba brać, a które kolidują z alkoholem, np. hormony na tarczycę, Atorvox na obniżenie cholesterolu, leki obniżające (stabilizujące) ciśnienie, itp. Nie picie podnosi pewnosc siebie. Jak pisałam powyżej, nie piję dobrowolnie, "w protescie" przeciw złu które wyrządzają sobie ludzie po alkoholu, narkotykach, itp. A na takiego namawiacza patrzę jak na psychicznego, bo jeśli zwykłe "nie, dziekuję" jest niezrozumiałe, to znaczy, ze namawiacz ma problem alko. Pozdrawiam Cię ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro myślisz o alkoholu, nachodzą cię chęci napicia się, piłaś ciągami, klinowałaś, miałaś objawy abstynencyjne to... nie chcę diagnozować pobieżnie i na odległość ale... powinnaś udać się na rozmowę z psychoterapeutą uzależnień. Nie mówię od razu o terapii, chociaż jeśli jemu/jej powiesz to, co tu napisałaś to na 99% otrzymasz propozycję sesji podstawowej (8 tygodni) w systemie stacjonarnym lub dziennym. Jeśli masz taką możliwość, to korzystaj jak najprędzej (dostaniesz zwolnienie lekarskie na czas terapii, nikt się nie dowie - tajemnica lekarska). Im szybciej, tym większe szanse na całkowite powodzenie. Terapia sama w sobie jest świetną przygodą, dodatkowym doświadczeniem, poznasz zajefajnych ludzi, odrodzisz się w sobie. Naprawdę szczerze polecam, masz szansę zmienić swoje życie o lata świetlne na plus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
00.23 Autorko, jesteś w tej chwili niepijącą alkoholiczką, i nigdy nie będziesz miała kontroli, do konca zycia. Navtym polefa uzależnienie. Jak spróbujesz za jakiś czas alkoholu, wpadniesz w ciąg, i abstynencję szlag trafił, zmarnujesz ten czas. Tak, własnie teraz idź do poradni, porozmawiaj, dowiedz się jak najwięcej. Im wiecej wiedzy, tym większa Twoja ochrona. I pokora, i przyznanie się przed sobą, że jesteś uzależniona. Alkohol to...zaraza, wirus. Nie potrzeba miliona bakterii, wystarczy jedna, by się namnożyła w miliony. Wystarczy łyk, kieliszek, by wpaść w czarną dziurę. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję bardzo za wsparcie. Wierzę że mam silną wolę, nie tknę alkoholu. Chociaż przechodzę teraz stan depresyjny i chciałam właśnie poprawić sobie nastrój alkoholem i jakoś w końcu zasnąć bo mam problemy ze snem. Ale nie napije się. Najgorsze jest to że wszyscy namawiają, święta racja z tym że skoro wszyscy piją to nikt nie jest alkoholikiem. Bardzo dziękuję za wsparcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zaraz się okaże, że połowa kafeterii to trzeźwiejący alkoholicy po terapiach... :P Pozdrawiam, absolwentka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko będzie dobrze, jesteś młoda wszystko się ułoży, skoro masz ojca alkoholika to niech będzie dla Ciebie to dodatkowa motywacja do tego żeby nie pić . Tylko martwi mnie to że rodzina tak pije i Cię namawia, to może w końcu okazać się tym gwoździem do ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zmarnuj sobie życia !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Umówie się w poniedziałek do psychoterapeuty, dziękuję za uświadomienie. To może dziwne, ale dobrze że się tutaj poradziłam bo dzieki temu nie jestem teraz w ciągu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×