Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość PanRomantykMłodyRomantyk

Bajka.

Polecane posty

Gość PanRomantykMłodyRomantyk

W pewnym miejscu, w pewnej dolinie żył sobie hipopotam ;p Rodzice nazywali go pieszczotliwie „Smerfik” ;p Owe zwierzątko było, miłe, sympatyczne a nade wszystko uwielbiało rozśmieszać inne zwierzątka ;p Jego przyjaciele cenili sobie jego niezwykłą zdolność jaką było poczucie humoru ;p Pewnego dnia Smerfik postanowił się przejść…trapiły go problemy dnia codziennego… ; ) Spacerował, spacerował, myślał, zastanawiał się….i tak w kółko. Nagle…doszedł do strumyka…potknął się i wpadł. ! - o w mordkę ! krzyknął uśmiechając się ; p Woda była cieplutka ;p chlapał się, cieszył się, skakał a przy tym robił sporo szumu ;p czuł się wspaniale ;p radość zagościła na jego mordce i głośna wrzawa na ustach : - łiiiiiiiiiiii ! ;D woooooooooooodaaa ! aaaaaaaa ; D Po dłuższej chwili spędzonej na zabawie w wodzie, usłyszał dziwny dzwięk…w nieopodal położonym lesie ;p dźwięk nie był zwyczajny…wręcz nie do opisania. Przejęty tym co usłyszał Smerfik udał się do źródła dźwięku…idąc przez las, gdzie wróbelki na przemian „spiewały” z wronami…wdepnął w…kupę ; D - o mamusiu. !! no jak tak można….na środku drogi…wrzasnął drapiąc się go głowce; p Smerfik nie zląkł się, ze los mu rzuca kłody pod nogi…szedł dalej. Zmęczywszy się , usiadł na kolanach. Opuścił głowę...i ujrzał ślady ; ) ślady małych stópek ;p -mam trop ! pomyślał… -znowu to słyszę…co to za dźwięk ?! może trzeba podążać za śladami ? I tak też zrobił. Po chwili podążania za śladami…trafił pod same „schody” wodospadu ;p Piękna góra wody zlewała się z samej góry na sam dół, wydając przy tym szum podobny do fal morskich ;p sam wodospad był zachwycający, piękny i niezwykły w sam w sobie. Natura cieszyła jego oczy ; ) ; p Zwieńczeniem tego całego piękna była istotka o oczach Aniołka, która pluskała się w tym „cudzie natury” ;p Podstępnie schował się za kamieniem i obserwował stworzenie, które go tak zauroczyło, ze poczuł dziwny powiew czegoś innego…czegoś niezwykłego ; ) patrzył i patrzył…momentami to się nawet gapił…lecz nie bezczelnie ale z zachwyceniem w oczach. ;p Smerfik jak to Smerfik…kichnął w momencie najmniej odpowiednim…; D -głupi kichek !! szepnął…mając nadzieje, ze nikt nie usłyszał… Lecz nadzieja pozostała tylko nadzieją... Istotka zamarła w bezruchu. Powoli przekręcała główke w strone szumu/szmeru, który usyszała…lecz nadeszły ją pewne wątpliwości po chwili, czy aby na pewno nic się jej nie przywidziało…bowiem szum wodospadu był piękny dla ucha lecz często zmienny…nigdy taki sam..; ) Istotka postanowiła się rozejrzeć…postawiła sobie za cel sprawdzenie wszystkich kamieni, które leżały przy wodospadzie ;p Smerfik czuł jak oblewa go pot…było to nowe uczucie dla niego, czuł się dziwnie ;) niczym małpa, która dostaje jabłko a nie banana xd Słyszał, ze zbliża się do niego ów postać…woda dziwnie rozchodziła się, wydając przy tym cichuteńki szmer… Była coraz bliżej, bliżej z każdą sekundą, woda drżała, szmer się „unosił w głos” coraz bardziej… Postać podpłynęła pod kamień Smerfika…uśmiechnęła się ;D a wręcz śmiała się na potęgę. !! ;D Smerfik postanowił się schować….zanurkował…lecz ogon mu wyraźnie wystawał i trząsł się jak galareta ;p - Tej. ! kolego. ! co Ty tutaj robisz ? zapytała nie mogąc powstrzymać się od śmiechu ;p -yyyy…ja…..ten…no….przechodziłem obok…i….ten…no…yyyy… -yhym ;p już się nie tłumacz ;p rozbawiłeś mnie ; D rzadko to się komuś udaje, oj bardzo rzadko…;p lecz nie usprawiedliwia Cie to, ze mnie podglądałeś ;/ -wynagrodzę Ci to. ! przepraszam….skruszony wypowiedział słowa, które odmienią jego dotychczasowe zycie… -Mam na imię Semper ;p Semper Fidelis . a TY ? - Ja jestem Smerfik ;p – cichutkim głosem powiedział, licząc na podtrzymanie dyskusji…:) Rozdział 2 I o dziwo udało to mu się. ! dyskusji nie było końca….rozmawiali o wszystkim ;p kazde z nich czuło po tych paru minutach, ze dużo ich łączy ;p Nim się obejrzeli nastał wieczór ;p mgła się wzniosła ponad wodą, chmurki przykryły Ksieżyc, który mimo wszystko oświetlał ich twarze ;p -Fajny naszyjnik ;) wydukał z siebie zawstydzony Smerfik -A TY nie powinieneś już zmykac do domu ?! ostro odpowiedziała Semper Fidelis -Powinienem, Powinienem… Udał się domu. Połozył się na wyrku i zasnął… Drrrrrrrrrrr ! drrrrrrrrrrrrr ! drrrrrrrrrrrrrrrrrr ! ; DDD - GŁUPI BUDZIK. !! wrzasnął Smerfik. ! – pierdziele nie wstaje, a co ?! ;D nie można ?! można. ! ha. ! ; DDD -Hipopotanku mój kochany….sniadanko ;D – zawowała mama A Smerfik był strasznym łakomczuchcem….jak taka Pani z Olsztyna :D ;p Po skonsumowaniu sniadania, w głowe weszła mu myśl…myśl, która składała się z 2 wyrazów…Semper Fidelis. ; ) Zaintrygowany tą nazwą owego zwierzątka postanowił sprawdzić to ;p - hmm…”zawsze wierny” ? hmm…ciekawe, ciekawe…;p Jeszcze bardziej zaczęła Smerfika interesować tajeminicza postac… ;p lecz w głowie mętlik…”czy ją jeszcze ujrzę ?! dlaczego tak się nazywa ?! ” Mijały kolejne miesiące, dni….a On dalej rozmyślał ; ) nie raz udawał się pod miejsce w którym po raz pierwszy ujrzał to co ujrzał ;p Mineły 3 miesiące… Nastała zima…wyjątkowo zimna i mroźna ; ) Dni były coraz krótsze, wieczór graniczył się z nocą, a sieg padał i padał ; ) Aura nie sprzyjała ;p Nasz Hipopotam nie lubił zimy…było mu bardzo smutno ; ) W zime stracił swojego brata…Alberta ; ) w kazdą zime wspominał braciszka przy ciepłej herbatce i dobrej lekturze ; ) Mimo czasu jaki minął od pierwszego pójścia do wodospadu…myśli były tak silne ale tez rozmowa z „Aniołkiem” wydawała się jakby była wczoraj… -musze tam pójść. ! po prostu musze. !! - serduszko wołało do niego.. -zostań. ! zimno jest . ! – apelował rozum… Ciąg dalszy nastąpi… kontakt: pan.romantyk@onet.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×