Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sopranize

Moja normalność

Polecane posty

Gość Sopranize

Witam! Mam 17 lat i nie mały dylemat. Podobno jestem "zbyt dorosła" jak na swój wiek...tak było zawsze. Od gimnazjum wyglądam "starzej" ; notabene kto w wieku 12 lat interesował się operą, Bachem czy Chopinem...no ale nie o to chodzi... Rzecz polega na tym, że oprócz Królów muzyki klasycznej moje zainteresowania zmierzają w stronę starszych mężczyzn....tzn tak 30+ Tak było odkąd pamiętam. Zawsze jednak były to osoby poznawane "w realu" a nie aktorzy itp. jak to czasem bywa. Problem w tym, że obiektem moich westchnień został mój nauczyciel od emisji głosu (pobieram u niego indywidualne lekcje śpiewu...tak-operowego). Facet ma 33 lata...łatwo obliczyć różnicę.... Przy nim czuję się inaczej niż w towarzystwie innych mężczyzn (mam wielu znajomych 30+). Nie wiem czy mam z nim porozmawiać czy dalej patrzeć jak choćby rozmawia z inną kobietą i zielenieć z zazdrości....pomocy....czy to normalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja w wieku 10 lat znałem już na pamięć przebieg ofensywy na Berlin w 1945 roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja w tym wieku waliłem już konia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
koledzy mojego taty lubili ze mna spacerowac w sierpniowe wieczory po Starówce, komplementować, nieraz musiałam z nimi dokańczać wódeczkę jak tatuś zmęczony odlatywał, lubili mnie komplementować i nazywać "mloda sliczna cielęcinką". takie byly moje nastoletnie lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×