Gość gość Napisano Grudzień 18, 2016 mam pytanie, rozwiodlem sie z zona, zwiazek trwal krotko, zona zlapala mnie na dziecko, jest po 40tce, nigdy nie pracowala i w naszym malezenstwe tez powedziala ze pracowac nie zamierza ze mam ich utrzymywac. robila awantury o wszystko np ze wracam po 13h pracy i nie mam sily zeby zajmowac sie dzieckiem i robic zakupy, podczas rozwodu klamala, plakala jaka jest nieszczesliwa, przedluzala sprawy, zrobila z dziecka dziecko chore i żąda alimentów na siebie i dziecko. przezylem stres i nienawidze tej baby, zniknalem z ich zycia, place alimenty ale nie chce jej widziec i chyba przez nia nie chce tez widziec dziecka. ne wiem ile potrwaja we mnie te nerwy, jestem wykonczony to wszystko trwalo 2 lata. dziecko jest male, pewnie juz mnie nie pamieta. nie wiem co mam robic, szkoda mi dziecka bo bedzie mialo straszne zycie z ta idiotka, ktora tlucze mu do glowy od niemowlaka ze tatus jest sukinsynem. boje sie ze ona bedzie tylko co chwile zwiekszala alimenty bo sie dzieckiem nie zajmuje. odgrazala sie ze mnie zniszczy.....psychicznie juz jej sie udalo, nie chce zeby zrobila to tez finansowo. jak mam sie zabezpieczyc? i co zrobic z tym dzieckiem.....mam dosc.....zmarnowalem sobie zycie na wlasne zyczenie... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach