Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gośćxyz

Niedługo urodzi mi się syn (koszty)

Polecane posty

Gość gośćxyz

Mam mały problem. Potrzebuję danych kalkulacyjnych ile to będzie kosztowało od momentu wyklucia. Potrzebuję tego do sprawy alimentacyjnej. Będę pomagał, ale niekoniecznie chcę to oglądać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zrobiles ? wiec teraz sie staraj myslisz ze alimenty wszystko zalatwia? a wychowywanie , wstawanie po nocy karmienie plakanie dupki kupki i nie daj boze choroba ? Myslisz ze sypniesz jej pare setek alimentow na mies czy kupisz pieluchy zalatwia sprawe ... nie masz jaj , normalny facet jak zrobi dziecko bierze sprawe w swe rece sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
Wiedziała, że nie chcę i nie planuję. Te wszystkie atrakcje to nie mój problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
więc trzeba było sie nie spuszczać do niej i zrobić dzieciaka jak nie planowałeś a nie zganiaj na nia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
Nie będę wychowywał bachora. Nie trawię ich. Jak wygląda taka rozprawa ? Zliczają tylko to o czym wie US czy majątek też się wlicza ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szkoda ze takiego bachora jak ty , matka nie oddala do bidula jak cie wykluła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
Czasu się nie cofnie i czasy były też inne. Chcę partycypować w kosztach. To mało ? Mam defekt i nic na to nie poradzę. Od biedy jakaś niania mogłaby się nim zajmować, ale ja nie toleruję dzieci w swoim otoczeniu. Wiedziała o tym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zapytaj ją czego potrzebuje dla dzieciaka ona sama najlepiej wie jakie koszta potrzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiele zależy od standardu. Tu pewnie będzie minimum: http://dziecisawazne.pl/giorgia-cozza-dziecko-bez-kosztow/ Ale tak realnie patrząc: 1. wyprawka (przystosowanie do posiadania dziecka czyli sprzęty typu wanienka, łóżeczko, wózek, pościel - po kosztach totalnie to kilkaset zł (bliżej 1000 niż 100), ale może być i opcja kilku - kilkunastu tysięcy zł. 2. koszty miesięczne np. dzieciaka na piersi to pieluchy (lekko licząc 100 zł), kosmetyki (50 - 100 zł) i chemia do prania (100 zł), ubranka (jeśli nowe to auuu, ale używki można policzyć 50/mc) 3. Dziecko, które już je to wydatek o jakieś 5-10 zł/dzień większy. 4. Jak dla Ciebie to jeszcze powinna być policzona praca przy dziecku. Opiekunka bierze przy dobrych wiatrach 1.000 zł/miesiąc. Zsumuj ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
gość dziś Dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oczywiście nie podałam tych kosztów, które są oczywiste na człowieka czyli media i mieszkanie. Sytuacja mocno zmienia się, jeśli dziecko potrzebuje jakiś specjalnych rzeczy np. specjalnych odżywek, wizyt lekarskich, leków, zabiegów. I pamiętaj - to było po minimalnych kosztach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
A mogłem jej kupić pieska :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niedawno był tu temat, gdzie kobieta wyliczyła kosztów na dziecko 2.000 miesięcznie zgodnie, jak twierdziła, z wytycznymi prawniczki :), więc nie napalaj się na 300-400 zł/mc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
strasznie skąpo policzyłaś ;-( pieluchy 100zł i mleko z piersi, czyli za darmo ;-( nawet jeśli nie będzie dokarmiała i będzie piersią karmiła to też jakieś witaminy itp. dziecku jeszcze trzeba, może herbatkę dziecku lub mamie... a w 4 m-cu dietę się rozszerza i wtedy 10zł na dzień? jak to policzyłaś? Moje dziecko jadło jedzenie gotowe ze słoiczkó hipp, gdzie 1 słoiczek kosztuje 6-7zł, oprócz tego deserek, kaszka, soczek, owoce, ciasteczka... min. 20-30zł dziennie, nie 10zł ;-( ubranka widzę, że od razu zaplanowałaś lumpeks ;-( a ja nigdy w lumpeksie nie byłam i nie chcę być i może mama tego dziecka też woli nowe, nawet tańsze, ale nowe. Koszt ubranek może być różny, ale 50zł to cena jednego pajacyka/dresiku. Autorze, nie będę Ci prawiła mądrości, bo nie o tym temat. Ostatnio mój znajomy miał podobną sytuację do Ciebie, tzn jego była kobieta urodziła mu syna. Zapłacił połowę chyba za wyprawkę - 5 tyś, teraz co miesiąc alimenty - niewygórowane 900zł. Przy czym płacić będzie jeszcze za nianię, nie wiem czy całą kwotę czy połowę... niania w naszym mieście kosztuje około 1200 zł/m-c. Porozmawiaj z mamą dziecka, to może ułatwić sprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćxyz
Nie napalam się, ale się wścieknięta kobieta mi trafiła. Chciałbym się dogadać i pokrywać realne potrzeby. Niech to będzie nawet zasądzone, żeby nie bała się i była spokojna. 1000 mogę płacić plus początkowa wyprawka. Sąd zasądzi mniej, bo trzeba udowodnić, że zarabiam więcej. Warunek jest jeszcze taki, że jak już jest, to ma mieć moje nazwisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Ależ oczywiście, że skąpo! Od początku podkreślam, że poleciałam po najniższych możliwych kosztach. Zauważ, że nie uwzględniłam mm (moja córka nie zna smaku mm, bo mleko piła najpierw tylko z piersi, a potem spokojnie krowie). Słoiczek (125g) marchewki to 3 zł, tyle samo, co 1 kg ekologicznej marchewki (po tyle kupuję ja), więc można przyoszczędzić. Jedzenie słoiczkowe jest wbrew pozorom drogie. Tu parę zł, tam parę zł i wychodzi jak piszesz. Generalnie jedzenie dla niemowląt to koszmar cenowy (kilka herbatników - 10 zł), podobnie jak ubrania (do tej pory nie mogę tego zaakceptować i czuję, jak mi się nóż otwiera jak patrzę na szmatkę, której szajski materiał to może w sumie 10 zł, a cena w sklepie 50. I piszę tu o cenach materiału w sklepie w Polsce - wiem, bo koleżanka mi szyła spódniczkę tiulową).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A jeszcze propos słoiczków. To jedzenie ma 2 lata przydatności do spożycia. Delikatnie mówiąc nie jest takie super, jak reklamują. Dużo lepiej jest kupić dobrą marchew, ziemniaka, zrobić obiad z tego dla całej rodziny, a dziecku rozdrobnić ile trzeba. Wtedy koszt jest prawie niezauważalny. To samo z mięsem. Ekologiczne kosztuje sporo, ale można je ugotować, zmielić, podzielić na porcje i wrzucić do zamrażarki. Ja tak robiłam z jagnięciną. Koszt jednostkowy duuużo niższy niż słoiczek z kilkunastoma % mięsa - bagatela 5 zł. Podobnie z herbatkami. Synowi jeszcze coś kupiłam, potem spojrzałam na skład i... zdaje się wyrzuciłam. Zaczęłam zaparzać koperek, rumianek z torebek, a nie cukier z dodatkiem ziół (bagatela 25 zł za cukier z dodatkami). Co do ubrań - nie kupuję w lumpeksie (nie trawię tego zapachu i generalnie jakoś mi dziwnie) tylko od mam, których dzieci wyrosły z ubrań. Niektóre ubrania są jak nowe, inne są nowe. Widzisz, dla mnie lepiej kupić niezużyte ubrania ale b. dobrej jakości niż nowe, ale byle jakie. Dobre ubrania, mają lepszy skład surowcowy, dziecko się w nich np. nie poci, nie alergizują (szczególnie, że potencjalne alergeny zostały wypłukane podczas poprzednich prań, a nowe jeszcze nie powstały, bo ubranka nie są zniszczone), nie wyglądają po 1 praniu jak ścierki (pierwszemu dziecku kupiłam na początek wszystko nowe różnej jakości, więc mam porównanie). Podobną strategię ma też moja bratowa (dochód na 3 osobową rodzinę z kilkanaście tys. zł).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co do ubrań. Z wyjątkiem pierwszych paru miesięcy nie wymienia się całej garderoby co miesiąc (tym bardziej sensowne jest nieinwestowanie w nowe markowe ciuchy małych rozmiarów, które założy się raz czy dwa). Rozm. 74 nosi się dobrych parę miesięcy. natomiast nie wspomniałam o zabawkach, które też swoje kosztują. Na to zawsze parę groszy przeznaczyć trzeba. Nie będę zmyślać, że matka może szyć dziecku lalki z gałganków, ale faktem jest, że też tych zabawek nie powinno być nie wiadomo ile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na dobry wózek musisz przeznaczyć około 2 tyś. Polecam ci Anexa Sport, bardzo fajny i dobry wózek. Niech synek jeździ w czym dobrym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość_Marcelina
nie koniecznie 2k zł znacznie taniej można kupić :) Ja kupiłam wózek EMMA z lionelo i jesteśmy bardzo zadowoleni :) i nie trzeba przepłacać 2k zł ;) Mówie serio wózek jest świetny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×