Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ŻonaMatka

Problem z mężem

Polecane posty

Witam 7 miesięcy temu urodziłam córkę. Przez okres ciąży mąż nie okazywał mi uczuć ani o mnie nie dbał, przestał mnie calowac w usta -zero null nic ale jak coś się stało to z wielką pretensja bo jest zmeczony po pracy wiózł mnie do szpitala. Urodziłam przed wcześnie w 36 tyg i wszystko ok. Po porodzie nadal mnie traktuje jak kolegę. Po 2 miesiące od porodu zainicjował sex mimo że ja już wcześniej chciałam i ciągle mówił ze on nie ma głowy do tego. Bardzo mnie bolało w trakcie sexu - chciał szybko jak przed ciążą. Po 2 tyg znowu mnie bolało wiec poszłam do ginekologa i zbadał mnie i podpowiedział, że wszystko jest ok i zaleca grę wstępną z mężem :) to prawda mąż nigdy nie był czuły w łóżku i nie było gry wstępnej. Powiedziałam mu to i od tej pory on nie chce bo musiałby pewnie się postarać. Prosi mnie o loda 1 raz w miesiącu. Tyle. Niby mówi mi rzadko ale mówi ze cieszy się ze mnie ma ale na święta nie kupił mi prezentu. Na urodziny nie kupił mi prezentu natomiast chwali się ciągle ze sobie różne rzeczy kupuje. Zarabia duzo około 12 tys na rękę wiec to nie kwestia kasy (nie mamy wspólnego konta, ja mam swoją kasę) On ma bardzo lajtowa prace. Nie ma stresu. Córce okazuje bardzo duzo uczuc. Kocha ja nad życie. Mi też od czasu porodu powiedział ze mnie kocha z 3 razy. Pytalam się o co chodzi a on ze duży rzeczy ma na głowie i ze nie ma czasu. Ma czas. Od 20 dziecko spi, a on siedzi i czyta jakieś artykuły albo gra w gry na kompie.Miał ktoś tak? Co to znaczy? że mnie nie kocha? Wiem, że jest egoistą no ale co ja mam robić teraz? Szczerze powiem, poddaje się. Małżeństwo bez sexu. Szukanie kochanka nie jest w moim stylu. Rozwodu nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Facet ma Cię w d***e. Raz w miesiącu prosi o oral i Ty mu robisz? Głupiaś. Ja bym sie spakowała, zabrała dziecko i tyle by mnie widział. To małżeństwo już nie istnieje, łączy was tylko córka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kocha cie i wszystko w temacie. Moj jak bylam w ciazy umawial sie z innymi laskami, co odkrylam po porodzie jak razem zamieszkalismy. Do tego p****le, masturbacja, itd. Po co mu sie starac skoro moze miec co chce poza domem i bez narzekania. Moj tak samo, zero seksu tylko chcialby loda, ale dac cos od siebie to nie - skonczony egoista. A ze mnie kocha uslyszalam od niego jakies 1,5 roku temu!! Dziecko tez kocha nad zycie, ale wiem ze mnie juz nie. Nie stac go tylko na odwage zeby sie do tego przyznac - co mnie najbardziej wkurza. Dlatego podjelam decyzje o rozstaniu, niech spada. Takich jak on moge miec ba pęczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
chyba mnie rzuci? odejdzie bo ostatnio narzeka , że loda mu kiepsko robię. boję się co ja z tym dzieckiem sama zrobię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przestań upośledzona debilko te tematy zakładać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie wiem czy dobrze trafiam ale odnoszę wrażenie że potrzebował cię tylko do urodzenia mu dziecka. Jeśli się nie mylę to możesz wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść ale o miłości czy uczuciach zapomnij. Po prostu bądź mądrą matką dla swojego dziecka i ustaw się tak żeby ci było wygodnie. To może być dla ciebie nieźle płatna praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydaje mi sie ze wiekszosc facetow jak sie urodzi dziecko przstaje kochac zone a dziecko staje sie calym swiatem.musisz sie z tym pogodzic ze bedziesz zawsze na ostatnim miejscu i jedynie jako dodatek do dziecka.mowi sie ze to mamusie maja zajoba na punkcie dzieci i odsuwaja meza a to nieprawda, to w wiekszosci ojcowie sa zakochani w swoim potomku, zwlaszcza plci meskiej a zona traci na wartosci jako krowa rozplodowa.to nieuniknione niestety.pytalam kiedys na kafe czy to normalne ze w poczekalni u lekarza rodzice 2 maluchow nie odezwia sie do siebie ani slowem przez pol godziny, kazde zajete "swoim" dzieckiem.towarzystwo mnie zjechalo ze o czym tu dyskutowac, dzieci sa najwazniejsze a oni pewnie "rozmawiaja"w sypialni jak dzieci spia.smutne jesli rodzice dzieci poza seksem nie maja zadnego kontaktu ze soba.mysle ze milosc damsko meska nie istnieje, to pozory majace na celu rozmnazanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wkopałam się z tym wszystkim. Sama jestem sobie wina. Zawsze dużo dawałam od siebie dla innych bo taka już jestem. Zdradzić nie zdradzę, chce najlepiej dla dziecka więc rozwod też odpada bo dla dziecka bardzo ważne jest aby miało i mamę i tatę blisko siebie. Jak skończy się macierzyńki to wróce do pracy. On chce mieć kolejne dziecko. Fajnie jakby mała miała rodzenstwo ale po tym chyba już sobie strzele w łeb bo psychicznie już nie dam rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VitaCurva
W Japonii jest taki zwyczaj, ze po pierwszym porodzie mężczyźni już nie śpią z żonami. Zamiast tego normalnie chodzą na kur/wy. Ma to w końcu sens bo baba po porodzie to już nie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja po porodzie jest jeszcze lepsza :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gentle
ZonaMatka Napisz: gentle.87@wp.pl Chętnie porozmawiam z Tobą poza tym forum bez oceniania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×