Gość gość Napisano Luty 6, 2017 Jestem po świeżej kłótni z nim , mam 17 lat.Poprosiłem go czy nie mógłby mi kupić shaker'a na allegro za 10zł to zaczął na mnie naskakiwać,że jak zwykle coś sobie wymyślam , kasa w błoto ,mówiłam, że na mieście nie ma to on ,że nie umiem szukać .Powiedziałam mu, że jak coś chce za 10 zł to kasa w błoto ,a jak codziennie kupuje fajki za 15 zł to już nie(bo codziennie kupuje) i on TAK SIĘ WYDARŁ ,jakbym mu conajmniej powiedziała,żeby spie*dalał ....i do teraz aż z nerwów mnie rozsadza :/ Mój ojciec jest zagorzałym katolikiem ,który codziennie ogląda trwam, co miesiąc do spowiedzi, na yt ogląda wykłady księdzów...i to przez niego stałam się niewierząca ,bo jak on mi mówi w 1 dzień po pijaku(wtedy jest jedynie miły) , że powinnam chodzić do kościoła,modlić się,że jezus to droga życia , a na drugi dzień mama przez niego ryczy ,bo on ją wyzywa ,że przez to,że gotowała mu obiad tłukła garami i nie mógł zrobić przelewu i się pomylił... 10 minut temu też mama płakała ,bo on ją obwiniał,że nic mi nie powiedziała o tym shakerze i że to jej wina bo tak mnie wychowała :/ A jutro pewnie wracając z pracy puści radio maryja :/ Ehhhh musiałam gdzieś to napisać ... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach