Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lawea

Lubię być kurą domową

Polecane posty

Gość Lawea

Mam 25 lat, pracowałam już w kilku miejscach (biuro, sklep, obsługa klienta i kilka innych), ale żadna nie dawała mi satysfakcji, nie cieszyłam się z sukcesów w nich odnoszonych. Mam artystyczną duszę, lubię wolność, nie lubię mieć narzuconych godzin i zadań, kiedyś chciałabym prowadzić może coś swojego, małego, ale teraz...teraz uwielbiam zajmować się domem. Jest tyle wspaniałych rzeczy, które mogę robić, gdy jestem wolna. Uczę się rysunku, gry na harfie (mój wymarzony instrument z dzieciństwa), ćwiczę gimnastykę artystyczną, szyję ubranka dla dzieci (czasem je sprzedaję, ale nie chcę robić z tego biznesu), dużo czytam. Uwielbiam pomagać mojemu chłopakowi w firmie, bo wiem, że robię coś dla nas, a nie dla obcej osoby, z którą nie czuję się związana. Lubię robić pranie, lubię gdy na wieszakach w szafie wiszą świeżo wyprasowane ubrania. Chcę w końcu pójść na studia, uczę się języków, których zawsze chciałam. Nie chcę się jednak rozwijać zawodowo, nie cieszy mnie to, nie lubię zarabiać pieniędzy. Lubię coś tworzyć i lubię być wolna. Możemy sobie na to pozwolić z moim chłopakiem, ale bolą mnie krzywe spojrzenia ludzi. Nie wiem co odpowiadać na pytanie czym zajmuję się w życiu, zawsze wymieniam to, czego się uczę, ale kiedy pytające osoby słyszą, że to nie jest żadna poważna szkoła, że nie pracuję zawodowo słyszę "jak to? jak można nie pracować i nie chcieć się rozwijać w zawodzie". Nawet podjęłam pracę kolejny raz, by bardziej wpisać się w schemat społeczeństwa w nadziei, że poczuję się lepiej, ale to nie jest to, źle się czuję w niej i chciałabym wrócić do swojego życia, w którym mogę robić to, co chcę i co dla mnie jest naprawdę wartościowe. Poznawanie świata, ciągle czegoś nowego i miłość mojego chłopaka. Boję się tylko, bo bardzo mnie stresuje opinia innych. Jestem typowo wrażliwym typem. Jak sobie z tym wszystkim poradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z czym chcesz sobie radzić? Jeśli masz faceta który Ciebie utrzymuje, możesz zajmować się hobby, ewentualnie domem, co zajmuj***ardzo mało czasu i pozwala pozostawić sporo dla siebie. 99% osób by chciała nic nie robić zawodowo i mieć pieniądze, ewentualnie coś od czasu do czasu dla przyjemności, tylko nie może sobie na to pozwolić. Skoro Ty możesz, to fajno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Calkowicie Cie rozumiem. Jest tylko jednonALE...nie jesteście po ślubie nawet. Jestes jakos zabezpieczona na wypadek jakby chłopakowi się odwidzilo?" Jakies nieruchomości? Spadek? Oczywiście moze byc zawsze dlugo i szczęśliwie..ale jednak trzeba myśleć co by gdyby. Obecnie 4 lata po ślubie, artystycznie rozwijam sie czekając aż dziecko pójdzie do przedszkola bo mąż uważa ze co jego to moje...jednak mimo tego ze dobrze mi w takim układzie. Kocham męża. Ale życie jest przewrotne. Gdyby nie to ze jestem właścicielka 2 mieszkan,nie odwazylabym sie na wychowawczy. Kocham męża, on mnie też ale nie znaczy to że nie mam żadnej obawy, że mnie kiedykolwiek zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
99% ludzi nie chciałoby być tam gdzie jest w tej chwili, więc ciesz się , mimo że oni będą mówić ci że jest inaczej. Bo nie jest tak że liczy się tylko praca zawodowa. Kto będzie chciał w tym uświadomić sam ponosi poniekąd tylko porażkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ważne jest poczucie bezpieczeństwa i jakieś ubezpieczenie, zabezpieczenie na przyszłość. Moja ciocia całe życie się rozwijała siedząc przy mężu i od czasu do czasu coś tam robiła, głównie wydawała jego pieniądze. Nauczyła się grać na gitarze, jeździć na nartach, piecze świetne ciasta i rewelacyjnie gotuje. Ma wyższe pedagogiczne, ale po kilku latach dała sobie spokój z pracą, żadna jej nie pasowała. Dba o dom, zawsze miała w tyłku co ludzie powiedzą. Wujek opłaca różne ubezpieczenia i składki, żeby miała rentę po nim, jakby owdowiała, poza tym jest ubezpieczony na wysokie sumy, różne inwestycje są na nią, tak, że sobie poradzi, a złe języki wieszczą każdej czarny scenariusz, wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam życzę każdemu, niech ma co lubi, byle nie musiał potem żebrać, kiedy sytuacja życiowa się nagle zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lepiej żyć w biedzie i być szczęśliwym,niż zarabiać kupe kasy i chorować na depresje,nerwicę,alkoholizm.Nie każdemu jest dana np.praca w korporacji.Każdy podąża swoją ścieżką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dawać kurę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie chciał temat się wyświetlić to napisałam "dawać kurę", coś mi się wydaje, że jakiś wirus, coś zamula kafe dziś ☺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×