Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Rozstanie

Polecane posty

Gość gość

Witam. Co sądzicie o sytuacji w której rozstajac się z dziewczyną ona nadal ma nasze wspólne zdjęcie na tapecie telefonu oraz podpisany kontakt do mnie jako kochanie? Czy ona nadal mnie kocha? Podkreślam że rozstanie wyniklo z jej inicjatywy, przyjąłem to z godnością. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hmm. Moja przyjaciółka ma tak samo. Poprostu się pogubila, ja wiem ze jej zależy na nim ale ona chyba sama jeszcze nie przyznaje się przed sobą. Może potrzebuje czasu. Dawno się rozstaliscie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tydzień temu, byliśmy razem 5 lat. Kocham ją ale nie chce jej na siłę zatrzymywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak z jej incjatywy to jasne, że z jakiegoś powodu nie chciała być z Toba. Może niedawno żeście się rozstali więc jeszcze nie zmieniała. Skąd ta pewność, że tak ma w telefonie, czyżby pseudożyczliwe osoby Ci to powiedziały? Nawet jeśli by coś czuła to skoro zerwała to nie jest nic coś poważnego, może Cię lubi jako kumpla, czy uważą za przystojnego, a że nie ma nikogo nowego, to Cię ma na tej tapecie. Albo nie wszyscy jeszcze wiedzą, że się rozstaliście i na razie utrzymuje to w tajemnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podczas rozstania dała mi telefon bym sobie sprawdził czy piszę z kimś innym. Sam się zdziwiłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A trzeba było się spytać, czemu zdjecia jeszcze nasze masz i nie usunęłaś, skoro zakańczasz związek? To podczas rozstania, to mogła jeszcze mieć, nawet pare dni po rozstaniu. Pytanie czy nadal ma, tego się nie dowiemy. Jakby coś rzeczywiście czuła to się sama odezwie, albo bedzie jakis kontakt utrzymywać. A tak to daj sobie spokój, nic na siłę nie wskórasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I dokładnie to robię. Nie odzywam się już tydzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic Ci innego nie pozostało. Znajdziesz inną. Szkoda bo 5 lat to kawał czasu, mogłeś nawet planować zaręczyny, jakbys miał pokończoną edukacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No nic, jak kocha to wróci, jak nie to trudno. Lepiej być samemu niż z kimś kto nie kocha. Tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojeju co za podobna sytuacja... moi znajomi są w takiej samej sytuacji nawet data rozostania sie zgadza! Dobrze, że się nie odzywasz, ona musi za tęsknić i zrozumieć. Fajnie jakby to ona dzwoniła do Ciebie żeby Ci opowiedzieć co u niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy powiedziała dlaczego chce zakończyć ten związek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Może dlatego dala Ci telefon bo oskarzales ja o to ze z kimś się spotyka. Czy była wobec Ciebie uczciwa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zacząłem być podejrzliwy od momentu jej spotkania z kolegą wieczorem w parku, poprzez fb się dowiedziałem i czekałem aż mi sama o tym powie lecz nie powiedziała. Więc przy rozstaniu jej wygarnalem. Powodem rozstania było według niej moje krzywe akcje które odwalalem, typu pojechanie na kawalerskie kumpla, wyjście do baru ze znajomymi itp. Od dawna już sabotowala nasz związek to też jej powiedziałem, pozwalałem jej na wszystko, może tu też leży mój błąd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
było według niej moje krzywe akcje które odwalalem, typu pojechanie na kawalerskie kumpla, wyjście do baru ze znajomymi itp. x Chciała cie wcisnąć pod pantofel, dobrze że się nie dałeś. Nawet jakby jej się udało to też straciłbyś w jej oczach jako mężczyzna później. Wiem, paradoks trochę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tak mnie wcisnela, wszyscy mi to mówili którzy byli obok i to widzieli. Czyli uważacie że powinienem się nie odzywać do niej i czas pokaże czy się odezwie do mnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak dobry kolega no to bezsens, że wytykała Ci kawalerskie. Spotkania ze znajomymi o ile nie przesadzałeś z czestotliwościa, to czasem mogłeś wyjśc. A po co masz do niej dzwonic, przecież, jak będziesz szukał kontaktu to stwierdzi, że cos do niej czujesz i jeśli z jej strony to całkowicie koniec, to będzie uważać, że jestes nachalny. Nie znam dziewczyny, ale czasem może powiedzieć komus, że do niej wydzwaniasz, a pseudożyczliwe osoby dodadza resztę i wyjdzie, że wzdychasz do niej i jestes nachalny, a po co ci to? Czemu ona może zadzwonić, bo 5 lat to troszkę jest i mozę zrozumieć, że jednak fajny z Ciebie gość i było jej z Tobą dobrze, inni to już nie Ty i chcieć powrotu. Rzadkie to przypadki, ale przy długich związkach czasem się zdarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czasem dziewczyny stroją fochy, jak czegoś im brakuje, głównie czułości. Czepiają się wtedy o byle co, bo chcą byc najważniejsze, a tego nie odczuwaja. Może jej tego brakowało, ale to tylko tłumaczyło by fochy z powodu kawalerskiego, a nie odejścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A daleko od siebie mieszkacie? Ona tez robiła jakieś chore akcje oprócz tego spotkania w parku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zabiegając teraz o nią tylko się pogrążasz i twoje notowania lecą w dół. Skoro dałeś się urobić w tym związku, to no cóż, ewentualna zmiana tego stanu rzeczy byłaby długa i pełna krzyków oraz przeciągania liny z jej strony, a sukces niepewny. Twoja była straciła do ciebie szacunek i już mechanizmy w jej mózgu poszły - niepewność uczuć do ciebie. W skrajnych przypadkach miękki gość budzi nawet obrzydzenie i zachodzi dysonans bo rozum mówi, że on robi wszystko, slucha mnie, na kazde moje zawołanie no ideał..ale...jednak odpycha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mam pojęcia bo do tego momentu ufalem jej bezgranicznie, później wbilem na jej fb i wyszło co wyszło. Może dobrze się stało. Ja nie robiłem takich rzeczy jak spotkania z innymi kobietami, czy też koleżankami wieczorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie kolego tak było. Im więcej od siebie dawałem tym bardziej psulo się między nami. Jakiś paradoks. No nic czekam aż wróci skruszona:) jeśli nie trudno jej strata:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak wroci to nie daj się tym razem! Powiedz ze jeżeli chce wrócić to musicie stworzyć związek na innych zasadach, zero kłamstw i spotkań z innymi. Jeżeli tego nie zaakceptuje to znaczy ze Ty powinieneś znalezc inna i żyć szczesliwiej i spokojniej;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To zależy od kobiety. Przesadzac też nie można, że wszystko na zawołanie, bo kazdy jakieś wytchnienie powinien miec. Zależy co dla kogo jest wazne. Ja na pewno zabroniłabym spotykania z innymi kobietami, czy kolezankami sam na sam, czy pisania z nimi. Z kolegami przecież nie zabronie, bo to bylaby juz przesada. No i jak chciałabym się zobaczyc, albo gdzies pójsc, czy cos przygotować, to liczylabym, że gośc jest w stanie zrezygnowac z innych zajeć dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wracając do meritum jak myślicie czy to co miała w telefonie nadal świadczy że coś do mnie czuje? Bo się zastanawiam o co chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trudno powiedzieć, moze jakieś uczucie jest, ale musi wygasać skoro zerwała. Normalna osoba, jak kogos kocha to pierwsze próbuje cos naprawic, porozmawiać, jak coś leży na sercu. Jak nic nie pomaga to ewentualnie wtedy zrywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×