Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Straciłam pracę a mieliśmy starać się o drugie dziecko. Co dalej robić?

Polecane posty

Gość gość

Witam. Z początkiem maja dostałam wypowiedzenie z pracy. A mieliśmy zacząć starać się o drugie dziecko. Jestem załamana. Pracuje do końca maja i nie wiem co dalej robić. Czy szukać czegoś konkretnego i odłożyć plany na powiększenie rodziny czy znaleźć byle jaką pracę byle umowa była i zajść w ciążę? Wiem, ze to nieuczciwe, ale zanim dostanę umowę na stałe w nowej pracy to minie kupa czasu :( synek ma prawie 5 lat. Nie chce dłużej odkładać tego w czasie bo nigdy tego dziecka nie będziemy mieli jak tak będziemy to odkładać w nieskończoność. Nie spodziewałam się tego wypowiedzenia zupełnie :( co byście zrobiły na moim miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem powinaś zrezygnować z drugiego dziecka. Po poprostu zabraknie wam pieniędzy na utrzymanie dwojga dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drugie dziecko tez chce jesc, miec godne warunki itd. Jestes niedojrzala kobieta bo po 1 -pytasz obcych ludzi na forum, po 2- tracisz prace czyli dochod, nawet jesli postapisz nieuczciwie to i tak wiecznie kasy nie beda Ci dawac, po 3 nie umiesz powstrzymac swojego popedu? To obrzydliwe. I moge tak jeszcze wymieniac, nieuczciwe wobec pracodawcy pozniej boja sie zatrudniac kobiet. Rob co chcesz :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poszukaj pracy potem zajdź w ciążę. Nie Ty jedna musisz zrezygnować ze swoich planów bo coś innego się nie udało. Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie słuchaj tych nawiedzonych egoistek. Godne warunki bla bla bla. Lepsze warunki jeszcze będą, a na drugie dziecko za niedługo będzie za późno, jeżeli chcesz, by rodzeństwo w dzieciństwie miało ze sobą fajny kontakt. Wiadomo, że wrócisz do pracy, z drugim dzieckiem też często się jest na wychowawczym i żyje się z jednej pensji. Zważ, że jeszcze będziesz miała 1000 plus na dzieci. Dacie radę. Omówcie to z mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Acha, zaczep się na razie w jakiejkolwiek w miarę sensownej pracy i nie mów o ciąży. Myślałby kto, że pracodawcy są wobec nas tacy uczciwi, sama widzisz, że dostałaś niespodziewane wypowiedzenie. Zresztą nieinformowanie o ciąży to nie jest nieuczciwe, bo o takie rzeczy nawet nie wolno pytać na rozmowach kwalifikacyjnych, to Twoja sprawa. Trudno żebyś z powodu ciąży nie szukała pracy, bo to „nieuczciwe”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dlatego nie zatrudniam młodych kobiet. I mogą podziękować takim jak autorka. Płacę porządne pensje i nie mam zamiaru zatrudniać kogoś, kto zaraz po podpisaniu umowy pójdzie na zwolnienie, a daję odrazu umowę o pracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Modliszka22
Niespodziewane wypowiedzenie? Po to w umowie jest zapis o wypowiedzeniu, żeby w razie takiej sytuacji pracownik nie został bez pracy z dnia na dzień. To jeszcze pracodawca miał pisać list ze zamierza wręczyć wypowiedzenie? Uważam ze plany ciążowe w takiej sytuacji powinny odejść na dalszy plan. Szukaj pracy, aby to dziecko, które już masz miało godne warunki życia. Myśl o tych, co są i za których jesteś odpowiedzialna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja ci powiem ze mimo wszystko bym starała się o drugie dziecko niewiadomo ile to potrwa. Nigdy nie bedzie dobrego momentu zawsze będzie coś. Ja jak miałam stabilną pracę to zajść w ciążę nie mogłam jak postanowiłam zmienić to łup i się udalo. I to jest ważniejsze. Później co powiesz ze dziecka nirmasz bo pracę zmienialas popatrz ile kobiet nuepracuje dostają kasę od państwa i się tym szczyca. Dostaniesz 1000 przez rok po urodzeniu plus 500 na drugie a może i na pierwsze bo dochód spadnie po roku pójdziesz do pracy o już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Trzeba było brać takiego męża który w razie czego zarobi na rodzinę i nie byłoby problemu czy starać się czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, dostaniesz tą najniższą krajową przez rok (1000 kosiniakowe + 500 na drugie) i jakoś w spokoju przez rok odchowasz maluszka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tu autorka Ja na te 500 plus nie patrzę bo to jest a za chwilę może nie być. Bardziej chodzi mi o to żeby mieć jakby "gwarancje" pracy do końca ciąży (wcale na zwolnienie iść nie muszę przeciez od razu) i mieć ten macierzyński pewny. Bo co mi po kosiniakowym jak cała ciążę bez dochodu z jednej wypłaty nie damy rady bo mąż by się zajechał a nie chce żeby zapierdzielal za nas dwoje. I proszę mi męża nie obrażać bo źle nie zarabia, ale niestety sporą część jego pensji przeznaczamy na kredyty. Z mojej żyliśmy i częściowo z jego a z mojej jeszcze co nieco odkladalismy, ale nie ma tego nie wiadomo ile.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co.... ja akurat jestem w ciąży. I wiem ze po powrocie z macierzynskiego dostanę wypowiedzenie. Pracuje w gimnazjum które zaraz zostanie zamkniete. Ś Swiadomie podjelam te decyzje. Stwierdzilam że jakas reforma nie może dyktowac mi jak żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czy mając takie kredyty itd i brak oszczędności jak podejrzewam naprawdę stać Was na to 2 dziecko? Tak szczerze, w głębi serce sobie odpowiedz. Czy satysfakcjonują Cię porównania, że są kobiety co nie pracują a mają kilkoro dzieci i ciągną od państwa? Czy chcesz stawać z takimi kobietami w podobnej linii? Bo te rady co dostałaś to mniej więcej takie są "rób se, inni w ogóle nie mają pracy i jest ok".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Prace można stracić w każdej chwili nikt z nas nie jest w stanie tego przewidzieć. Wiec takie głupie gadanie ze autorka jest nieodpowiedzialne możecie sobie w buty schować A gdybyś tak teraz poszła na l4 po rozwiązaniu umowy płaci Ci zux w tym czasie szukaj pracy.A z ciążą hmm możesz zaczekać a ja bym nie czekała dał Bóg dzieci da i na dzieci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co innego stracić pracę jak już się ma dzieci. Co innego nie mieć warunków na drugie i się na nie zdecydować. Z czego je wykarmicie i ubierzcie? Zapomogi i zasiłki są dla tych, którzy w wyniku losowego wypadku zachorowali, ulegli wypadkowi, stracili pracę, a nie dla tych, którzy chcieliby to czy tamto, albo chcieliby poprawić sobie finanse. To zwykła lekkomyslnosc. Ludzie wolą, aby pieniądze z ich podatków szły na tych, co rzeczywiście ich los pokrywdzil, a nie na tych co to marzy im się dziecko a nie mają z co go utrzymac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdybym chciała stanąć w jednym rzędzie z tymi co ciągną od państwa to czy przejmowałabym się pracą? Nie. Zrobiłabym dziecko na zasadzie "jakoś o będzie, państwo da". Przy pierwszym dziecku z niczego nie korzystałam. Mając dwie wypłaty - tak. Stać nas na drugie dziecko. Mając jedną - nie. Jestem w trakcie studiów. Miałabym na macierzyńskim czas żeby dobrze się przygotować do obrony. I tak zamierzam za 2 lata po skończeniu studiów szukać pracy w zawodzie i połączyć to z wykształceniem, które już mam. Dlatego teraz mieliśmy starać się o dziecko a tu taka niespodzianka.. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szukaj byle gdzie..nawet na kase aby umowa byla jakas zalezyy ile masz lat?? zajsc w ciaze potem l4 , macierzynski potem mozesz myslec co dalej jakby czlowiek czekal na wymarzone warunki i prace nigdy y czasu nie bylo..masakra nieczuciwe zajsciew ciaze??jajaj jakies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przy takich wątpliwościach nie zdecydowałabym się na dziecko. Dziecko nie zabawka, trzeba być pewnym swojej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja na twoim miejscu zdecydowałabym się na drugie dziecko, nie zwlekaj bo pracę w każdej chwili znajdziesz.Przecież po porodzie będziesz dostawała co miesiąc 1.000 zł kosiniakowego 500 plus więc przez rok będziesz 1.500 złotych miała na utrzymanie ,to mało?? Jak dziecko skończy rok wtedy możesz zacząć szukać jakiejś pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja wiem, że jest kosiniakowe, ale wyprawkę też trzeba zrobić z czegoś, pokój przygotować i żyć przez te 9 miesięcy. Dlatego mi zależy na umowie o pracę żeby do końca ciąży też wynagrodzenie otrzymywać czy to z ZUS czy pracując do końca o ile praca i ciąża na to pozwolą oczywiście. Zawsze uczciwie pracuję, odprowadzam składki więc nawet gdybym miała ciążę przesiedzieć na L4 to w sumie czemu nie? Może to jest nieuczciwe wobec pracodawcy, ale jak już ktoś wspomniał czy pracodawcy są tacy uczciwi zawsze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po ile twój mąż zarabia że nie jest w stanie utrzymać cię i dzieckaprzez te kilka miesięcy ciąży? Nie macie żadnych oszczędności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez pisze dziewczyna ze maz niezle zarabia ale splata kredytu "pożera" przychód. Trudno dokladniej poczytac pare postow wyzej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To dalej bierzcie kredyty a potem kombinujecie z czego żyć, rezygnujcie z drugiego dziecka bo nie będzie za co przeżyć, bo Kredyt.. Trzeba być głupim żeby brać kredyt. A gdyby przytrafiła się wpadka? zawsze powinno się brać taką ewentualność pod uwagę, to co wtedy ? Zęby w ścianę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No no lepiej z mamusia na kupie:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Trzeba być głupim żeby brać kredyt" Już nie przesadzaj. Nie każdy żyje w małych miastach czy na wioskach gdzie możesz odłożyć czy na działkę czy na dom/mieszkanie. Albo jeszcze rodzice dadzą poł swojej (jak to u wielu mądralińskich na kafe, widać po zakłądanych tematach). A nie wmawiaj mi, że ot tak można w kilka lat odłożyć 300-400 tysięcy, szczególnie w trakcie wynajmując (no bo pod mostem mieszkać się nie będzie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bym wolała mieszkać z rodzicami czy z teściami niż brać kredyt i być na swoim ,zawsze to są zaoszczędzone pieniądze i można jeździć na przykład na wymarzone wakacje albo decydować się na kolejne dzieci... No i mieć teściów lub rodziców do pomocy przy dzieciach: D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak dalej odradzajcie dziewczynie zajść w ciąże, a potem w innym temacie płaczcie, że trzeba ciapatych ściągać bo rąk do pracy nie ma tak jak na zachodzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:26 Jak Ci odpowiada mieszkanie na kupie w kilkudziesiecio metrowym mieszkaniu w bloku to nie oznacza, ze każdemu to odpowiada. I moich teściów, którzy mają dom mieszka brat męża stary kawaler i nieudacznik życiowy. Mieszkanie z nim pod jednym dachem doprowadziłoby mnie do szaleństwa. A rodzice mają 70 metrów w bloku i nie wyobrażam sobie tam mieszkać na kupie. Dwie rodziny na 70 metrach. Zamiast płacić wynajem splacamy kredyt na mieszkanie i nie wiem co w tym jest głupiego? To rozsądne jest siedzenie na wynajmie i nabijanie komuś kieszeni niż życie na kredyt, ale na swoim?! Zero logiki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja mam kredy i jeżdżę na wymarzone wakacje. No ba wymarzone może nie, bo dzieciaki za małe więc zostają europejskie kierunki. Pomocy przy dzieciach nie potrzebuje bo mam 30 a nie naście lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×