Gość gość Napisano Maj 18, 2017 Zwierzyłam się koleżankom ze studiów z moich problemów, w tle były myśli samobójcze. No niestety. No i co się stało? Poszły z tym do wykładowcy! Wyobrażacie sobie takie coś? Dorośli ludzie i poszli naskarżyć do wykładowcy. Co z nimi nie tak? W niczym mi to nie pomogło, a wręcz zaszkodziło. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach