Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Mam moralniaka..nie poszlam do pracy..

Polecane posty

Gość gość

Pocieszcie mnie jakos :( wczoraj moja kolezanke zostawil chlopak dla innej kobiety i ona chciala sie z tego powodu napic wiec chciala , zebym ja z innymi dziewczynami jej potowarzyszyla.. Miala domowe wino..troche za duzo wypilam, jakies trzy lampki a dzis rano sie budze z bolem brzucha, wymiotowalam oraz dostalam biegunki..no masakra jakas.. Nie bylam w stanie pojsc do pracy choc teraz juz sie lepiej czuje a dziewczynom nic nie bylo..w pracy powiedza , ze zle sie czuje ale jak mnie sie beda pytac dlaczego nie przyszlam do pracy to wiem, ze bede musiala klamac bo przeciez nie powiem, ze napilam sie i z tego powodu nie przyszlam do pracy...pierwszy raz w zyciu to mi sie przytrafilo choc mam 27 lat..leze teraz w lozku sama w domu a dziewczyny sa w pracy (mieszkamy i pracujemy razem) i mam z tego powodu straszne wyrzuty sumienia :( a moze po prostu przesadzam? Jak myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Noo, przesadzasz. Każdy ma prawo czuć się źle, byle nie naduzywac tego jako wymówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak myslisz? No zle mi z tego powodu. To sie juz wiecej nie powtorzy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źle Ci z tym właśnie dlatego że, to pierwszy raz ci się przytrafiło. Masz delikatny żołądek a wino jest ciężkie, ja osobiście też nie toleruje wina nawet lampki. To jest właśnie szkoła życia, nauczylas się że, nie powinnaś pić wina. Jeszcze wiele takich nauk przed tobą, obyś tylko wyciągała wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojj tak juz sobie wyciagne wnioski ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Geduld
Nic sie niestalo, miala bys dopiero MORALNIAKA gdybys kolezanke w takiej sytuacji zostawila sama. A praca "Niema ludzi niezastapionych"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×