Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Nic nie osiągnęłam?

Polecane posty

Gość gość

Mam 45 lat, pracuję jako barmanka, bo wyglądam młodziej i mam dużo energii, świetnie dogaduje się z ludźmi, mam przyjaciół w różnym wieku. Nie mam rodziny, mieszkam z koleżankami (młodszymi o 20 lat), bo samej nie stać by nie było na swoje mieszkanie. Fajnie nam się razem przebywa. Jeżdżę konno, studiuję malarstwo, co zawsze było moim marzeniem, ale dopiero teraz się odważyłam. Nie jestem niedojrzała z zachowania, rozstałam się z miłością mojego życia kilka lat temu i dotąd nie chciałam wejść w żaden związek, stąd mój brak rodziny, ale nic na siłę. Mam koleżanki z dziećmi i świetnie się dogadujemy, lubię ich pociechy, nie zazdroszczę, po prostu się cieszę ich szczęściem. Lubię też swoje życie i czuję się w nim szczęśliwa, ale ostatnio usłyszałam, że nic nie osiągnęłam i przegrałam swoje życie. Nie uważam tak, ale ta osoba mówiła to z ogromnym przekonaniem, wyższością i pogardą. Trochę mi się zrobiło jednak nieswojo. Co Wy myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moim zdaniem z twoim życiem wszystko jest w porządku, a ta osoba zwyczajnie kłamała :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Obiektywa prawda jest taka, że żyjąc życiem które lubisz, jesteś kobietą sukcesu i wszystko jest całkowicie w porządku :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak kobieta sukcesu, życie na poziomie studentki w akademiku z psiapsiułkami. W wieku 45 lat LUDZIE..... Czy tobie się nie pomylił okresy życia? Studia, wspólne mieszkanie z koleżankami, sorry praca za barem w knajpie? Wiesz co no 45 lat to wypadałoby już coś mieć w życiu Własne mieszkanie, męża, Dziecko , auto, jakaś kariere zawodową, czy normalna prace a nie za barem Ile lat masz zamiar tak ciągnąc? Nie wiem o czym ty możesz rozmawiać z 20 lat młodszymi laskami. ok wyglądasz młodo wierzę, tylko ile jeszcze? 5 lat? 7? a potem co, 52 lata i dalej praca za barem i mieszkanie w wynajowanym mieszkaniu z koleżankami które mają 20 lat? Dziewczyno ten kto ci powiedział to co napisałaś miał racje, Takie życie dobre jest do 24 roku życia, POtem trzeba mieć pracę, rodzinę , albo przynajmniej pracę. Albo przynajmniej koleżanki w swoim wieku... Szanuj się trochę bo naprawdę za pare lat może byc z tobą źle Z baru cie wyrzucą bo już nie bedziesz tak młodo wyglądąc, koleżaneczki w d***e beda miały 50 letnia kobiete, a szanse na znalezienie męża spadna do 0. Uwarzaj na to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No cóż , każdy widzi to inaczej bo każdy ma swój system wartości , miała prawo tak powiedzieć tak samo jak Ty masz prawo mieć to w D.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Powiedz mi jeszcze że co tydzien imprezujesz do rana, i sypiasz ze studentami to chyba p*****lnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Napisała, że nie zachowuję się niedojrzale. Co za głupoty jej wciskacie. Żyje sobie spokojnie, szczęśliwie, z uśmiechem, to jakieś zgorzkniałe małpy, co dopiero przegrały życie muszą się wyżyć. Bo skoro one coś straciły, to ona też musi. W końcu razem raźniej w niedoli, nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj Nie wiem jak Ty Autorko, ale ja bym nie ufała osobie, która wstawia tyle wielokropków i napisała "uważaj" przez "rz" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie kumam was, jak mozecie krytykować, a może autorce odpowiada takie zycie po prostu? A nie schemat: rodzina munż, smarkacze... nuda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Każdy człowiek jest inny, nie ma przepisu na życie i schematu dobrego dla wszystkich. To dlatego ludzie w pewnym momencie dochodzą do wniosku, że coś stracili, przegapili, mają kryzys wieku średniego. Do gość wczoraj : po co ma pracować na własne mieszkanie, nie będzie miała go komu zostawić, bo nie ma rodziny. To się mija z celem. Nie chce mieć męża z przypadku i wychować dziecka, bo wypada i trzeba, to akurat dobrze o niej świadczy. Auto może nie jest jej potrzebne. Nie każdy musi chcieć robić karierę. Może sprzątanie to kariera? A przecież mnóstwo ludzi tak pracuje. Lepiej się obudzić w wieku 60 lat, że wszystko, co się miało i zrobiło, to ta kariera, którą teraz możesz sobie włożyć gdzieś, bo jesteś emerytem i nikogo to nie obchodzi. Niektóre osoby w wieku 20 lat są mądrzejsze niż starsi ludzie, może ma koleżanki, z którymi się po prostu dogaduje. Najpewniej jest na studiach zaocznych, a jeśli nie, to i tak robi to, co w życiu lubi i spełnia marzenia. "Szanuj się trochę bo naprawdę za pare lat może byc z tobą źle" chyba to jest właśnie szacunek do siebie, życie tak, jak czyni Cię to szczęśliwą, a nie jak trzeba i wypada z nerwicą i depresją. Autorka nie ma problemu ze sobą tylko z osobą, która jej powiedziała coś, przez co poczuła się dziwnie. Pewnie to pierwsza taka osoba w jej życiu na jaką trafiła, bo żmije z cafe rzadko wychodzą z domu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
sratytaty niezaleznie od tego co robisz i jak zyjesz zostaniesz skrytykowana. zawsze. inni lubia jak robisz tak jak oni. czuja sie bezpiecznie bo nie sa sami. jak im cos nie wyjdzie to moga powiedziec Basi z klatki obok tez nie wyszlo i jakos tak lzej od razu. jakbys zyla jak wiekszosc to tez by cie krytykowali. cos tam by sobie zawsze znalezli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Własne mieszkanie może jeszcze na kredyt, mąż i dziecko, kariera w korpo gdzie jesteś numerem dla szefa, to jakieś osiągniecia? O kurna hahahhaahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja też się czuje jak nikt. Niby mam dobre studia, jestem lekarzem, ale nie mam żony, dzieci, mam dobre auto, mieszkam w 300 metrowym domu z rodzicami. Przegrałem czy wygrałem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×